Władze Pilskiego Regionu Gospodarki Odpadami Komunalnymi, by zadość uczynić społecznym oczekiwaniom, spotykali się nie raz. Posiedzeniom zarządu przysłuchiwała się m.in. burmistrz Okonka Małgorzata Sameć, reprezentująca mieszkańców gminy, właścicieli małych, często jedno– lub dwuosobowych firm, w których – jak zgłaszano podczas spotkania, które odbyło się na początku lutego – nikt nie jest w stanie wyprodukować czterech pojemników śmieci na miesiąc. A to właśnie nowy regulamin utrzymania czystości i porządku, który po czterech miesiącach przygotowywania wszedł w życie z początkiem bieżącego roku, na właścicielach nieruchomości niezamieszkałych, a więc na przedsiębiorcach czy zarządzających obiektami użyteczności publicznej, wymuszał. Taki poziom produkcji odpadów, jak słyszeliśmy, w ich przypadku był nie do osiągnięcia.
Regulamin obowiązujący przed 2016 rokiem wspomnianej częstotliwości nie precyzował – określał jedynie, że wywóz następować ma nie rzadziej niż dwa razy w miesiącu. Swoje potrzeby wszyscy mieli sposobność określić w tzw. deklaracjach śmieciowych. To rozwiązanie, jak przekonywali przedsiębiorcy z Okonka, może nie było doskonałe, ale z pewnością bardziej odpowiadało ich potrzebom niż cotygodniowy wywóz. O zmianach wypowiadali się więc oni używając tak dosadnych słów jak m.in. haracz.
Wie Pan, dlaczego tak mówię?
– w lutym przewodniczącego PRGOK Zygmunta Jasieckiego pytała radna i jednocześnie przedsiębiorca Czesława Uszak.
Bo nie wyprodukuję czterech koszy w miesiącu, a będę musiała za nie zapłacić.
To jeden z wielu przykładów, które najwyraźniej dały do myślenia władzom PRGOK, krytyka nowych zapisów regulaminu płynęła bowiem nie tylko z Okonka.
Interes mieszkańców gminy Jastrowie reprezentował burmistrz Piotr Wojtiuk. Był on w o tyle bardziej komfortowej sytuacji niż Małgorzata Sameć, że będąc członkiem zarządu PRGOK na ustalenia tego organu miał bezpośredni wpływ.
Zarząd Związku po raz kolejny zebrał się w środę 16 marca. Podczas tego spotkania zapadły ostateczne decyzje. Władze PRGOK wykonały ukłon w stronę właścicieli nieruchomości niezamieszkałych. Podjęto decyzję o wprowadzeniu do regulaminu opcjonalności, to jest zapisów o dwóch częstotliwościach wywozu odpadów. Przedsiębiorcy będą mogli wybrać, czy chcą wystawiać kosze raz na tydzień, czy raz na dwa tygodnie (stawki za wywóz pozostają bez zmian).
To jedna rzecz. Druga:
Dopuszczamy możliwość indywidualnego doboru wielkości pojemnika przez właściciela nieruchomości niezamieszkałej. Dotychczas było tak, że w przypadku selektywnej zbiórki pojemniki na papier czy plastik musiały mieć minimum 50% pojemności pojemnika na odpady niezmieszane. Teraz kwestię tę zostawiamy przedsiębiorcom, przy czym muszą oni tak dobrać wielkość pojemnika, by ten się nie przepełniał
Reklama
– wyjaśnia Zygmunt Jasiecki.
Nowy regulamin, jak zakłada przewodniczący PRGOK, wejdzie w życie 1 maja (do tej pory obowiązują zapisy regulaminu ze stycznia).
Decyzja zarządu nie jest prawomocna. By taką była zmiany muszą najpierw pozytywnie zaopiniować trzy „sanepidy”: w Pile, w Złotowie i w Trzciance, a potem, najprawdopodobniej na początku kwietnia, musimy zwołać zgromadzenie, które zatwierdzi nowy regulamin
– Zygmunt Jasiecki nakreśla formalną ścieżkę postępowania.
Czy zmiany usatysfakcjonują protestujących?
Trudno jest zbudować system, który zadowoli każdego przy tak dużej liczbie właścicieli nieruchomości niezamieszkałych, jaką mamy w Związku
– komentuje przewodniczący, dodając, że ci, którzy apelowali o modyfikację regulaminu mogą mieć poczucie, że ich głosy zostały wysłuchane.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nareszcie zaczynamy myśleć. Ja w kwartale wystawiam dwa razy pojemnik tylko z popiołem drzewnym innych odpadów w sklepiku monopolowym brak.
Proszę , aby Pan od PGOK podał się do dymisji , bo to przejaw niekompetencji i braku profesjonalizmu. To nie manager, ale wyrobnik niskiego szczebla, a jak się okazuje partacz do kwadratu. Zarząd jeśli czuje się odpowiedzialny i jest rozsądny powinien odwołać tego Pana ze stanowiska. Chyba, że sami chcą go chronić, ale dlaczego? ....
Nareszcie zaczynamy myśleć. Ja w kwartale wystawiam dwa razy pojemnik tylko z popiołem drzewnym innych odpadów w sklepiku monopolowym brak.
Proszę , aby Pan od PGOK podał się do dymisji , bo to przejaw niekompetencji i braku profesjonalizmu. To nie manager, ale wyrobnik niskiego szczebla, a jak się okazuje partacz do kwadratu. Zarząd jeśli czuje się odpowiedzialny i jest rozsądny powinien odwołać tego Pana ze stanowiska. Chyba, że sami chcą go chronić, ale dlaczego? ....