Do zdarzenia doszło w Szkole Podstawowej przy ul. Bydgoskiej w Krajence. Według ustaleń dyrekcji praktykantka, na jednej z lekcji, chcąc uciszyć ucznia, który według niej przeszkadzał, zasłoniła jemu usta chusteczką. Studentka niemal natychmiast, bo już w poniedziałek 4 grudnia, po ustaleniu informacji w tej sprawie, została odsunięta od prowadzenia i obserwacji zajęć.
Mając na uwadze dobro uczniów, dla których takie postępowanie osoby dorosłej podważyło zaufanie do nauczycielki, we wtorek 5 grudnia zorganizowano spotkanie uczniów tej klasy z psychologiem
Reklama
– wyjaśnia Andrzej Pietrzak, dyrektor SP w Krajence.
Ponadto 6 grudnia odbyło się zebranie z rodzicami i nauczycielami. Dyrektor odbył także rozmowę z praktykantką, której z dniem 8 grudnia zakończył praktykę. Jak zapewnia A. Pietrzak, trudno było przewidzieć, że może dojść do tego typu sytuacji.
Praktykantka realizowała praktykę na mocy umowy – skierowania z 6 listopada 2017 r. zawartej pomiędzy szkołą a uczelnią wyższą. Jeśli więc uczelnia za zgodą szkoły kieruje studenta na praktykę należy sądzić, że taka osoba posiada wiedzę i predyspozycje do bycia w przyszłości nauczycielem
Reklama
– wyjaśnia.
Na tym sprawa się nie kończy. Pojawia się jeszcze pytanie, gdzie w tym czasie, gdy praktykantka uciszała ucznia, była wychowawczyni klasy, a zarazem opiekunka praktyki? Według wyjaśnień dyrektora, wychowawczyni obserwowała lekcję siedząc z tyłu klasy. Nie widziała zatem jak studentka zakrywa chusteczką usta uczniowi. Nie reagowała, gdyż nic nie wskazywało na to, że jest taka potrzeba. Wydawało się jej, że praktykantka wykonuje swoją pracę: pochyla się nad dzieckiem i wyjaśnia jemu zagadnienia poruszone na zajęciach.
Podczas realizacji zajęć, szczególnie w klasach młodszych, prowadzący je często podchodzą do uczniów. Nachylając się nad nimi pomagają w wykonywaniu poleceń
– precyzuje dyrektor.
Z wychowawczynią przeprowadzono rozmowę i pouczono. Z rozmowy sporządzono notatkę służbową
– dodaje.
Jedynymi świadkami zdarzenia były niektóre dzieci i poszkodowany chłopiec. To właśnie od nich o wszystkim dowiedzieli się rodzice. Część z nich informację o incydencie w SP w Krajence przekazała naszej redakcji. Rodzice prosili jednak o zachowanie anonimowości z obawy o ewentualne nieprzyjemności względem ich i dzieci. Jak twierdzą, sprawę postanowili nagłośnić w związku z tym, że na spotkaniu 6 grudnia, nie otrzymali gwarancji w kwestii zgłoszenia niestosownego zachowania praktykantki na uczelnię. Mają tym samym obawy, że w przyszłości może ona popełniać podobne błędy. Ich zdaniem obowiązkiem krajeńskich nauczycieli jest uchronienie innych dzieci przed nieodpowiedzialną na tym stanowisku osobą. Andrzej Pietrzak tłumaczy, że było inaczej.
Nie powiedziałem, że nie zamierzam powiadomić o zdarzeniu uczelni, na której studiuje praktykantka. Powiedziałem, że decyzję o podjętych przeze mnie krokach podejmę po dokładnej analizie i rozmowach ze wszystkimi zainteresowanymi. Ponieważ praktykantka realizowała praktykę na mocy umowy – skierowania, umowa ta zostaje zerwana przez szkołę. Powiadomię więc uczelnię o wypowiedzeniu umowy i przyczynie tej decyzji. Jakie decyzje w sprawie praktykantki podejmie jej uczelnia nie jestem w stanie przewidzieć
– mówi. Do zaistniałej w podstawówce sytuacji odnosi się również burmistrz Krajenki, Stefan Kitela.
Uważam, że postawa dyrekcji była jak najbardziej słuszna. Dobrze, że tak działa szkoła. Nie zamiata problemów i kłopotów pod dywan. Najważniejsze w szkole są dzieci. Mam nadzieję, że praktykantka wyciągnie wnioski ze swojego zachowania, a uczelnia dowie się o praktykach jakie były stosowane. Być może na uczelni młoda dziewczyna, będąca adeptką zwodu nauczycielskiego, nie dowiedziała się, że tak po prostu na lekcji czynić nie wolno. Pochwalam szybką reakcję i decyzję dyrekcji szkoły.
Niestety, mimo podjętych prób, nie udało nam się skontaktować z panią praktykantką.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Aż ręce opadają! I nikt na przerwie nie zauważyłby że dziecko sie bawi z chusteczka w ustach?! Skąd sie bierze ta fantazja☺
A z czego tu robić aferę????!!!!!
Czytając te komentarze mam wrażenie, że te nieprzychylne, odnośnie samej osoby- praktykantki, piszą rodzice dzieci zamieszanych w tę sprawę!!! Np. Nauczycielka, która nigdy nie krzyczy czy kar nie daje dzieciom
Masakra co się porobiło. Za moich czasów to Marczakowa na muzyce lała po pysku uczniów aż miło i nic jej nie groziło.Pamiętam jak koleżanka która była z PGR-u najwięcej dostała bo nie umiała grać na flecie. Pani Marczakowa wiedziała kogo uderzyć :)
Najlepiej to w tej szkole przypierd***ła pani Marczak kijem po rękach i dupie.
Sprawa ucichła jak zawsze..
Rodzice często hejtują i tolerują bandyckie i czasem kryminalne zachowania swoich dzieci. Szkoła często wiele karygodnych zachowań uczniów w swoich placówkach zamiata pod dywan oraz co gorsze nie notuje takich incydentów. No bo jak można tolerować zachowanie 10-latka który krzyczy w klasie cytuje "ja was wszystkich rozp.rdole" albo 13 latek który mówi do nauczycielki cytuje "pokaz cycki k.wo" - to nie są wymyślone teksty tylko naganne zachowania uczniów zgłoszone organom ścigania przez nauczycieli bo dyrekcja szkoły ich nie wspiera. Coraz więcej nauczycieli jako dowód w sprawie nagrywa swoje zajęcia ukrytymi kamerami i przedkłada organom ścigania bezpośrednio. Wychowujemy patologiczny "produkt" odporny na wiedzę bez motywacji życiowej i dyscypliny oraz tolerowany również przez patologicznych rodziców. Nie możecie rodzice narzekać na swoje dzieci bo sami wychowujecie swoje dzieci w pogardzie do innego człowieka, a moralność ich została zmaterializowana do smartfonów, quadów itp rzeczy. Kiedyś coś dobrze funkcjonowało, zostało to popsute i teraz aby przywrócić szacunek do nauczycieli, dyscyplinę w szkole oraz moralność dzieciom trzeba czasu i zmiany nastawienia do nauczania ze wszystkich stron. Szacuje dekady.
Prawda jest taka że dziecko nie miało przyłożonej chusteczki lecz chusteczkę włożoną do buzi, a to znaczna różnica. Do tego dziecko miało nakaz nie wyciągania jej i tak wyszło z klasy na przerwę. Ciekawe jaka była by reakcja praktykantki gdyby dziecko zaaspirowało chusteczkę i zaczęło się dławić.
Strach czytać, miałam dobrą opinie o tej szkole ;) Ale to już nie pierwsza tego typu sprawa!
Żiobro już o tym wie? TVP jeszcze nic nie pisze na pasku? Straż wiejska i policja została poinformowana? Teraz co wiemy? Wiemy, że darł ryja! Zapewne Pani zwróciła mu uwagę i to nie raz w końcu zasugerowała mu gestykulacyjnie a chusteczkę wzięła z higienicznego punktu widzenia co bu się nie zaraziła od dzieciaka jakąś bakterią? tak podejrzewam? Ktoś kiedyś powiedział jak twoje dziecko jest łobuziarskie to należy "spuścić lanie" rodzicom kiedy rodzice powiedzą już mamy dosyć to spuszczą lanie swojemu dziecku i wtedy będzie wszystko znowu poprawnie. Taki jest człowiek. Wie, że nie powinien a robi źle więc wymyślono stróża porządku i tak jest od przedszkola aż do końca naszych dni.
w tej szkole to za moich czasow dostawalem twarda linijka po doniach kleczac przed tablica... wiec ta chusteczka to pryszcz
Uczyłem się w tej szkole, to przy tym co ja przeżyłem to nic, teraz najmniejsza rzecz jest zgłaszana, nie dziwie się nauczycielce zakrywają dziecku usta chusteczką by się zamknęło, teraz dzieciaki są rozwydrzone i nie mające szacunku.
Jesteś chora. Wypaczona przez obecny system.
raz na przerwie szkolnej jeden rzucal kartami jakis pokermen czy ktos nwm zniknal potym pojawial sie i znikal pokermen tak go nazwalismy
Jak świat światem, od wychowywania są rodzice.
Jestem nauczycielem 10 lat nigdy bym takiego czegoś dziecku nie zrobiła nie ważne jakie problemy wychowawcze by sprawiało. Do dzieci w klasach 1-3 trzeba mieć specjalne podejście a przede wszystkim serce a dzieci są różne nie wszystkie jednakowo cicho siedzące w ławce i trzeba mieć tego świadomość. Z resztą to są dzieci a mt jesteśmy dorośli i powinniśmy mieć nerwy na wodzy. Sla mnie ewidentnie przesadzila i powinna przeprosić przyznać się do błędu i tyle. Ktoś tu pisał o klapsach czy uderzaniu linijką. Proszę sobie tylko przemyśleć czy klaps i kneblowanie ust to tak samo ponizajaca kara
Karanie w jakikolwiek sposób jest objawem agresji zdaje mi sie
Nie pierwsza afera w tej szkole, kiedy wreszcie wyniosą z tego jakieś konsekwencje? Nie pisze bo bronie dzieciaki, ale nauczyciele niektórzy wołają o pomste do nieba A dzieci jak dzieci, tu mowa o pierwszaku, to DZIECKO! Czas zająć się dziećmi i ich wychowaniem a nie pchaniem chusteczki w twarz aby było cicho.
Potwierdzam, to tylko fragment artykułu macie czas pisać paskudne rzeczy o dzieciach to macie czas poczytać dalej!
Ty powinieneś dostać klapsa i poprawkę, bo mnie wkurzasz i przeszkadzasz. Fajnie?
Ludzie co wy tu wszyscy wypisujecie, to jest skrót artykułu czy wy wiecie co tam naprawdę się stało. Dlaczego od razu winicie dzieci , a może było troszkę inaczej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Po prostu musi przemyśleć i dokonać zmiany w karierze zawodowej ,łatwo nie będzie.
To jakiś żart? A gdzie szacunek do starszych? Czyli , że kilkulatek może obrażać itd. nauczycieli i nic się nie dzieje? Robicie mu krzywdę !!! Wiecie co z niego wyrośnie?? A on ma rodziców?
Rodzice nie potrafią wychować dzieci to szkoła powinna... Co tu rodzic pomoże....
Kiedyś to był szacunek dla nauczyciela a teraz gow...ria się to rozpuszczone dzieci i o byle co nauczyciela potrafią posadzić. Ciekawe jaki ubaw mają teraz. Rygor w szkole musi być jak w domu nie ma.....
Trudno czytać komentarze tutaj. Zastanawiam się czy każdy wypowiadający się rodzic też by bronił praktykantki a nie swojego dziecka. Co wy ludzie piszecie, bo kiedyś. .....panie Marku i inni kiedyś być może jeździłes Syrenką albo rowerem być może dzisiaj Mercedesem, a gdyby tak spowrotem się przesiąść bo było tak kiedyś? ?????Rodzic gdyby tak zrobił już by miał kuratora i opinię typu patologia, dziewczyna czyją chusteczkę przyloźyla do ust? ucznia czy swoją? być może zabrudzoną. Jest niezrównowaźona psychicznie więc się nie nadaje do pracy z dziećmi. Każdy niech pomyśli o swoim dziecku, niekaźde zachowuje się wszędzie tak jak w domu panie Marku.
I dobrze , tak powinno byc. Bo dzieiaki teraz na wszystko sobie pozwalaja!
Podstawówka to teraz jedna wielka dzicz. Nauczyciel ma zero władzy. Przysłowiowe "nie rusz g.*.a bo śmierdzi". Powinny wrócić czasy gdy nauczyciel za uszy do dyrektora zaprowadził i tyle. Czy ktoś z nas źle na tym wyszedł? A co teraz jest? Pisk i brak kultury wśród młodych. Odbije się to całe bezstresowe wychowanie na was - rodzicach.
zamiast chusteczki powinna być skarpetka ucznia w ustach
Buahahah ... znam przynajmniej dwóch nauczycieli tej szkoły którzy robili podobne rzeczy włącznie z poniżaniem uczniów ... ale są ze starej gwardii Wiec nie do ruszenia ... ta szkoła naprawdę tracą patologia ...tak to jest w zaściankowych podstawówkach ...
A gdzie jest napisane ,że ktoś włożył chusteczkę do.ust?Jest napisane,że zasłonił a w moim przekonaniu to bardzo delikatna forma zwrócenia uwagi uczniowi,ktory rozkłada lekcję.
Moja wychowawczyni w podstawówce połamała na tyłkach moich kolegów bambusową trzepaczkę do dywanów. Myślę, że przynajmniej 75% z nich jest jej za to wdzięcznych.
Hej, śpiochy, poprawcie daty!!!
Trzeba ogarnąć tą placowke raz a porządnie ;) a pierwszoklasista to tylko dziecko jak nauczyciel nie mógł sobie poradzić, mógł iśćdo pedapedagoga, dyrektora czy nawet powiadomić rodziców.
Tak mam dzieci. I moje dzieci wiedzą ze w domu jak sie raz powie ze czegos niewolno to sie tego nie robi, i tak samo jest w szkole. I osobiscie chcialbym zeby nauczyciele zachowywali sie jak za moich czasow (oczywiscie w granicach rozsadku) A przytykanie dziecku buzi chusteczką to nie jest jakas krzywda dla dziecka po ktorej sie nie pozbiera! Odpowiedzialnosc za ta sytuacje powinien poniesc uczen i w ten sposob b juz tego wiecej nie zrobil. Nauczyciele jakby mieli chodzic do dyrekcji z kazdym uczniem to by im czasu na lekcji nie starczylo. Wstyd mi za was rodzice ,dziecakom sie na wszystko pozwala i zobaczycie ze za parę lat kopna was w dupe...
Wychodzi na to że w szkole władzę mają uczniowie. Ja dostałem raz wskaźnikiem po rękach (należało się) i już byłem grzeczny a niebawem nauczyciel będzie miał problem gdy poklepie ucznia po plecach w formie pochwały. Nie jestem za biciem dzieci ale w ekstremalnych przypadkach klaps w dupe
Pewnie praktykantka pisała xD
Nie wolno w ten sposób karać dziecka i tyle był nauczyciel pedagog dyrekcja, wzywa się rodzica do szkoły a nie wkłada chusteczkę dziecku do ust! Jeśli ma Pan dzieci to też je Pan tak kara?
Bez przesady:-) powinien dostać klapsa i od rodziców poprawka, tyle w temacie.
Kobieto jakie rzeczy? Malolat powinien jeszcze po łapach dostać!!!!
Powinna mu jeszze wpieprzyc! Rodzicom powinno to dac do myslenia, poki jeszcze jest czas! teraz taki mlody gowniaz bedzie myslal ze wolno mu wszystko. BRAWO DLA KRETYNSKICH RODZICOW
To nie jest nauczyciel tylko ktos kto ma nim zostac i takie rzeczy robi na dzien dobry???
Obserwacje niech zrobią rodzicom dziecka ze tak się zachowuje a nie afera z nauczycielem, takie zachowanie dziecko wyciąga z domu pewnie tam jest problem, czy ktoś to sprawdził czy w domu nie ma przemocy fizycznej lub psychicznej! Pewnie nikt a wieszacie psy na nauczycielu. Pewnie dobrą rodzina to jest! Tylko co za drzwiami się dzieje nikt tego nie wie.
po części się zgadzam. w SP to teraz jedna wielka dzicz. Jak nauczyciel mówi to powinna być cisza, a nie jarmark świętojański
Dobrze że nie 4 stycznia :P Znając rzetelność naszych dziennikarzy..
Sorry a to jakies przestępstwo? Takim rozwydrzonym dzieciakom to na pierwszej lekcji codziennie wp ......ol.
"Studentka niemal natychmiast, bo już w poniedziałek 4 grudnia, po ustaleniu informacji w tej sprawie, 1 grudnia została odsunięta od prowadzenia i obserwacji zajęć." NIE ROZUMIEM TYCH DAT
Aż ręce opadają! I nikt na przerwie nie zauważyłby że dziecko sie bawi z chusteczka w ustach?! Skąd sie bierze ta fantazja☺
A z czego tu robić aferę????!!!!!
Czytając te komentarze mam wrażenie, że te nieprzychylne, odnośnie samej osoby- praktykantki, piszą rodzice dzieci zamieszanych w tę sprawę!!! Np. Nauczycielka, która nigdy nie krzyczy czy kar nie daje dzieciom