W tym roku powiat spłaci około 350 tys. zł zadłużenia i niemal 800 tys. zł odsetek od kredytu.
Proporcje są zupełnie przestawione
– 27 kwietnia, podczas sesji Rady Powiatu Złotowskiego, mówił radny Stanisław Wełniak.
To nieekonomiczne
– popierał go przewodniczący komisji budżetu Julian Brewka.
Zdaniem skarbnika powiatu Grzegorza Piękosia kredyt w wysokości ponad 20 mln zł powiat spłaci do roku 2030. Z obliczeń St. Wełniaka wychodzi jednak, że stanie się to około roku 2065, a Tomasz Fidler wskazał na rok 2073.
Wątpię, abym tego dożył
– stwierdził ten drugi.
Wieloletnia Prognoza Finansowa wykazuje, że dzisiaj płacimy słabo, ale za trzy lata będziemy płacić dobrze... To jest jak plaster na złamany kręgosłup
– dodał były wicestarosta.
To jest jakaś fatamorgana. Absurd. Tak nie wolno planować, a tym bardziej robić
– zauważył St. Wełniak.
Sytuacja finansowa powiatu jest bardzo zła. Niby budżet się spina, ale samorząd nie ma pieniędzy na inwestycje, dochody ma niewielkie, a obsługa długu kosztuje krocie. Stąd apel Stanisława Wełniaka, by władze powiatu przestały udawać, że wszystko jest w porządku.
Trzeba podjąć męską decyzję. Nie możemy tak działać, że nas to nie obchodzi i nic się nie dzieje.
Raz powiat taką decyzję podjął. W 2013 roku – zamienił cztery kredyty w jeden. I rozciągnął go w czasie.
Ten kredyt nie zwiększy zadłużenia powiatu. Jeśli w latach 2014 – 2020 pokażą się środki europejskie, to ten kredyt da nam możliwość inwestowania
– w lutym 2013 roku udowadniał starosta Ryszard Goławski. Już wówczas część radnych wskazywała na złą sytuację finansową powiatu[[pay]].
Wydajemy pieniądze, które nie są w gestii tej rady
Reklama
– pomysł zaciągnięcia kredytu w wysokości blisko 22 mln złotych krytykował Jerzy Podmokły. Radny uważał, że jest to ruch niebezpieczny. Gdyby bank zażądał spłaty długu, to powiat byłby w sytuacji beznadziejnej.
Znaleźliśmy się na krawędzi wypłacalności. Musimy wziąć jeden kredyt, nic innego nam nie pozostało
– stwierdził radny Kazimierz Bieluszko.
Decyzję o konsolidacji kredytów ówczesna rada powiatu podjęła przy głosie wstrzymującym się J. Podmokłego. Starosta Goławski uznał to za szansę na inwestowanie dla kolejnych władz powiatu.
Warto dodać, skąd wzięło się zadłużenie samorządu. Wynika ono z inwestycji, jakie za pieniądze z Unii Europejskiej wykonywał powiat. W szczytowym okresie starosta Mirosław Jaskólski wydał na ten cel kilkanaście milionów złotych.
W latach, kiedy były dobrze dostępne środki unijne, każda złotówka wydana rodziła kolejną złotówkę przysposobioną. Robiło się ogromne inwestycje. Kto nie pamięta, jak wyglądały drogi powiatowe przed 2007 rokiem, tego nie wspomni nawet
– mówił 27 kwietnia radny Fidler. Dodał, że od dwóch lat pieniędzy z UE nie ma, a powiat kolejny raz się zadłuża.
Wydajemy środki na termomodernizację, gdzie współczynnik dowartościowana ze środków zewnętrznych jest bardzo duży. Ale gdzie jest granica? Szczególnie, że my nie mamy żadnego zabezpieczenia. Nie mamy 50 ha ziemi
– zauważył radny.
Decyzji zarządu powiatu bronić próbował wicestarosta.
Powiat przez ubiegłe lata dokonywał oszczędności, bo termomodernizacja budynków to są swego typu oszczędności. Wydajemy czasami 40% mniej na ogrzewanie
– mówił Daniel Sztych.
Problem w tym, że nikogo to nie obchodzi. Na pewno nie myślą o tym banki ani Rada Polityki Pieniężnej.
Wczoraj euro kosztowało prawie 4,50 zł, frank przekroczył magiczną kwotę 4,20 zł i nadal rośnie. Najprawdopodobniej najbliższe decyzja RPP będą takie, że stopy procentowe podnieść, a więc wibor nam się podniesie. Przy wiborze obecnym na poziomie 1% jesteśmy w stanie ten kredyt obsługiwać
– radny Wełniak kontynuował swój wywód.
Wystarczy, że wibor skoczy do 2%, to obsługa długu nam wzrośnie do 1,5 mln zł. My nie jesteśmy w stanie tego obsługiwać. Nie ma cudów. Ja tych pieniędzy w budżecie nie widzę
Reklama
– były burmistrz Złotowa uczulał radnych i zarząd, że powiat nie jest samotną wyspą. Sytuacja makroekonomiczna ma na niego większy wpływ niż się wydaje.
Jedyna droga to oszczędności wydatkowe i zwiększenie spłaty kredytu co najmniej do 2 mln zł rocznie
– uznał.
Aby to zrobić powiat musiałby wprowadzić program naprawczy. Wówczas przestałyby go obowiązywać wskaźniki, które określają, ile kredytu może spłacić.
Każda złotówka pozyskana do budżetu wpływa na to, że możemy mniej spłacić. W roku ubiegłym mogliśmy spłacić milion złotych, a spłaciliśmy ponad 100 tys. zł, bo na więcej nam wskaźniki nie pozwoliły
Reklama
– jak działa owe ograniczenie tłumaczył wicestarosta Sztych.
St. Wełniak:
Trzeba będzie wprowadzać jakiś program naprawczy, którego skarbnik boi się jak diabeł święconej wody.
J. Brewka:
Aby uniknąć rozliczenia przez izbę obrachunkową i wytykania błędów, musielibyśmy ogłosić postępowanie naprawcze. Jest to dla nas problem.
Ryszard Sikora:
Albo program naprawczy, albo zmiana przepisów w Polsce. Tak to wygląda.
Radny Stanisław Wełniak zgłosił oficjalną interpelację, by zarząd powiatu przygotował „racjonalny program, który da nam możliwość wyjścia z tej sytuacji”. Jego wniosek poparł J. Brewka z komisji budżetu. Panowie uważają, że zagrożenie dla płynności finansowej powiatu jest realne.
Plan ten ma być gotowy do jesieni, ale przed przystąpieniem rady do omawiania budżetu na rok 2017. [[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wiecie czemu na zachodzie np. w Niemczech jest lepiej, bo jak zaczynali budować z kasy Marshalla swoja gospodarkę to nie było tylu miglanców przy sterach przywilej-ii i grup społecznych przejadających ich pieniądze. Najpierw postawili na sektor prywatny rozbudowali go by potem dać zarobić f.publicznym. A u nas co?. Po 1989 młodzi emeryci mundurowi, 13-stki, dodatki, odprawy, nagrody, dopłaty do nierentownego górnictwa. Niebawem mija 30 lat tego rozdawnictwa i sami widzimy co się dzieje z gospodarką.
Bardzo dobre spostrzeżenie - zawsze można znaleźć kogoś kto liczy lepiej...skoro źle liczy proszę zatrudnić kogoś kto to umie. Skarbnik powinien kilka lat do przodu widzieć co się dzieje jeśli tego nie widzi to znaczy że się nie nadaje. Podobnie starosta. Prywata jest w dobrej formie dlaczego publiczne finanse nie ...? Gdzie odpowiedzialność za czyny ...? Może to należy gdzieś zgłosić...do kogo?
I TO JEST ŚWIĘTA RACJA. KIEDY BY CZŁOWIEK NIE POSZEDŁ DO STAROSTWA ZAWSZE GDZIEŚ KTOŚ LATA, A TO KAWKA A TO TELEFONY WYKONUJĄ ZE SŁUŻBOWYCH TELEFONÓW DO RODZINKI, A TO NIBY ZOSTAJE SIĘ PO GODZINACH BO NIBY TYLE PRACY A ROBI SIĘ SWOJE ROBOTY NA "LEWO" PRZY TYM SIĘ WYKORZYSTUJE I KSERO I KOMPUTER I WYNOSI CO NIECO JAK JUŻ NIKT NIE WIDZI. A PRZECIEŻ TO WSZYSTKO KOSZTUJĘ TONERY, PAPIER DO KSERO, ALE PRZECIEŻ JAK MOŻNA ZAROBIĆ TO CZEMU BY NIE SKORZYSTAĆ NA DORABIANIU W STAROSTWIE PRZEZ URZĘDNIKÓW A ROBOTA DALEJ LEŻY I LUDZI SIĘ Z KWITKIEM ODSYŁA BO MA SIĘ NA TO PRZECIEŻ PARĘ DNI. A SWOJE PAPIERY OD RĘKI SIĘ ZAŁATWIA BA ICH JESZCZE NIE MA A JUŻ SĄ PODPISANE.
najtragiczniejsze w tym wszystkim jest to, że nic im nie zrobimy, co najwyżej zmienia się twarze a długi zostaną, w prywatnym sektorze komornik cie zlicytuje a w państwowym hulaj dusza żadnej ale to żadnej odpowiedzialności finansowej.........
awe
Starosta i połowę zatrudnionych w Starostwie do zwolnienia.największa pozycja kosztów są płace ze składkami na ZUS w Starostwie i wydatki ogromne na kościoły.Kto to widział aby tak dużo było kościołów dla tak mało wierzacych. Kto zezwolił na wybudowanie kolejnego (najbrzydszego ) kościoła w Złotowie. No kto? Starosta. Te poniższe komentarze są bardzo mądre,dużo wiecie i trzeba zrobić porzadek ze Starostwem trzeba koniecznie zrobić porzadek !!!.siedza nad biurkami i oglądaja swoje paznokcie,pija kawę i chodza po korytarzach ze szklankami-oto ich praca,która widać najbardziej.W Barze na dole na obiadku... Panowie i Panie koniecznie trzeba tu sprowadzić Wojewodę Wielkopolskiego a przed starostwem sprowadzić mieszkańców powiatu złotowskiego i Telewizję TVN aby to nagrali i puścili w telewizji zobaczyła Premier,Prezydent i Ministerstwo. Telewizja i Dziennikarze są czwarta władzą w Polsce i wspólnie musimy zrobić porządek PONIEWAŻ W STAROSTWIE JEST IMPAS I TYM DŁUGIEM NALEŻY OBCIĄŻYĆ GOŁAWSKIEGO, Z-CĘ ,SKARBNIKA,KSIĘGOWYCH I RADNYCH,KTÓRZY PODEJMOWALI BŁĘDNE DECYZJE (DATKI NA KOŚCIOŁY) GDY STAROSTWO TONIE. KTO potrafi zorganizować takie spotkanie przed Starostwem?
gdyby ci wszyscy panowie ze świecznika oddali 10% tego co wzięli od Polskiego podatnika to skarbnik by pewno zbilansował dług na zero.............
czasy się zmieniają a te same twarze są w komisjach....sposób na życie....najpierw branie nie zarabianie potem emerytura i to taka że dla większości z nas to kwota nie osiągalna, potem może jakiś pomnik kolejna nagroda zapłata za niewykorzystany urlop ufffff jak prawo zrobiono dla wybranych. Ech szkoda słów, zacytuje wpis internauty który dobitnie pokazuje prawdę w naszej Polsce. "Przecież z wolności i przywilejów w Wolnej Polsce korzystają zgodnie z prawem ci którzy walczyli o nią najbardziej u boku SOLIDARNOŚCI. Są to milicjanci, prokuratorzy, sędziowie, adwokaci, wojskowi, (w tym ZOMO), klawisze, naczelnicy więziennictwa, komornicy, szeroka rzesza urzędników administracji publicznej. Ogólnie mówiąc czołowi członkowie PZPR. My robotnicy byliśmy tylko murzynami potrzebnymi do wykonania czarnej roboty w tzw. Ruchu Solidarnościowym . Tak więc cieszmy się życiem u boku bohaterów, oddając im szacunek za to że nas oswobodzili z niewolnictwa i łaskawie obradowali najniższymi zarobkami, dorywczą pracą (na czas określony), drogą żywnością, drogimi lekami i zapewnili ustawowo że pracując do śmierci, dożyjemy setki. I to jest prawda w 100%
Mieszkańcy Gminy Okonek trzeba poważnie się zastanowić czy nie warto utworzyć na nowo, a zarazem odtworzyć stare woj. koszalińskie i przejść pod jego terytorium. W naszej gminie nie bardzo widać zainteresowania powiatu na jakieś poważnie znaczące inwestycje ze środków powiatu w przeszłości i teraz. Włodarze powiecie złotowski jak widać narobili kupę długu i spłacenie nie wygląda różowo i żeby w naszej gminie była jakaś inwestycja nie ma szans, zawsze byliśmy traktowani jak szóste koło u wozu. Na mapie administracyjnej jesteśmy głupio przylepieni do poznańskiego. Do urzędu powiatu i wojwództwa, do lekarza (szpital i przechodnie bliżej) dzieci do szkół lepszy dojazd. Czas najwyższy stworzyć, gdzie to tylko możliwe lobby i poczynić starania na stworzenie nowego województwa i jak najprędzej tam przejść.
Od 2002 roku Ryszard Goławski jest wicestarostą a od 2010 roku jest starostą. Cały czas wiernie "kreuje" mu finanse skarbnik Grzegorz Piękoś. Wiec kto jest odpowiedzialny za dramatyczny stan finansów (naszych finansó)?
Pytanie kto i kiedy tych długów narobił bo nie wydaje mi się, że to od dzisiaj
Trochę z innej beczki , króciutko napiszę . Panie Starosto czy oglądał pan dzisiejsze wiadomości odnośnie strajku pielęgniarek w Warszawie CZD ???? Proszę wziąć pod uwagę sobie nasz złotowski szpital i się mocno zainteresować tymi problemami.
Skoro skarbnik zajmuje się prywatnymi biznesami Rolniczej Spółdzielni Rodzinnej Goławscy i Synkowie (setki hektarów, rozbórki, drogownictwo powietowe, nasypy kolejowe itp) oraz własnej działalności gospodarczej Pieczarkarnia Zamek w Radawnicy . To o czym tu jeszcze rozmawiamy. Pytanie tylko do radnych rady powiatu złotowskiego - naprawdę nie wstyd wam że interes Familii jest dla was ważniejszy. Przecież zdajecie sobie sprawę, że za chwilę to wszystko wyjdzie. Powiecie wtedy, że o niczym nie wiedzieliście?
Ma rację twoja żona; przedłużanie życia kwiatów ciętych...Grzesiu.
Najważniejsze pytanie......na co zaciągnięto kredyty. Jakie są źródła finansowania zadłużenia. Skąd rozbieżności w spłacie zadłużenia. I najważniejsze na koniec: AUDYT ZEWNĘTRZNY dotyczący przepływów finansowych ,kompetencji, kwalifikacji i umiejętności kadry kierowniczej. Dotyczy to zarówno samego Pana Starosty jak i podległej kadry personalnej. Najważniejsze by firma audytoryjna była zewnątrz i nie była w żaden sposób powiązana układami politycznymi.
W starostwie brak menadżera . Od wielu lat finanse powiatu stoją na głowie.W następnej kadencji współczuję tym co będą rządzić. A dla obecnych czerwona kartka i pass.
Mało tych darmozjadów przy korycie?Kasa na kościół wstyd,sklepy upadają .kto to wszystko utrzyma?
Zawsze mówiłem , że chłop nie ma głowy do kasy i się zgadza. Za nie swoja kasę to się szastało na lewo i prawo. Również pisałem kilka razy , żeby ujawnić jakie długi starostwo spłaca za szpital ? Teuszowi dawali po 40 tys. premii co rok , a na odchodne bidula przytulił około 120 tys. Głupich wydatków starostwa jest pełno , choćby kasa na kościoły , czy na sztandar dla Mirosławca czy kasa na Górkę Klasztorną. Pieniądze które dostaje starostwo na utrzymanie i na wydatki to nie jest żadna tajemnica państwowa !!! Kredyty jakie jakie starostwo zaciągnęło , na jakie kwoty , terminy spłaty , itd. to my obywatele naszego powiatu mamy prawo wiedzieć !!! Są to pieniądze publiczne , władza ma obowiązek podać do publicznej wiadomości a nie tylko głupa robić z ludzi tak jak był konkurs na dyrektora szpitala. Żadnych wiadomości - bo komisja konkursowa stwierdziła , że to tajemnica . Pytam się co to za tajemnica , przepis prawny ???!!! To my obywatele wybieramy radnych . posłów , burmistrzów ,prezydentów miast i Prezydenta RP i wszystko jest jawne jak na patelni a tu nagle kur....tajemnicę robią ( co przekręciliście konkurs ?) Wstyd panie Starosto ale proszę pamiętać , że KAŻDA WŁADZA PRZEMIJA !!!!
No tak, Fidler świecił przykładem jeśli o gospodarność chodzi. Inwestycje w kadencji 2010-2014 pierwsza klasa! Ekspres ciśnieniowy działa do dziś. :)
to trzeba mniej dawać jałmużny na świątynie a zająć się spłacaniem długów. Watykan jak chce mieć ładnie to niech sprzeda coś tam ze swoich 2000-letnich złoży dziedzictwa światowego i łoży na dachy itp a nie powiat zaciągający kredyty. Czy w zeszłym tygodniu nie było pisane o hojności powiatu na kościoły ... absurdem jest czytać dzisiejszy artykuł że kasy brak !
Wiecie czemu na zachodzie np. w Niemczech jest lepiej, bo jak zaczynali budować z kasy Marshalla swoja gospodarkę to nie było tylu miglanców przy sterach przywilej-ii i grup społecznych przejadających ich pieniądze. Najpierw postawili na sektor prywatny rozbudowali go by potem dać zarobić f.publicznym. A u nas co?. Po 1989 młodzi emeryci mundurowi, 13-stki, dodatki, odprawy, nagrody, dopłaty do nierentownego górnictwa. Niebawem mija 30 lat tego rozdawnictwa i sami widzimy co się dzieje z gospodarką.
Bardzo dobre spostrzeżenie - zawsze można znaleźć kogoś kto liczy lepiej...skoro źle liczy proszę zatrudnić kogoś kto to umie. Skarbnik powinien kilka lat do przodu widzieć co się dzieje jeśli tego nie widzi to znaczy że się nie nadaje. Podobnie starosta. Prywata jest w dobrej formie dlaczego publiczne finanse nie ...? Gdzie odpowiedzialność za czyny ...? Może to należy gdzieś zgłosić...do kogo?
I TO JEST ŚWIĘTA RACJA. KIEDY BY CZŁOWIEK NIE POSZEDŁ DO STAROSTWA ZAWSZE GDZIEŚ KTOŚ LATA, A TO KAWKA A TO TELEFONY WYKONUJĄ ZE SŁUŻBOWYCH TELEFONÓW DO RODZINKI, A TO NIBY ZOSTAJE SIĘ PO GODZINACH BO NIBY TYLE PRACY A ROBI SIĘ SWOJE ROBOTY NA "LEWO" PRZY TYM SIĘ WYKORZYSTUJE I KSERO I KOMPUTER I WYNOSI CO NIECO JAK JUŻ NIKT NIE WIDZI. A PRZECIEŻ TO WSZYSTKO KOSZTUJĘ TONERY, PAPIER DO KSERO, ALE PRZECIEŻ JAK MOŻNA ZAROBIĆ TO CZEMU BY NIE SKORZYSTAĆ NA DORABIANIU W STAROSTWIE PRZEZ URZĘDNIKÓW A ROBOTA DALEJ LEŻY I LUDZI SIĘ Z KWITKIEM ODSYŁA BO MA SIĘ NA TO PRZECIEŻ PARĘ DNI. A SWOJE PAPIERY OD RĘKI SIĘ ZAŁATWIA BA ICH JESZCZE NIE MA A JUŻ SĄ PODPISANE.