Do przerwy wyrównany pojedynek bez wielu okazji bramkowych, ale mimo to zakończony czterema golami.
W 28 minucie na prowadzenie wyszli goście po celnym trafieniu z rzutu karnego. W 44 minucie po dośrodkowaniu Jakuba Bazeli i nieszczęśliwej interwencji defensora z Gołańczy padła wyrównująca bramka i wydawało się, że właśnie takim wynikiem zakończy się pierwsza część gry.
Jednakże najpierw na ponowne prowadzenie wyszli goście, a w doliczonym czasie gry pogoniści wyrównali po raz drugi, tym razem za sprawą Wojtka Węgrzyna. Jak się miało okazać, do końca spotkania miał już trafiać tylko najlepszy snajper Pogoni... Druga połowa to przewaga Żółto-Czerwonych, choć goście potrafili się groźnie odgryzać. Skuteczni byli jednak tylko pogoniści, którzy za sprawą bramek wspomnianego W. Węgrzyna w 53', 82' i 90' potwierdzili lepszą dyspozycję i pokonali przyjezdnych 5:2!
Brawo Pogoń!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wreszcie bo ostatnie trzy mecze to porażka. Wymienić ławkę logistyków.
Pogoń ????
Dramat
Wreszcie bo ostatnie trzy mecze to porażka. Wymienić ławkę logistyków.
Pogoń ????
Dramat