Odśnieżanie - tragedia. Sprzątanie - dramat. O bezpieczeństwie nawet nie chce się mówić
Mieszkańcy Blękwitu oraz Klukowa – o czym pisaliśmy nie raz – bardzo odczuwają uciążliwości związane z dużym ruchem na drodze wojewódzkiej 188. Niestety o poprawie bezpieczeństwa, póki co, od dawna tylko się mówi. Zdecydowanych działań brak, nic więc dziwnego, że do naszej redakcji regularnie docierają skargi zdenerwowanych – i co najgorsze – bezsilnych mieszkańców. Bezsilnych, bo jedyne co im pozostaje to czekać na przebudowę. Światełko w tunelu pojawiało się nie raz. Najpierw były dotyczące jej i projektu konsultacje społeczne, wizyty marszałka, już prawie miało się udać... I co? - Nic nie wiemy – do sołtysa wsi, Piotra Zycha, nie docierają żadne wieści z Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. Obietnic jednak nie brakowało. Podczas spotkania z mieszkańcami, na którym przedstawiono projekt i które odbyło się w lipcu 2012 roku wójt gminy Złotów Piotr Lach przekazywał słowa marszałka, który zapewniał, że roboty rozpoczną się w następnym roku. Wójt podchodził do nich sceptycznie, i słusznie, bo minął rok 2013, 2014 też zaraz zostawimy za plecami, a robotników jak nie było, tak nie ma. Henryk Szopiński, radny sejmiku wojewódzkiego wielokrotnie mówił, że ma sprawę przebudowy Blękwitu i Klukowa na uwadze. Czy jednak nadal o tym pamięta?
Wciąż bez konkretów
Tym razem sygnał, który dotarł do redakcji "Aktualności" dotyczy stanu chodnika biegnącego w Blękwicie, na wyjeździe z miejscowości, w kierunku amfiteatru. Nie dość, że jest on bardzo wąski, to jeszcze przebieg ma co najmniej dziwny. Po stronie, gdzie mieszka sołtys, kończy się tuż za jego zabudowaniami, po przeciwnej – jeszcze wcześniej. Przez ładny kawałek go nie ma, potem nagle we fragmencie pojawia się przy ostatnim z domów. To jedno. Drugie – nawierzchnia. Nierówna, dziurawa – fatalna. Powykrzywiane i pokruszone krawężniki dopełniają obrazu nędzy.
Czy jest szansa, by stare płyty zastąpić nowiutkim polbrukiem? Jest, a jakże – termin wykonania jest jednak równie mglisty co dokonanie rewolucyjnej przebudowy głównego skrzyżowania (przypomnijmy, ma je zastąpić to o ruchu okrężnym, czyli rondo).
Benedykt Stefankiewicz, kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Złotowie zapewnia, że chodnik, o którym mowa, zostanie zmodernizowany wraz z przebudową drogi wojewódzkiej numer 188. Co prawda w pierwszej wersji projektu nie było o tym mowy, kierownik złożył jednak wniosek o uwzględnienie tego zadania – konkretnie o pociągnięcie chodnika do końca wsi (wciąż mówimy o kierunku - amfiteatr) oraz wykonaniu kanalizacji deszczowej.
[[reklama]]
Piotr Lach, regularnie przypominający marszałkowi o Klukowie i Blękwicie, informuje, że chwilę przed wyborami dotarła do niego informacja, że wydano zgodę na realizację inwestycji. - Zostały wszczęte procedury wywłaszczania gruntów […]. Jeśli idzie o kwestie dokumentacyjne, to wszystko zmierza w dobrym kierunku – dodaje. Przypuszczalnego terminu rozpoczęcia prac nie jest jednak w stanie podać (pewnie nie tylko on). Benedykt Stefankiewicz ogółem mówi: przyszły rok.
Pod górkę
Mieszkańcy Blękwitu, których domy znajdują się przy felernym chodniku, lekkiego życia nie mają – zwłaszcza zimą, kiedy przychodzi do odśnieżania. Bo przypomnijmy – właściciele posesji mają obowiązek dbać o czystość i porządek na chodnikach przed swoimi domami (dotyczy to wszystkich budynków, bez względu na ich przeznaczenie i sposób użytkowania). Obowiązek uprzątania błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń sprowadza się do usunięcia ich na brzeg chodnika od strony drogi (ich wywóz należy do zarządcy drogi).
Piotr Zych mówi krótko – odśnieżanie nierównego terenu to tragedia, niestety też – obowiązek. I żałuje, że przez tyle lat nie udało się wymienić nawierzchni chodnika, nawet wcale nie na nową, a choćby używaną, w dobrym stanie. - Przecież rozbiera się chodniki... - kończy.
Patrycja Kajewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze