Reklama

[POSŁUCHAJ] And the morning comes- Evi Vine

15/11/2012 12:10
Magia, delikatność, oszczędność - muzyka, która przeniesie Cię w najskrytsze zakamarki duszy. Jeżeli marzysz o miejscu nieodkrytym przez masy, zapraszam

Intrygują mnie wykonawcy, o których mało pisze się w internecie. W wielkim kotle wszelkich informacji można dziś znaleźć dosłownie wszystko, a tutaj proszę. Zaledwie kilka wzmianek, kilka utworów, cennych, na wagę złota. Muzyka Evi Vine wydaje się być na tyle nie z tego świata, że strach skażenia jej globalizacją jest ogromny. Ja jednak dziękuję, że znalazłam choć namiastkę tej twórczości.

Muzyka, którą proponuje nam Evi Vine jest trochę jak tytuł jej debiutanckiej płyty : "...and so the morning comes...", z pogranicza jawy i snu, kiedy nie do końca potrafimy określić gdzie, jak i co dzieje się wokół nas, ale nasza podświadomość już rejestruje najdelikatniejsze szelesty świata. Trochę przypomina mi to słuchanie filmowego soundtracku, filmu o dalekich, bajkowych krainach, gdzie nic nie jest takie jak u nas.
To co udało mi się znaleźć może nie wystarczy do całkowitej oceny czy jest to coś dla mnie, coś w co wsłuchiwać się będę jeszcze wiele dni, ale z pewnością poczułam, że na tą chwilę nic nie trąca strun mojej wrażliwości tak jak te dźwięki.

"In this moment" był pierwszym utworem, na który trafiłam. Wzruszająca kompozycja wiolonczeli, gitary i subtelnego, anielskiego głosu Evi. Budzić się przy tych dźwiękach – nie do opisania. Od dawna mój poranek nie był tak piękny. Poetyka tekstu też zbija z tropu. Miłość, pragnienie jedności, wyobcowanie. Słuchając tego utworu, słucha się niewiarygodnie prawdziwej spowiedzi kobiety, każdej kobiety. "Inside her" to kolejna, bardzo osobista aranżacja. Uczucia kobiety do mężczyzny, z którym łączy ją cielesna bliskość albo której pragnie nad życie. Zespolenie dwóch ciał w oparciu o jedność również duchową, pragnienie by akt ten nie był jedynie czynnością składającą się z odrzucenia kilku sztuk ubrań, a dowodem przynależności nad życie.

Evi Vine to właściwie zespół, składający się z pięciu osób. Evi gra również na gitarze, a prócz tego można w ich instrumentarium usłyszeć wiolonczelę, bas, perkusję – właściwie zestaw bardzo oszczędny i właśnie to mnie urzeka. Oszczędność potrafi mocniej uderzyć niż cała orkiestra symfoniczna. POLECAM na każdy nastrój, a w szczególności dziewczynom, które poszukują inspiracji do tego jak odnaleźć się w trudnym świecie naszych uczuć. Czasami słowa innej kobiety potrafią być naszymi.

Agnieszka Piec

Utwór "In this moment" :

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości