Dziś o 13:00 w Radawnicy tamtejszy Płomień podjął drużynę ze Stawnicy
Lider "Powiatówki" przyjechał na teren rywala w silnym składzie i zbudowany dwoma ligowymi zwycięstwami.
Gospodarze natomiast, po ubiegłotygodniowej wygranej 2:5 z zespołem Tacconi Górzna chcieli pokazać, że u siebie potrafią być groźni. Po wyrównanym początku sygnał do ataku gościom dał Paweł Kwiatkowski, który po zamieszaniu podbramkowym otworzył wynik spotkania. Kolejne trafienia były dziełem Filipa Zbiżka, który bramkarza gości pokonał trzy razy z rzędu, zdobywając tym samym klasycznego hat tricka.
Rozbici zawodnicy Płomienia, mimo usilnych prób i częstego wstrzeliwania futbolówki w pole Orła, nie zdołali poważnie zagrozić przyjezdnym. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:5, gdyż drugiego gola w tym meczu strzelił Paweł Kwiatkowski.
Po przerwie obie ekipy dokonały kilku zmian, jednak obraz gry wciąż był ten sam - zawodnicy Orła regularnie zagrażali bramce gospodarzy. Dobrymi interwencjami popisywali się jednak bramkarz Płomienia oraz kierujący blokiem defensywnym tej drużyny Julek Radowski.
Mimo to kolejne gole wydawały się tylko kwestią czasu i tak też się stało. Najpierw składną akcję gości wykończył Maciej Brewka, potem prostopadłe podanie w pole karne od Łukasza Opłatka wykorzystał Paweł Mreła, a na koniec Płomień dobił Łukasz Cieślik, który skorzystał z podania otwierającego drogę sam na sam z bramkarzem od Pawła Kwiatkowskiego.
Płomień Radawnica - Orzeł Stawnica 0:8.
Identyczną różnicą goli zakończył się poprzedni mecz obu drużyn rozegrany w Radawnicy. Wówczas jednak goście strzelili 12 goli, ale stracili 4. Tym razem zachowali czyste konto.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I Orzeł Stawnica jak zwykle szuka sensacji... Nie pozdrawiam
Gość,jak zwykle nie poda swojego imienia i nazwiska ;)
I Orzeł Stawnica jak zwykle szuka sensacji... Nie pozdrawiam
Gość,jak zwykle nie poda swojego imienia i nazwiska ;)