Reklama

[Posłuchaj] Aenima - Tool

29/08/2012 15:19
Niech zadrżą serca z kamienia - oto płyta emocjonalna. Surowa, ostra i mocna. Dla tych, którzy nie boją się krzyków i mądrych tekstów

Muzycy z Tool nie są i nigdy nie byli przeciętni. Zawsze tworzyli muzykę inną, choć ludzie wokół skrupulatnie wkładali ich do odpowiednich szuflad. Rock progresywny, metal ? Dlaczego nie. A teledyski ? Nienormalne, pełne podtekstów i zarazem dosłowności, zboczone, pełne fetyszy ? Przełącz jeśli nie wytrzymasz, ale ... jeśli coś skusi Cie żeby tam zostać, przyjrzyj się, jest coś pod powierzchnią. Muzyka, muzyka i raz jeszcze muzyka. Ekspresja i wizerunek muzyków nie zawsze musi nam odpowiadać, ale wystarczy zamknąć oczy i już wszystko działa. Ja też musiałam tak się do nich przekonać. Na początku przerażali i byli zbyt... ostrzy. Ale kiedy raz, drugi, trzeci przesłuchałam płytę z przymkniętymi powiekami, moje serce stopniało i wówczas "straszne" obrazy przestały być najważniejsze, a nawet (! ) zaczęły mi się podobać.


Aenima to płyta, której słucha się utworami, to chyba jej jedyna wada. Piosenki nie są ułożone tak jakby się to czuło naturalnie. Krążek otwiera kawałek "Stinkist", z ciekawym wokalem Maynarda, który potrafi zaskoczyć swoimi możliwościami i swobodą w ekspresji głosu. Utwór z dobrym tekstem, w dobrej linii melodycznej, jeden z moich ulubionych. Dalej mamy "Eulogy", również mój faworyt. Głos Maynarda jak opętany i przepełniony wielkim bólem. Tekst poświęcony, jak cała zresztą płyta, amerykańskiemu komikowi i satyrykowi, który na tej właśnie płycie był drugim wokalem. Zmarł na raka trzustki. Więź emocjonalna jaka wytworzyła się między muzykami, a komikiem jest bardzo wyczuwalna. Muzycznie wciąż w klimacie toolowskim : szarpane struny, mocna perkusja i oczywiście bas. Oprócz takich "stereotypowych" kawałków znajdziemy na tej płycie również takie dziwaczne perełki jak "Useful Idiot", który trwa zaledwie 39 sekund i ... właściwie można się tylko domyślać jego przesłania, jeżeli takowe faktycznie istnieje. Podobną ciekawostką jest też "Intermission" - przypomina muzykę z gry o Mariu w czerwonych ogrodniczkach. "Forty Six & 2" to bardzo połamany rytmicznie kawałek, ale jest w nim pewien porządek. W połowie podrywa nas perkusja, mocna i charakterystyczna. I tyle wystarczy.


Płyta Aenima jest krążkiem zdecydowanie godnym polecenia, aczkolwiek przyznaję, że nie jest dla każdego. Ale spróbujcie, bo być może, tak jak i ja wcześniej, pokochacie ten zespół. Lubię dziwactwa i obłęd, czasami, pozwala to odnaleźć wentyl bezpieczeństwa od bycia zbyt poważnym i zanudzonym. POLECAM.


Agnieszka Piec

Całego krążka posłuchacie tutaj :

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości