Szymon Lipiński ze Stołuńska od dłuższego czasu zmaga się z różnymi schorzeniami. Najpoważniejsza okazała się jednak diagnoza sprzed kilku miesięcy: guz przy rdzeniu kręgowym
- Nie jest złośliwy, ale nie można go całkowicie usunąć – mówi mama nastolatka, który w grudniu przeszedł taką operację w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Ze względu na trudno dostępne umiejscowienie guza, tylko w Warszawie zgodzili się jej podjąć. – Do jedenastego roku życia Szymon chodził normalnie, ale w końcu zaczął dorastać i jego schorzenia zaczęły się pogłębiać – mówi Grażyna Lipińska. Trudno powiedzieć, z którym jak długo się zmaga. Dysplazja stawu biodrowego, skolioza, Zespół Arnolda Chiariego, do tego jedna noga chłopca jest krótsza od drugiej o około trzy centymetry. Gdy zaczęły się pojawiać problemy z chodzeniem, z utrzymywaniem równowagi, mama zabrała go na bardziej precyzyjne badania. To w ich trakcie okazało się, że przy rdzeniu jest guz. Niewykluczone, że przynajmniej część schorzeń jest skutkiem jego obecności w organizmie nastolatka. – Nie określono, jak długo Szymon ma tego guza. Może od kilku miesięcy, może od kilku lat, a może od urodzenia – podkreśla pani Grażyna. – Wszystkie przypadłości, z którymi dzisiaj zmaga się syn, mogą niestety doprowadzić do tego, że skończy na wózku inwalidzkim – obawia się kobieta. Nie wiadomo też, co z samym guzem. – Niebawem pojedziemy na kontrolę, która ma pokazać, czy odrasta, czy nie. Jeśli tak, będzie wprowadzona chemia.
Każdy może pomóc
Do grudnia Szymon chodził do szkoły, od początku tego roku ma indywidualny tok nauczania. Czternastolatek jest uczniem pierwszej klasy lipkowskiego gimnazjum. W sobotę 16 maja odbędzie się akcja charytatywna, podczas której będą zbierane pieniądze na leczenie i rehabilitację chłopca. W sąsiednim Wielkim Buczku odbędą się w tym celu zawody jeździeckie, które, przy wsparciu różnych instytucji i osób prywatnych, zorganizuje stajnia Stanisława Glugli. W akcję osobiście zaangażowała się jego córka Marta. – Jako stajnia zawody organizujemy od kilku lat. Najpierw odbywały się na naszym placu, od dwóch lat na boisku przy remizie – mówi dziewczyna, która przyznaje, że pomysł uczynienia z nich akcji charytatywnej podpatrzyli na innych podobnych zawodach. – Od kilku lat Hubertusa w Dźwiersznie Małym państwo Paproccy organizują w wybranym celu charytatywnym. Podobnie było przed rokiem w Osowcu, gdzie pieniądze zbierano dla Tomka Kondasa. Pomyśleliśmy, że również my możemy nadać naszym zawodom wyższy cel – przyznaje dziewczyna. Szymona wcześniej bliżej nie znała, ale że mieszkają blisko siebie (Wielki Buczek i Stołuńsko dzielą około dwa kilometry), adresatem pomocy uczynili właśnie jego.
Zawody rozpoczną się o 11.30. Każda złotówka zebrana w trakcie imprezy – od wpisowego za bilety, po fundusze uzyskane z loterii czy sprzedaży produktów – trafią do chłopca. Zarówno tych, którzy o akcji wiedzieli wcześniej, jak tych, którzy dopiero teraz się o niej dowiedzieli, organizatorzy serdecznie zapraszają.
Piotr Steffen
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze