Reklama

Powiem szczerze...

19/02/2014 14:47
...nie lubię takich uroczystości - przyznała pani Eleonora Jasiek, która we wtorek 18 lutego skończyła 100 lat

Solenizantka to najstarsza mieszkanka gminy. Najstarsza i niezwykle szanowana, czego dowodem był licznie wypełniony w sobotnie południe zakrzewski kościół. Na urodzinową mszę przybyło nie tylko wielu miejscowych, ale też biskup Piotr Krupa oraz ksiądz Józef Pieprzak, których pani Eleonora uczyła w szkole. Przez lata solenizantka była właśnie nauczycielką, a pedagogiczną karierę zaczęła już w 1934 roku. Kształciła dzieci i młodzież w Brześciu nad Bugiem, Raciborzu, a w okresie wojny przebywała w Berlinie. Po wojnie solenizantka powróciła do Zakrzewa i przez kilkadziesiąt lat związana była z tutejszym szkolnictwem.


Najlepiej stulatka czuje się za swoim biurkiem. To tutaj czyta książki - wciąż bez okularów

Lektura na własne oczy
Losy pani Eleonory przedstawiliśmy na naszych łamach przed czterema laty. Przez ten czas wiele się w jej życiu nie zmieniło. – Jedynie zdrowie mniej dopisuje – podkreśla solenizantka. Przyznaje, że krytyczny moment nastąpił w 2011 roku, gdy organizm poważnie osłabł na dwa-trzy tygodnie. – Był ksiądz, było ostatnie namaszczenie, była obawa, że ciocia się z tego nie wykaraska – przyznają osoby, które mieszkają ze stulatką w jej rodzinnym domu i na co dzień się nią opiekują. Bo swoich bliskich krewnych pani Eleonora już dawno nie ma. Ostatnia z jej rodziny, siostra Pelagia, zmarła w 1989 roku. – Teraz jest już lepiej, ale nogi wciąż odmawiają mi posłuszeństwa – mówi pani Eleonora, która ma też zdecydowanie słabszy słuch. Ale oczy wciąż należycie służą. Stulatka za swoim ulubionym biurkiem do dzisiaj czyta książki – bez okularów.

[[reklama]]

200 lat w zdrowiu
Solenizantkę odwiedziliśmy dzień przed sobotnim świętem. – Ja powiem panu szczerze, że nie lubię takich uroczystości – przyznała w przypływie szczerości ta skromna kobieta, zapytana o obchody urodzin. Skromność widoczna była też już po sobotniej mszy, gdy wyraźnie wzruszona i skrępowana solenizantka odbierała życzenia od wielu osób ustawionych w długiej kolejce oczekujących. Przybyły młodsze koleżanki pani Eleonory, przyjaciele, delegacje m.in. koła emerytów czy koła gospodyń wiejskich, przedstawiciele miejscowej szkoły, Krajniacy z Wielkiego Buczka, chór Tęcza, który swoim śpiewem ubogacił wcześniejszą liturgię – zresztą, kogo tutaj nie było... Część składała stulatce  życzenia w kościele, pozostali w restauracji „Pod sosną”, gdzie zebrano się na urodzinowym poczęstunku. – 200 lat w zdrowiu – najczęściej słyszała tego dnia wyjątkowa solenizantka, do których to życzeń przyłącza się oczywiście również redakcja „Aktualności Lokalnych”.

Piotr Steffen
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości