Po 60 latach wspólnego życia wciąż się przytulają i mówią miłe słowa. Choć łatwo wcale nie było, bo los dwukrotnie niemal złamał ich związek
Złamał prawie dosłownie, bo każde z nich poranione było w poważnych, niemal identycznych wypadkach. Do obu doszło na tej samej ulicy, w bliskiej odległości od domu. Potrąciły ich samochody – pana Bolesława, gdy jechał rowerem, panią Janinę, gdy przechodziła na drugą stronę ulicy.
[[reklama]]
Kulturalnie, jak w banku
Ten długotrwały związek zaczął się w Koszalinie. Poznali się przez pracę. On miał 29, ona 19 lat. Pani Janina pochodzi ze Skierniewic, jej małżonek z Wągrowca. W 1955 roku trafili do Zakrzewa, gdzie jubilat otrzymał stanowisko kierownika miejscowego domu kultury.
To tylko fragment artykułu Piotra Steffena z AL 04/2014, s.26
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze