Remont drogi wojewódzkiej od Krajenki do Wysokiej był jednym z głównych tematów podczas sesji Rady Miejskiej w Krajence.
Środowe obrady rozpoczęły gratulacje dla dr. Pawła M. Owsiannego, mieszkańca Skórki, który został dyrektorem mieszczącego się w Pile, Nadnoteckiego Instytutu Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.
– Jesteśmy przekonani, że tak powszechny wyraz akceptacji Pana działalności w minionych latach stanowi nie tylko powód do zasłużonej dumy. Daje Panu także legitymację do podejmowania nowych, często trudnych działań w nadchodzącym czasie – w imieniu burmistrza i rady miejskiej list gratulacyjny czytał Piotr Jończyk, przewodniczący RM w Krajence.

Dr Paweł M Owsianny, mieszkaniec Skórki został uhonorowany na sesji z okazji objęcia kierownictwa w nadnoteckim oddziale UAM w Pile
Następnie Jarosław Maciejewski, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Wielkopolskiego mówił m.in. o drodze wojewódzkiej numer 190, której przebudowa napotyka trudności.
– Szczególnym problemem dla mnie, dla państwa, dla społeczności na tym terenie jest droga numer 190. Przetarg na nią został rozstrzygnięty w systemie: zaprojektuj i wybuduj. Firma Trakcja, która wygrała ten przetarg, jest w trakcie realizacji. Na dzień dzisiejszy są pewne utrudnienia i domniemania, że może być z tą firmą różnie. Dyrektor Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich czeka na decyzję zarządu firmy o tym, jakie będzie ona podejmowała dalsze kroki. Stoimy przed dość poważnym dylematem, bo wiele inwestycji jest zagrożonych. Dzieje się tak głównie ze względu na wzrost kosztów materiałów i robocizny – mówił Jarosław Maciejewski. Podał przykład budowy obwodnicy Wronek, zleconej przez samorząd województwa. Wykonawca miał tam zejść z budowy, godząc się na 8 mln zł kary.
– Kontrakt opiewał na prawie 60 mln zł. Obecnie wiadomo, że 100 mln zł nie wystarczy na wybudowanie tej obwodnicy. Musimy zdawać sobie sprawę, jak bardzo zmieniły się otaczające nas realia – wskazywał J. Maciejewski. Dodał, że czas oczekiwania na modernizację DW190 jest już tak długi, że nie powinno być żadnej zwłoki.
– Często nią jeżdżę. Ona jest niebezpieczna, jednak bez finansowania nie jesteśmy w stanie wybudować tej drogi– wyjaśniał Jarosław Maciejewski. Wspomniał też o budowie ścieżek rowerowych przy drogach wojewódzkich. Wskazał, że samorząd województwa wielkopolskiego promuje projekty, co do których jest wola realizacji z finansowym współudziałem 50% na 50% np. samorządów gminnych. Pochwalił także współpracę sejmiku województwa z gminą Krajenka.
To wystąpienie wywołało dyskusję.
– Współpraca pomiędzy samorządem województwa a gminą Krajenką układała się przez ostatnie lata doskonale i ufam, że będzie tak nadal – zaczął Stefan Kitela, burmistrz Krajenki. Wymienił także szereg wojewódzkich inwestycji oraz przypomniał podpisanie umowy w sprawie przebudowy DW190, które odbyło się w krajeńskim magistracie.
– Kiedykolwiek nie spotykam się z mieszkańcami, to zainteresowanie tą drogą jest ogromne. Mówimy o odcinku 14 kilometrów, który zakontraktowano na 64 mln złotych. Można łatwo przeliczyć, jaka to jest kwota za 1 kilometr drogi. Moim zdaniem samorząd województwa chce zapłacić za to dobre pieniądze. Zastanawiam się, czy problem nie tkwi w samej firmie, jej umiejętnościach i możliwościach – mówił Stefan Kitela. Dodał, że jest przekonany, że uda się uratować tę inwestycję, gdyż jest ona kluczowa dla mieszkańców gminy Krajenka i gminy Wysoka. Zachęcał też przedstawiciela województwa do lobbowania w tym temacie.
– Niech ta inwestycja się przeciąga, ale niech zostanie zrealizowana – stwierdził S. Kitela. Burmistrz zaapelował także o poparcie przez władze wojewódzkie wniosku skierowanego przez gminę o instalację świateł drogowych przy przejściu dla pieszych w Skórce, w sąsiedztwie tutejszego sklepu Dino.
– Nie ma sprawy – stwierdził J. Maciejewski.
– Przekazał nam pan smutną informację. Na jakim etapie obecnie znajdują się prace związane z DW190? – Jarosława Maciejewskiego pytał radny Przemysław Szulc.

Sytuację nt drogi wojewódzkiej numer 190 prezentował Jarosław Maciejewski, radny sejmiku
– Inwestor otrzymał zadanie do wykonania. Jest na etapie realizacji dokumentacji i przygotowania do wejścia na budowę. Co będzie dalej, możemy mówić, jeżeli nie będzie osiągnięty pierwszy etap. Wtedy możemy wnioskować o wydanie dokumentacji bądź odniesienie się do sytuacji – mówił J. Maciejewski. Temat uzupełniał burmistrz, mówiąc, że wiosną uczestniczył wraz z wiceburmistrz na pokazaniu dokumentacji.
– To oznacza tyle, że Trakcja przygotowała mapy do celów projektowych. Na ukończeniu jest projekt. Z rozmów, które prowadzę z dyrektorem WZDW, wynika, że wykonawca ma poślizg związany z korespondencją i z obrotem dokumentów z osobami, z którymi muszą współpracować – wyjaśniał Stefan Kitela. Chodzi m.in. o PKP, które odpowiada z opóźnieniem.
– Niedopracowany jest też jeden element z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska. Niestety są to procedury i działania, które blokują postępy w inwestycjach – uzupełniał J. Maciejewski.
– Jest dużo informacji, które uzyskujemy, gdzie tak naprawdę firma, która projektuje to zadanie natrafia na takie same utrudnienia jak my – samorządowcy. Być może oni nie potrafią sobie tak dobrze z tymi problemami radzić jak samorządy, bo my jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Planujemy trzy razy do przodu, jeżeli rozmawiamy o terminach – skwitował S. Kitela.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
co za syf
Wydaje mi się , że skończy się to tak jak z obwodnicą Wałcza. Szkoda tylko samochodów które nadal tłuc będą się na tej super wojewódzkiej drodze gabarytami przypominającej drogę gminną na furmanki. Przyczyna jest jedna kasa , jednak jeśli ktoś decyduje się stanąć do przetargu to pewnie wszystko analizuje , a ta firma w kooperacji z Litwinami policzyła ,ale jak .... , Bóg jeden wie. Nie jest to jedyny przypadek w naszym kraju , kiedy to finansowanie inwestycji jest jakie jest , chore.
https://www.grupatrakcja.com/spolka/aktualnosci/911-nowy-kontrakt-drogowy-w-wielkopolsce
Mamy problem nie tylko z DW 190 ale tez problem ze zjebanym powiatem i zlotowskimzdrojem w który może się schować przed dziesiątkami innych podobnych miast które mogą chcą i potrafią : A.Rozwijac się.B.Sciagac inwestorów.C.Zatrzymac młodych
Syf
co za syf
Wydaje mi się , że skończy się to tak jak z obwodnicą Wałcza. Szkoda tylko samochodów które nadal tłuc będą się na tej super wojewódzkiej drodze gabarytami przypominającej drogę gminną na furmanki. Przyczyna jest jedna kasa , jednak jeśli ktoś decyduje się stanąć do przetargu to pewnie wszystko analizuje , a ta firma w kooperacji z Litwinami policzyła ,ale jak .... , Bóg jeden wie. Nie jest to jedyny przypadek w naszym kraju , kiedy to finansowanie inwestycji jest jakie jest , chore.
https://www.grupatrakcja.com/spolka/aktualnosci/911-nowy-kontrakt-drogowy-w-wielkopolsce