- To, o co nie mogłem się doprosić, sam załatwiłem w dwa tygodnie - Zenon Karbowiak tradycyjnie nie przebierał w słowach
Ubiegłotygodniowe spotkanie wójta Piotra Lacha i jego zastępcy Ryszarda Wińskiego z sołtysami wszystkich miejscowości było okazją do poruszenia i omówienia wielu tematów. Tradycyjnie z zainteresowaniem spotkała się mająca wejść w życie ustawa śmieciowa, rozmawiano również m.in. o problemach drogowych, inwestycjach kanalizacyjnych i utrzymaniu boisk sportowych. Jedną z najważniejszych, poruszonych w trakcie spotkania kwestii, był temat funduszu sołeckiego – wójt chciał poznać zdanie sołtysów odnośnie wyodrębnienia środków w budżecie na ten cel na rok 2014. Sołtysi, w zdecydowanej większości, pozytywnie wypowiedzieli się na ten temat w formie głosowania. 26 osób opowiedziało się za funduszem sołeckim, jedna wstrzymała się od głosu, tym samym podczas środowej sesji poddana pod głosowanie zostanie uchwała w przedmiotowej sprawie. [[reklama]] Korzyści z funkcjonowania funduszu odnoszą nie tylko poszczególne miejscowości, które zyskują środki na realizację ważnych dla nich przedsięwzięć, ale i gmina, na warunkach określonych w rozporządzeniu Ministra Finansów samorząd wyodrębniający fundusz sołecki może bowiem uzyskać częściowy zwrot poniesionych na ten cel kosztów. Jest to 20% zadań zrealizowanych, co w praktyce oznacza, że za rok 2011, w którym na fundusz wydatkowano 218 tys. zł, do gminnej kasy wpłynęło 43 tys. zł. Za rok 2012 samorząd będzie wnioskować o zwrot ok. 70 tys. zł – wnioski w tej sprawie można składać do 31 maja.
Słodko-gorzki akcent
Narada sołtysów była okazją do wręczenia jednemu z nich podziękowania od dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg, Mirosława Jaskólskiego. Za szeroko rozumiane społeczne zaangażowanie w pielęgnację i pracę na rzecz wsi, z rąk przewodniczącego Rady Gminy Złotów Sławomira Czyżyka otrzymał je Zenon Karbowiak. Sołtys Starego Dzierzążna przyznał, że jest takim obrotem spraw zaskoczony. – To, o co nie mogłem się doprosić, sam załatwiłem w dwa tygodnie – wskazując na brak reakcji ze strony gminy na jego wcześniejsze uwagi mówił w kontekście współpracy z PZD. - Jestem zawiedziony pracownikami urzędu – dodał, co wywołało dyskusję na temat kwestii własnościowych dróg oraz ich utrzymania. Z jednej strony dało się słyszeć, że ubytki w nawierzchni to normalna rzecz po zimie, z drugiej, że te ubytki były już na wiosnę, a przed kolejnym zimowym sezonem nic z nimi nie zrobiono. - Dopóki będziemy mieć drogi w standardzie żużlowym, to niestety będzie to tak wyglądać – o pozimowych uszkodzeniach mówił wójt. - Ubolewamy nad tym – dodał. - To, że obrywamy za drogi powiatowe, to inna rzecz.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze