Moja fascynacja muzyczną oszczędnością, knajpianym smakiem i seksownymi wokalami trwa. Dillon, 23-letnia wokalistka w tym tygodniu jest moim numerem jeden
Niech mnie ktoś uszczypnie, pomyślałam, kiedy pierwszy raz usłyszałam jej głos. Jakim cudem jeden człowiek może posiadać taki dar ? 23-letnia Dominique Dillon de Byington, Brazylijka, dorastająca w Niemczech. Jej przygoda z muzyką zaczęła się od umieszczania filmów na youtubie, gdzie dzieliła się z internautami swoimi pierwszymi utworami. Jej szczerość i niewątpliwy talent prędko został dostrzeżony. Młodziutka Dillon otrzymała szansę na tworzenie nowych kawałków oraz koncertowanie na największych festiwalowych scenach. Zbiorem wszystkich doświadczeń i inspiracji jest jej debiutancka płyta "This silence kills", na której możemy rzecz jasna usłyszeć również te piosenki, którymi zawojowała internet.
[[reklama]]
Cały materiał zebrany na płycie utrzymany jest w tym samym klimacie – lekko knajpianym, bardzo rytmicznym, seksownym choć z pozoru niewinnym ( głos Dillon chwilami brzmi bardzo dziewczęco), a także zadziornym. Kiedy go słucham, moje ciało wpada w nieznane mi dotąd tempo, kołysząc się i podrygując. Niektórzy twierdzą, że piosenki Dillon to kolejne, smutne, babskie użalanie się nad sobą. Osobiście wyczuwam w jej twórczości niezwykły pokład kobiecych emocji – i właśnie takiej kobiecości życzę całej populacji płci pięknej i ... męskiej, w jej odbiorze.
Pierwszy kawałek "This silence kills" to popis możliwości Dillon, która łączy nowoczesność z liryką, tempem i wspaniałym tekstem, jej głos jest zniewalający – otwarcie zachęca do dalszej podróży po płycie. "Tip tapping" to mieszanka. Frazowanie słów niczym dziewczynka ( dodatkowo w tle głosy dzieci) w połączeniu z sekcją dętą daje klimat lekko cyrkowy, z lat 20. Przyjemny do słuchania. "Thirteen Thirtyfive" jest tym, na który trafiłam poszukując nowego brzmienia w kosmicznej przestrzeni. To on mnie zauroczył i pogrążył w tak typowej dla mnie formie – na okrągło odtwarzanie tych samych momentów, słów, taktów. Obłęd. Uwielbiam tekst, który trąci lekko o związku starszego mężczyzny z o wiele młodszą dziewczyną, poszukujących zacisznego miejsca dla swej miłości. Uwielbiam barwę i drżenie jej wokalu. Dalej mamy "The Undying Need To Scream", ciekawe połączenie mroczności. "Texture Of My Blood" to również mój ulubiony utwór, cudowny głos Dillon i świadome, bardzo dojrzałe wykorzystanie wokalu. Na koniec muszę zaznaczyć, iz wokalistka nie tylko wspaniale śpiewa, ale również gra na klawiszach, sama tworzy i komponuje. Większość jej tekstów odnosi się do natury i piękna naszej planety oraz o... miłości.
Gorąco polecam!
Agnieszka Piec
Poniżej jeden z utworów debiutanckiej płyty " Thirteen Thirtyfive" :
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze