Chodzi o dyrektorów gminnych placówek oświatowych. O podwyżki dla nich wnioskuje część radnych, wójt w pełni popiera pomysł
Okazuje się, że nawet w dobie szukania oszczędności w oświacie można działać w kierunku podwyższania płac. Wiele wskazuje na to, że radni zadecydują o tym, żeby zwiększyć pensje dyrektorów już podczas październikowej sesji. Stosowny wniosek padł podczas piątkowych obrad komisji komunalnej. Radni byli zgodni, że nie jest normalną sytuacją, żeby zarobki dyrektorów plasowały się w środku stawki poborów danej szkoły. – To powinny być pieniądze godne stanowiska i odpowiednie dla zakresu obowiązków – zgodnie uznali, przyznając, że nie może być takiej sytuacji, gdy dyrektor, który ma się skupiać na kierowaniu placówką, szuka dodatkowej możliwości zwiększenia zarobków poprzez łapanie dodatkowych godzin nauczania. – Taka podwyżka byłaby urealnieniem wysokości zarobków – oceniali radni komisji komunalnej, zgodnie przyjmując, że dyrektor powinien zarabiać najwięcej w szkole.
Zmienić kuriozum
– Zgadzam się z tym, że sytuacja, kiedy dyrektor szkoły jest w środku stawki ze swoimi zarobkami jest kuriozalna – wtórował podczas komisji Przemysław Kurdzieko. Wójt przyznał, że o takiej inicjatywie myślał wcześniej, bo pracy dyrektorom nie brakuje, a odpowiedzialność na stanowisku jest większa niż w przypadku pozostałych nauczycieli. Wójt zapowiedział, że przedyskutuje wniosek z radnymi z komisji oświatowej i będzie chciał, żeby radni podjęli w tej sprawie uchwałę jeszcze na październikowej sesji.
[[reklama]]
Rozmowa o dyrektorskich pensjach towarzyszyła dyskusji o tym, ile samorząd będzie musiał dołożyć do gminnej oświaty w roku szkolnym 2014-2015. Przypomnijmy, że intensywna debata na temat tych pieniędzy toczy się w gminie od kilku lat. Widać jednak jej efekty, bo o ile zdarzały się lata, że samorząd dokładał do oświaty nawet pół miliona złotych rocznie, tak plany na obecny rok szkolny mówią o ponad 200 tys. zł (podczas gdy są samorządy, które dopłacają po kilkaset tysięcy, a nawet milion złotych i więcej). Jak udało się zmniejszyć wysokość tych środków? – pytali na komisji wójta radni. Przemysław Kurdzieko przyznał, że przede wszystkim to zasługa właściwie skonstruowanych arkuszy organizacyjnych szkół. Nie bez znaczenia jest też zapewne fakt, że w tym roku szkolnym w szkołach w Lipce i w Łąkiem uczy się łącznie więcej uczniów niż w ubiegłym roku szkolnym. Wtedy było ich 523, obecnie 548. Choć faktem jest też, że o ile nie ma pod tym względem problemu z placówką w Lipce, tak wciąż deficytowa jest w tym aspekcie szkoła w Łąkiem.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze