Dzisiaj na skrzyżowaniu w Lipce potrącono suczkę. Sprawca odjechał z miejsca zdarzenia
Potrąconą suczką zajęli się przypadkowi kierowcy, którzy przejeżdżając obok miejsca zdarzenia zauważyli ranne zwierzę. Obecnie suczka przebywa u Pana Mirosława Pachuca w Zakładzie Komunalnym w Lipce. Wszystkich, którzy rozpoznają psa i znają właściciela prosimy o kontakt telefoniczny pod numerem 605985090.
Prosimy o udostępnianie tej wiadomości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy psiaka obejrzał weterynarz? Czy tylko jest zabezpieczona?
zapewne potomek UPA
Straszne. Jak on mogl tak odjechac.
Ten co to zrobił to zwykła swołoć. Sumienie będzie go dręczyć przez lata. Nikt nie wie kiedy to odpracuje i poczuje pokój. Może będzie dla niego jak sam się zgłosi na policję.
... Bo psa trzeba trzymać na smyczy!!! A nie, że biegają jak powsinogi
Wasz też powini trzymać na smyczy nie na łańcuchu jak po pijaku lazicie ....Banda debili myślicie że pies to maszyna nic nie czuję ?!A do kierowcy co potrącił psa jesteś zwykłym ciulem i brakiem bez jaj tak się zachowują tchurze uciekający z miejsca zdarzenia!!!!Powini cię znaleźć i ci doje...ba...ć!!!!
Może był w szoku? Spanikował? Lekcja dla wszystkich którzy nie trzymają psa na podwórku. Ja bym się zatrzymał zadzwonił na policję, wlasciel mandat a ja odszkodowanie za uszczerbek na psychice. A wy tu piszecie głąby ze będzie miał to do końca życia na sumieniu.
A czy suka przechodziła przez pasy, czy tak się szwendała?
"Sumienie będzie go dręczyć przez lata.
Nikt nie wie kiedy to odpracuje i poczuje pokój.
Może będzie dla niego jak sam się zgłosi na policję."
O kurde ale gruba jazda , po czym to?
Niezle :(
Hejka Panowie :), chciałabym tą drogą poznać fajnego faceta na resztę życia.Ja 25 letnia szczupła blondynka po nieudanym związku,wiek nie gra roli, jesteś samotny ? Napisz do mnie na portalu : https://wyspakobiet.eu/karolinaprofil
Nigdy jeszcze nie przejechałem psa czy kota. Generalnie to chyba wina właściciela, tak przynajmniej słyszałem. Niech ktoś mnie uświadomi bo nie wiem. Do kogo w takim przypadku dzwonić. 112 takie zdarzenia przyjmuje? Brać do ręki takiego zwierzaka też nie za bardzo bo może ugryźć a skoro nie ma właściciela to może być wściekłe i co wtedy ?
Kiedyś miałem taki przypadek kolega potrącił psa który wyskoczył mu pod koła metr przed samochodem zero szans na reakcję. Zatrzymaliśmy się aby pomódz psu efekt był taki że pies pogryzł kolegę a właściciel psa się ulotnił
No właśnie, co zrobić w takim przypadku, jakoś nie widzę konkretnych odpowiedzi od osób szkalujących tego kierowcę. Co zrobilibyście jeden z drugim na miejscu tego kierowcy. Pewnie też byście odjechali jak ona bo nie wiedzielibyście co zrobić ta teraz piszecie bzdurne komentarze.
Czy psiaka obejrzał weterynarz? Czy tylko jest zabezpieczona?
zapewne potomek UPA
Straszne. Jak on mogl tak odjechac.