Reklama

Porzeczki nie są w cenie

29/07/2015 00:00
Mieszkańcy chcą ulicy Porzeczkowej. Decyzję o nazwie podejmą radni. Nie wszystkim rajcom podoba się taka propozycja

Chodzi o ulicę za byłą piekarnią, gdzie nie tylko jest kilka działek budowlanych, ale od niedawna powstają też nowe domy. To właśnie ich mieszkańcy złożyli do gminy kilka tygodni temu wniosek w tej sprawie. – Nazwa Porzeczkowa od dłuższego czasu funkcjonuje w potocznej mowie mieszkańców tej ulicy– argumentuje Paulina Kłundukowska, która w imieniu mieszkańców złożyła do gminy wspomniane pismo. Pomysł wywodzi się oczywiście od faktu, że w pobliżu rosną krzaki z tym owocem.

Historycznie

Za odmienną propozycją nazwy jest m.in. radny Tomasz Zbylut. Przewodniczy on komisji oświaty i kultury przy Radzie Gminy Tarnówka, której członkowie krótko po złożeniu do gminy wspomnianego wniosku wstępnie dyskutowali na ten temat. – Porzeczki dzisiaj są, jutro ich nie ma – Zbylut mówi o tym, dlaczego nie jest przekonany do takiego nazewnictwa. – Jeśli już historycznie patrząc, zawsze mówiło się o tym miejscu w kontekście istniejącej przez lata piekarni, choćby więc z tego względu bardziej pasowałoby np. ulica Piekarska – uważa. Radny wolałby jednak, żeby przy okazji nadania ulicy nazwy uhonorować kogoś, kto w historii Tarnówki bardziej się zasłużył niż szeregowi obywatele. Zbylut, powołując się na opinie innych mieszkańców wsi przyznaje, że ma na myśli konkretną osobę. Chodzi o pierwszego proboszcza miejscowej parafii, księdza Jana Jasińskiego. – Są dwie osoby, które po wojnie budowały tutaj polskość. Teodozja Kazimierczyk, której imię nosi nasza szkoła, i właśnie ksiądz Jan. Jestem zdania, że kiedy będziemy nadawali nazwy czemukolwiek, warto nawiązywać jednak do historii naszej społeczności, a nie tam do porzeczek – przekonuje. – Porzeczki nie są w tej chwili w cenie – żartuje Zbylut.

Reklama

Najpierw obwodnica

Takie argumenty nie przekonują Pauliny Kłundukowskiej. – Dla nas zawsze będzie to już Porzeczkowa – mówi nasza rozmówczyni, przekonując, że nie zmieni tego nawet sytuacja, gdy radni będą chcieli nadać ulicy inną nazwę. Zapytaliśmy o opinię w tej sprawie kilkoro mieszkańców Tarnówki. Większość oceniła, że Porzeczkowa to w sumie nie najgorszy pomysł. Nie brak było też jednak opinii, że pomysł uhonorowania w ten sposób zasłużonych postaci również jest dobry. – Co tam porzeczki czy maliny? A może wiśnie? Ulica powinna nosić imię księdza Jana – uważa Henryk Gluczkiewicz, od wielu lat pracownik miejscowej fabryki tektury. – Trudno mi oceniać. Niech decyduje większość – mówi Tadeusz Ponsiek, odwołując się do faktu, że o tym będą decydować radni, więc niech będzie to ich orzech do zgryzienia. – Panie, zamiast zastanawiać się nad nazwą, lepiej niech najpierw zrobią z tej ulicy obwodnicę, co to od lat się o tym mówi. Jak będzie porządna droga, asfalt, wtedy można planować nazewnictwo – powołuje się na zamiary sprzed lat i podsumowuje całą dyskusję dwóch podchmielonych mieszkańców sołectwa.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości