Reklama

Pół miliona w plecy

01/10/2015 12:30
Gmina nie ma większych szans otrzymać 500 tys. złotych dotacji za budowę kanalizacji realizowanej w poprzedniej kadencji. Powód? Ewidentne zaniedbania w zakresie zgodności budowy z projektem. Najwyższa Izba Kontroli wskazała też na uchybienia w dotacji przyznanej parafii pw. św. Józefa w Fanianowie

Poważne zmiany w urzędzie

Sesję rozpoczęła informacja burmistrza o zmianach w organizacji pracy urzędu. Zgodnie z jego założeniem powołane zostały trzy referaty. Kierownikiem referatu finansowo-księgowego została skarbnik Danuta Dubicka. Referatem organizacji i promocji będzie zarządzała Anna Jankowska. Referat gospodarki przestrzennej i inwestycji powierzono Magdalenie Gdaniec. Tym samym nowe, ścisłe kierownictwo urzędu oprócz burmistrza, wiceburmistrza i skarbnika stanowić będą właśnie kierownicy referatów. Ponadto na kilku urzędowych stanowiskach dokonano zmian personalnych. - Liczymy na to, że nowa organizacja i skład osobowy będą zapewniały mieszkańcom szybką i profesjonalną obsługę – mówił Piotr Łosoś, wskazując, że jego decyzja o zmianach podyktowana została licznymi skargami mieszkańców na wcześniejszą organizację. - Chcemy, by nie dochodziło już do sytuacji, w których jeśli urzędnik jest na urlopie, jakiejś sprawy w tym czasie nie da się rozstrzygnąć – dodał P. Łosoś.

Poinformował również o planowanych przez gminę inwestycjach, które, po przygotowaniu dokumentacji i przetargach, są gotowe do realizacji. Za około 370 tys. złotych powstaje droga gminna w Fanianowie. Ponad 300 tys. złotych trafi na drogę Dźwierszno Małe-Górowatki. Brakujący fragment chodnika przy ulicy Targowej w Łobżenicy będzie kosztował 65 tys. złotych. Ze względu na trudną sytuację finansową gminy (więcej na ten temat na stronie 27 tego wydania „AL”) pod znakiem zapytania stanęła sprawa podzielonej na trzy etapy inwestycji na drodze biegnącej przez Kościerzyn Mały. - Bez dotacji nie będzie to raczej możliwe w tym roku, nie mamy tych pieniędzy – mówił burmistrz. W czasie odsunięty został też montaż windy w gimnazjum publicznym. Piotr Łosoś poinformował również, że w najbliższych tygodniach ponownie ruszą prace przy ulicy Złotowskiej, związane z tamtejszymi chodnikami i zjazdami na posesję. - Było małe zawahanie ze strony władz powiatu, które prowadzą tę inwestycję, jednak finalnie mamy zapewnienie, że wykonane zostanie okrawężnikowanie Złotowskiej, zjazdy z ulicy oraz chodnik od liceum w stronę strażnicy OSP – mówił burmistrz. Do końca roku ma być też zakończona inwestycja wojewódzka na odcinku drogi nr 242 w okolicach młyna. Oprócz nowej nakładki na jezdni remont w tym miejscu objąć ma chodniki wraz z powstaniem kładki dla pieszych, zawieszonej nad Łobżonką. W tym zadaniu gmina partycypuje kwotą 50 tys. zł.

Reklama

Organizatorom tegorocznych dożynek gminnych na sesji wręczono kwiaty i podziękowania

Ponadgodzinne sprawozdanie z działalności włodarzy między sesjami kontynuował wiceburmistrz Józef Lewandowski. Poinformował on m.in., że zlikwidowana została kuchnia w SP w Łobżenicy. Jej pracownicy zostali przeniesieni do kuchnia w przedszkolu, która za 40 tys. złotych uległa modernizacji. - Mamy tam nowoczesny sprzęt, dzięki któremu do godziny 10:00 - 11:00 stołówka jest w stanie przygotować ponad 200 obiadów. Moce są obecnie tak duże, że moglibyśmy ich robić nawet o 200 więcej – mówił J. Lewandowski. Cena obiadu dla dziecka wynosi 2,50 zł.
Pojawiła się też informacja, że przetarg na dowozy do szkół wygrała firma Graf-Joko Józef Komornicki z Łobżenicy. - Kwota osiągnięta w przetargu to 432 tys. zł za cały rok szkolny. Uzyskaliśmy jedną z najlepszych w okolicy cenę - 3,2 zł netto za kilometr - wskazywał wiceburmistrz.

Reklama

Były zastrzeżenia

Józef Lewandowski przekazał również, że gmina Łobżenica ma pomniejszoną o 5% dotację unijną, co razem z odsetkami stanowić może nawet 500 tysięcy złotych, kierowanych za pośrednictwem urzędu marszałkowskiego, na budowę jednego z etapów kanalizacji sanitarnej. Choć sprawa w trybie odwołania z łobżenickiego magistratu skierowana została nawet do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, ten ją oddalił. Jako powód podano nieprawne zmiany wprowadzone przez poprzednie kierownictwo urzędu aneksem do umowy, co nazwane zostało ewidentnym zaniedbaniem gminy w zakresie zgodności budowy z projektem. - Nie ma właściwie szans na odzyskanie tych pieniędzy – stwierdził Józef Lewandowski.

Temat finansów pojawił się też w kontekście ubiegłorocznej dotacji z gminnego budżetu, która trafiła na konto parafii pw. św. Józefa w Fanianowie. Pieniądze zostały wydatkowane na remont wnętrza kaplicy należącej do zabytkowego, pałacowego kompleksu w Dębnie. Kontrola Najwyższej Izby Kontroli wykazała jednak uchybienia w tej dotacji i zobligowała władze gminy do podjęcia działań zmierzających do zwrotu wskazanej kwoty od parafii. W podsumowaniu informacji Józef Lewandowski wskazał, że parafia nie jest w stanie tej dotacji zwrócić z uwagi na brak funduszy.

Reklama

Nowym przewodniczącym komisji oświaty został Mariusz Wiśniewski. Zastąpił na tym miejscu Roberta Biskupiaka, który złożył mandat

Nowy przewodniczący

W związku ze złożeniem pod koniec czerwca mandatu przez radnego Roberta Biskupiaka (wybory uzupełniające odbędą się 4 października) Komisja Oświaty i Polityki Społecznej straciła przewodniczącego. Do czwartkowej sesji obowiązki te sprawował zastępca, Mariusz Wiśniewski. Jego kandydaturę na nowego zarządzającego pracami komisji oświaty zaproponował przewodniczący Rady Miejskiej w Łobżenicy Antoni Kapeja. Kontrkandydatów nie było. W głosowaniu jawnym na dwunastu obecnych na sesji radnych Mariusz Wiśniewski zyskał dziesięć głosów „za”.

Reklama

Bronisława Mazurek wskazywała, że mieszkańcy miasta też dbają o swoje otoczenie i nie liczą tylko na działania burmistrza, co zarzucają sołtysi

Miasto kontra wieś

W burzliwej atmosferze przebiegło podsumowanie sesji. Wywiązała się bowiem dyskusja pomiędzy sołtysami a radnymi i burmistrzem dotycząca zaangażowania w dbanie o wizerunek miejscowości mieszkańców wsi i mieszkańców miasta. Sołtysi wyrazili swoje niezadowolenie z faktu, że „miastowi” nie angażują się w prace porządkowe czy pielęgnacyjne, czekając, aż za nich z pomocą pracowników urzędu zrobi to burmistrz. - To niesprawiedliwe – stwierdzili. Wskazali też, że zupełnie inaczej wygląda to na wsiach, gdzie właśnie sołtysi wkładają mnóstwo pracy, by zmobilizować miejscowych do takich prac. Jako jednostkę do działania w podobnym zakresie na terenie miasta wskazano Samorząd Mieszkańców. Ze strony przedstawicieli miasta pojawił się za to argument, że wsie posiadają Fundusz Sołecki, w którym ująć mogą koszty nasadzeń czy pielęgnacji zieleni, w mieście funduszem na te cele dysponuje burmistrz. Ponadto część radnych zaprosiła sołtysów do odwiedzenia osiedli, by ci przekonali się, że w mieście też są ludzie, którzy bezinteresownie dbają o swoje otoczenie. Coraz głośniejszą dyskusję tonował Piotr Łosoś. - Zależy mi na dobrej zmianie wszędzie, i w mieście, i na wsiach. Zależy też na tym, żeby mieszkańcy czuli odpowiedzialność za to, co ich otacza, by to szanowali i też się mocno zaangażowali, ale to nie jest proces, który nastąpi z dnia na dzień.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości