Przekazanie dworca PKP miastu pewnie się opóźni. Od decyzji o podziale działek odwołało się starostwo
- My to monitujemy, a oni nam nie odpowiadają. W tej chwili kontakt urwał się w ogóle – o PKP i próbie przejęcie dworca przez Złotów mówi burmistrz Stanisław Wełniak. Włodarz nie wie, co się stało. W końcu kilka miesięcy temu naczelnik Wydziału Współdziałania z Samorządem Terytorialnym PKP w Poznaniu Karol Binek obiecał, że w tym roku dworzec powinien stać się własnością miasta. Co więc stoi na przeszkodzie, by kolej oddała miastu ten XIX-wieczny budynek?
Problemem jest droga. Kilkaset metrów ulicy Kolejowej niby należy do powiatu, ale w dokumentach nie zostało to potwierdzone. - Po reformie samorządowej na mocy prawa wszystkie drogi dojazdowe do PKP stały się własnością powiatu – twierdzi starosta Ryszard Goławski.
Niestety tego automatycznego przekazania nie zatwierdził decyzją wojewoda. Całością terenu, łącznie z fragmentem ulicy Kolejowej, dysponowało więc nadal PKP. Teraz okazało się, że niesłusznie. Dlatego burmistrz Złotowa, rozpatrując propozycje podziału terenu kolejowego, chciał rozstrzygnąć kwestie własnościowe. Powiat odwołał się od jego decyzji, bo już czuje się właścicielem rzeczonej drogi. - Nie chcieliśmy komplikować sprawy kwestiami odszkodowań. Na nasz wniosek Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję burmistrza – wyjaśnia geodeta powiatowy Piotr Lenartowicz.
Można działać dalej
30 czerwca burmistrz wydał nową decyzję, w której odstąpił od kwestii własnościowych i odszkodowań. - Podział ma się odbyć zgodnie z propozycją PKP. Decyzja ta uprawomocni się po dwóch tygodniach od dostarczenia stronom. My się od niej nie będziemy odwoływać – zapewnia P. Lenartowicz.
Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by koleje podzieliły teren przy stacji i przekazały budynek dworca miastu. Kilka miesięcy temu strony ustaliły, że przygotują wstępną umowę przejęcia dworca. - Dzięki temu gmina będzie mogła podejmować działania projektowe, by w momencie przekazania obiektu mogła przystąpić do konkretnych działań. Taki projekt umowy dla pana burmistrza przygotowujemy. Powinien on być gotowy w najbliższym czasie – mówił wówczas naczelnik Wydziału Współdziałania z Samorządem Terytorialnym PKP w Poznaniu. Warunkiem nieodpłatnego przekazania dworca samorządowi jest to, by w jakiejś części służył on podróżnym. – Może to być zajezdnia dla autobusu, parking przy dworcu. Dogadamy się – deklarował K. Binek. Stanisław Wełniak odpowiedział: - Kasa i poczekalnia będą tam, gdzie jest poczekalnia pekaesu.
Burmistrz zastanawia się, jak zagospodarować dworzec.
Restauracja i mieszkania
W sondzie przeprowadzonej w połowie ubiegłego roku na portalu zlotowskie.pl 45% ankietowanych uznało, że w dworcu powinna działać restauracja. Drugie miejsce, z 17% poparcia, zdobył pomysł utworzenia tam mieszkań. Trzecie miejsce ex aequo zajęły hotel i powierzchnie muzealne. Stanisław Wełniak zdecydował się połączyć dwie pierwsze propozycje. - Na górze na pewno będą mieszkania. Dół oddamy komuś na działalność gospodarczą. Tradycyjnie na tych stacjach były restauracje, więc może i w Złotowie się ona przyjmie – liczy włodarz Złotowa.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze