O sprawie informowaliśmy w ostatnich tygodniach. Przypomnijmy, że uchwałę o wygaśnięciu mandatu Tomasza Fidlera głosowano ze względu na konflikt prawny dotyczący faktu, że Fidler – radny powiatowy – jest jednocześnie prezesem Koła Łowieckiego Kuropatwa, które wynajmowało pomieszczenia w budynku starostwa. Liczne grono zainteresowanych sprawą podkreśla jednak, że interpretacja jest zbyt daleko idąca, bo niby jaką to działalność gospodarczą prowadzi koło myśliwskie, żeby praktycznie kolidowała ona z pełnieniem mandatu radnego. Władze powiatu pozostały jednak w tej kwestii niewzruszone – jak czytamy w uzasadnieniu uchwały, w podobnych przypadkach „sądy administracyjne wielokrotnie wskazywały, iż zakaz prowadzenia przez radnego określonej w ustawach działalności gospodarczej ma charakter generalny, w związku z czym obowiązuje on bez względu na przedmiot działalności gospodarczej, rodzaj majątku komunalnego czy tytuł prawny”.
Fidler przekonywał na sesji, że to nie jedyna interpretacja zbliżonej sytuacji prawnej i że dotarł do opisów wielu przypadków w Polsce, w których podważano takie decyzje. Były wicestarosta mówił o nagonce względem jego osoby. Nagonce samorządowej, ale też medialnej[[pay]].
Radny zapewniał o swoim zaskoczeniu faktem, że inicjatywa o jego odwołaniu wyszła z samorządu.
Nie spodziewałem się tego, że inicjatorem uchwały będzie przewodnicząca rady powiatu
– powiedział, podkreślając, że z przypadków w Polsce, z którymi miał okazję się zapoznać, tylko jego jest taki, gdzie inicjatywa wypływa z samorządu. Ironizował, że powiat złotowski będzie w tej dziedzinie prekursorem.
Członkiem Koła Łowieckiego Kuropatwa jest też starosta Ryszard Goławski. Wsłuchując się w jedną z jego wypowiedzi Fidler odparł, że starosta złamał prawo. Złamał, bo w swoim wywodzie przyznał, iż wiedząc o zaistniałym konflikcie prawnym głosował na jego kandydaturę na prezesa koła. W ocenie Fidlera starosta był zobowiązany w tej sytuacji do powiadomienia o takim konflikcie prawnym, a tego nie uczynił.
Starosta zaprzeczył takiej ocenie sytuacji. Uznał, że to radny i wójt Piotr Lach – także członek koła, który zgłaszał kandydaturę Fidlera na prezesa – powinni byli wiedzieć o formalnej kolizji. Fidler zaś nie powinien był w tej sytuacji przyjmować funkcji prezesa.
Dla nas wszystkich jest to niekomfortowa sytuacja
– mówił na środowej sesji rady powiatu. Przekonywał też, że w tej sprawie nie chodzi o Tomasza Fidlera, a o absurdalne prawo.
Do takiej oceny zaistniałej sytuacji przekonywała też przewodnicząca Rady Powiatu Złotowskiego. Jadwiga Harbuzińska-Turek nazwała takie prawo bzdurnym, ale twardym. Tym argumentowała konieczność wywołania uchwały i głosowania nad nią. Zaprzeczyła teorii, że ktoś wyrzuca Fidlera z rady, oceniła, że to były wicestarosta wygasił swój mandat, przyjmując stanowisko prezesa.
Głos zabrał też obecny na sesji wspomniany wójt gminy Złotów.
Nie mogę spokojnie przyglądać się tej sytuacji
– powiedział, przyznając, że to on namawiał swego czasu Fidlera do przyjęcia funkcji prezesa koła. Piotr Lach w pełni zgodził się z wcześniejszą wypowiedzią byłego burmistrza Złotowa.
Bo właśnie Stanisław Wełniak był jedynym w gronie powiatowych radnych, który stanął po stronie byłego wicestarosty. Były burmistrz Złotowa uznał, że decyzja o wygaśnięciu mandatu Tomasza Fidlera będzie źle odebrana przez społeczność. Wełniak przyznał, że w jego odczuciu sprawa ma drugie dno, ale jakie, nie wie... – na te słowa Fidler wymownie uśmiechnął się pod nosem. Były burmistrz przyznał, że rozumiałby konieczność głosowania, gdyby inicjatywa uchwałodawcza wyniknęła z zewnątrz, spoza rady. Ale sami od siebie?
Skoro wszyscy uznajemy to za bzdurne prawo, to po co podpisujemy się pod tym, tworząc inicjatywę?
– odwoływał się do sumień radnych.
Podejść po ludzku, nie zasłaniać się bzdurnym prawem
– namawiał do tego, jak radni powinni zachować się podczas głosowania.
Będziecie mieli chandrę
– Wełniak przestrzegał samorządowców przed postępowaniem na zasadzie: „mamy coś do Fidlera i mu teraz pokażemy”.
Kilku innych radnych także dorzuciło dwa zdania komentarza. Wypowiadali się m.in. Romuald Duszara, Wiesław Fidurski czy Ryszard Sikora. Ten ostatni przyznał, że ma żal do samorządowców, że dopuścili do takiej sytuacji, kiedy na publicznym forum w taki sposób trzeba rozmawiać o przyszłości Fidlera. Julian Brewka uznał, że w tym kraju jest wiele hipokryzji i absurdu i że głosując na TAK w sprawie Fidlera radni wyrażą temu poparcie. Niemniej przyznał, że przed głosowaniem postawił sobie pytanie, czy głosować za osobą, czy za prawem? Postawił na to drugie. Choć zapewnił, że i on, i zapewne inni radni czują wewnętrzny niesmak. Podkreślił, że w takiej sytuacji wielu radnych nie miało chęci w ogóle przychodzić na środową sesję.
W głosowaniu nad wygaśnięciem mandatu Tomasza Fidlera tylko Stanisław Wełniak był przeciw, reszta radnych podniosła rękę na TAK. Po głosowaniu Fidler usłyszał od samorządowców życzenia powodzenia w procedurze odwoławczej od tej decyzji. Przewodnicząca rady wyraziła nadzieję, że Tomasz Fidler zwycięży w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ponoć Fidler wygrał w Naczelnym Sądzie Administracyjnym - czy to prawda?
Tytus masz święta rację czasy się zmieniają a oni zawsze są w komisjach. Z uśmiechem patrzę na tabloidy kiedy oglądamy na okrągło te same twarze. Nic dodać nic ując...........ciekaw jestem czy odnaleźli by się w prywatnych biznesach, jak sądzicie drodzy internauci ?
czasy się zmieniają, ale panowie zawsze są w komisjach
Jeszcze chwila i wróci z powrotem Fidler . Wygra sprawę w sądzie ze starostwem. A tak nawiasem do redaktora naczelnego - dlaczego pan wycofał artykuł o vi-ce staroście p. D.Sztych ??? Czyżby jakieś naciski ??
A sztych? ?
Nosił wilk razy kilka,aż ponieśli wilka,ha,ha,ha....
Ponoć Fidler wygrał w Naczelnym Sądzie Administracyjnym - czy to prawda?
Tytus masz święta rację czasy się zmieniają a oni zawsze są w komisjach. Z uśmiechem patrzę na tabloidy kiedy oglądamy na okrągło te same twarze. Nic dodać nic ując...........ciekaw jestem czy odnaleźli by się w prywatnych biznesach, jak sądzicie drodzy internauci ?
czasy się zmieniają, ale panowie zawsze są w komisjach