Przebudowa drogi numer 188 na odcinku przez Klukowo, długo wyczekiwana zresztą przez mieszkańców wsi i kosztująca władze gminy Złotów wiele zabiegów, miała rozwiązać szereg problemów komunikacyjnych. I rozwiązała – znakomitą większość z nich. Do stuprocentowej satysfakcji zabrakło wisienki na torcie. – Czekamy, aż wreszcie uruchomiona zostanie sygnalizacja i aż zapalą się lampy nad przejściem dla pieszych – w imieniu mieszkańców wsi wypowiada się sołtys Marek Drajer. - Przechodząc przez pasy jak przedszkolaki musimy podnosić ręce, bo inaczej mało kto się zatrzyma. A już pomiędzy 7.00 i 8.00 oraz pomiędzy 15.00 i 16.00 na uprzejmość kierowców nie mamy co liczyć. Przejście na drugą stronę ulicy graniczy z cudem – nasz rozmówca chciałby, aby ten problem zniknął. Kwestia wzbudzania „zielonego” dla pieszych to jedna sprawa. Druga – „światła” miały pełnić jeszcze jedną rolę – stopować kierowców, którzy nie zważając na znak „obszar zabudowany” lubią mocniej przycisnąć gaz. - Asfalt mamy teraz ładny, do tego dochodzi dość długa prosta od strony Krajenki, więc niektórzy kierowcy się zapominają – zaznacza nasz rozmówca.
Sytuacja staje się dla pieszych o tyle niebezpieczna, że oświetlenie zamontowane nad przejściem również nie działa, czekający przy „zebrze” nie są więc dla kierowców dobrze widoczni. - Zadbajmy w końcu o ich, o nasze bezpieczeństwo – apeluje Marek Drajer.
- Czekamy na reakcję Enei. Pod względem dokumentacyjnym wszystko zostało już dopięte – Piotr Bobak z Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Poznaniu krótko komentuje problem zgłaszany przez sołtysa Klukowa. Jego słowa potwierdza zastępca wójta gminy Złotów – umowa na dostawę energii została podpisana i planowo powinna być realizowana na początku bieżącego nowego roku. - W tej chwili czekamy na liczniki – wyjaśnia Ryszard Wiński, dodając, że rachunki za zużycie energii pobieranej przez sygnalizator (podobnie jak w Górznej) oraz przez lampy umieszczone nad „zebrą” regulować będzie gmina. W pierwszym przypadku obowiązek ten powinien wziąć na siebie WZDW, ale jako że się do tego nie kwapi, jak zaznaczył Ryszard Wiński, samorząd zdecydował się wziąć ten koszt na siebie. Zwłaszcza, że gminnego budżetu z pewnością on nie zrujnuje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wystarczy postraszyć zmianą dostawcy energii a tak poza tym to najbardziej tu chyba zawiedli urzędnicy gminy,nie naciskając z odpowiednią siłą,nie ma co zrzucać potem winy na innych wy jesteście od tego za to wam płacą duże pieniądze.
Państwo prawa?Prokuratura powinna zająć się działaniami Enei stwarzającymi zagrożenie dla mieszkańców Klukowa. Wydano setki tysięcy na inwestycję drogową a Enea sobie bimba?
Niestety, ale z dostawcami prądu tak jest. Przebudowywaną sieć na koszt gminy (czy innego inwestora) trzeba im nieodpłatnie przekazać ale na podłączenie czeka się minimum pół roku. Nie mogę tego zrozumieć, dlaczego nie można podłączyć od razu w sposób, jak podłącza się np. budowy a dopiero potem dopinać papiery! Ale także nie rozumiem, dlaczego dopinanie papierów trwa aż tak długo?! Dla mnie to po prostu skandal i lekceważące działanie monopolisty! Może kiedyś w końcu ktoś to ukróci!
Wystarczy postraszyć zmianą dostawcy energii a tak poza tym to najbardziej tu chyba zawiedli urzędnicy gminy,nie naciskając z odpowiednią siłą,nie ma co zrzucać potem winy na innych wy jesteście od tego za to wam płacą duże pieniądze.
Państwo prawa?Prokuratura powinna zająć się działaniami Enei stwarzającymi zagrożenie dla mieszkańców Klukowa. Wydano setki tysięcy na inwestycję drogową a Enea sobie bimba?
Niestety, ale z dostawcami prądu tak jest. Przebudowywaną sieć na koszt gminy (czy innego inwestora) trzeba im nieodpłatnie przekazać ale na podłączenie czeka się minimum pół roku. Nie mogę tego zrozumieć, dlaczego nie można podłączyć od razu w sposób, jak podłącza się np. budowy a dopiero potem dopinać papiery! Ale także nie rozumiem, dlaczego dopinanie papierów trwa aż tak długo?! Dla mnie to po prostu skandal i lekceważące działanie monopolisty! Może kiedyś w końcu ktoś to ukróci!