Reklama

Promocja miasta czy burmistrza?

17/07/2019 18:30

Radna Agnieszka Jęsiek–Barabasz wytyka Adamowi Pulitowi promowanie za publiczne pieniądze swojej osoby, a nie samorządu. Jej zdaniem odbywa się to kosztem przekazywania rzetelnej i bezstronnej informacji do mieszkańców. Upomina się o lepsze warunki do ich informowania przez radnych.

Agnieszka Jęsiek–Barabasz zabrała głos w tej sprawie podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej Złotowa. Złożyła interpelację „w sprawie stworzenia radnym Rady Miejskiej w Złotowie warunków do skutecznego informowania społeczeństwa o pracach rady oraz umożliwienia radnym prezentowania swoich zamierzeń i poglądów w mediach lokalnych i społecznościowych”. W złożonym dokumencie podkreśla, że zgodnie z przepisami ustawy o samorządzie gminnym, radny ma obowiązek utrzymywania stałej więzi ze swoimi wyborcami, który m.in. polega na informowaniu o jego pracy.

– Obowiązek ten nie dotyczy tylko osobistych kontaktów, ale w dobie powszechnej dostępności mediów, jak prasa lokalna, telewizja lokalna, portale internetowe czy społecznościowe, wykorzystywania również tych środków przekazu – spostrzegła. Odniosła się do osoby Adama Pulita.

Reklama

– Można na tym polu zaobserwować dużą aktywność burmistrza Złotowa. Odnoszę jednak wrażenie, że przekaz medialny inicjowany przez urząd miasta (strona internetowa, profile miejskie na facebook’u czy materiały zlecane przez urząd w mediach lokalnych) nakierowany jest w zbyt dużym stopniu na promowanie osoby burmistrza, kosztem przekazywania rzetelnej i bezstronnej informacji dla mieszkańców naszego miasta – stwierdziła radna. Konkrety? Jej zdaniem przykładem takich działań jest zawarcie umowy z telewizją Asta na emisję programów dotyczących miejskich sesji.

– Zostało to uczynione bez wcześniejszych konsultacji z radą reprezentowaną przez przewodniczących poszczególnych klubów. W wyniku tego pierwszy wyemitowany odcinek nie spełniał kryterium bezstronności, gdyż program nie zawierał żadnych treści krytycznych pod adresem władz miasta, a przecież krytyka taka regularnie prezentowana jest w trakcie sesji rady miejskiej – oceniła Agnieszka Jęsiek–Barabasz.

Reklama

Postulaty

Radna mówiła nie tylko o telewizji Asta, ale też o ukazującej się co miesiąc bezpłatnej publikacji, na którą pieniądze wydawane są również z budżetu miasta.

– Podobnie rzecz wygląda z publikacją materiałów zlecanych przez urząd miejski w ukazującej się na terenie Złotowa bezpłatnej gazecie. Oczywiście nikt nie odmawia panu burmistrzowi prawa do przekazywania informacji i promowania miasta, ale autopromocja burmistrza nie jest tym samym co promocja miasta – warunkowała radna.

W drugiej części interpelacji skupiła się na propozycjach tego, jak zmienić obecną sytuację i sprawić, aby i miejscy radni, ze swojego punktu widzenia, mogli informować mieszkańców o tym, co dzieje w złotowskim samorządzie.

Reklama

– W sytuacji zawartej już umowy z telewizją Asta, ustalić inną formułę programu po skonsultowaniu z klubami radnych. Program ten powinien mieć charakter publicystyczno–informacyjny, a przede wszystkim uwzględniać stanowiska wszystkich klubów funkcjonujących w radzie miasta – to pierwszy z postulatów radnej. Drugi dotyczy utworzenia w portalu społecznościowym Facebook profilu Rady Miejskiej Złotowa z dostępem dla każdego radnego.

– Profil powinien prezentować informacje o działalności rady oraz umożliwiać radnym prezentowanie własnych opinii w kwestiach dotyczących funkcjonowania miasta – zastrzegła Agnieszka Jęsiek–Barabasz.

Reklama

– Przedstawić radzie szczegółowy plan rodzajowo–finansowy wydatków na promocję miasta do końca bieżącego roku oraz przedstawiać taki plan każdorazowo w ramach debaty nad projektami budżetów na lata kolejne – to kolejny z postulatów radnej. Podkreśliła także, że występuje problem z dostępnością radnych do platformy internetowej LEX, zaproponowała także prenumeratę dla każdego klubu radnych czasopisma samorządowego „Wspólnota”.

W jednym z postulatów radna odniosła się także do kwestii związanej z korzystaniem przez miasto z możliwości informowania mieszkańców poprzez funkcjonujące lokalne media, które najliczniej docierają do złotowian.

Reklama

– Przeanalizować dotarcie poszczególnych mediów lokalnych do mieszkańców Złotowa i zlecać emisję materiałów informacyjno–promocyjnych, kierując się tym kryterium – przedstawiła postulat.

Płacimy za obecność

Adam Pulit podkreślił, że wcześniej nie słyszał, aby w tych kwestiach był wśród radnych jakiś niedosyt. Zaczął od Asty.

– W tej kadencji, ze względu na otwartość i współpracę, przystąpiliśmy do umowy z telewizją Asta w nowym charakterze. To jest produkt tej telewizji – wyjaśnił, że na swój region nadawczy ma ona wypracowaną formułę audycji, która nie za bardzo podlega negocjacjom i w takiej formie można było z niej skorzystać. Całość dotyczy produkcji i emisji relacji z sesji rady miejskiej oraz posesyjnych debat. Jego zdaniem nie jest to żadna promocja burmistrza. Adam Pulit wyjaśnił, że obecność telewizji na sesji jest opłacana i ktokolwiek z radnych ma ochotę się wypowiedzieć o zagadnieniach związanych z obradami, ma taką możliwość.

Reklama

– A panią wybitnie o to dzisiaj proszę, żeby zajęła pani tam miejsce i się wypowiedziała – odparł do radnej. Wyjaśnił, że nagranie flesza z sesji będzie regułą, wypowiadać się będzie burmistrz, a także pozostałe osoby, które będą miały ochotę. Sesja i komentarze to pierwsza część pakietu. Druga to nagranie posesyjnych debat w pilskim studio.

– Kto z was dysponuje czasem na nagranie we wtorek, myślę, że godzina podlega negocjacjom, ale wstępnie jest dziesiąta, w studio w Pile, proszę zgłosić to do poniedziałku do sekretarz Aleksandry Zachęć. Mam informację, że w nagraniu może uczestniczyć do pięciu osób. To jest formuła otwarta, która ma zaspokoić możliwość dyskusji wszystkich – kontynuował A. Pulit.

Reklama

Żaden z radnych nie odniósł się do tej kwestii, choć w pozasesyjnych wypowiedziach padały z ich ust komentarze, że póki co wyglądało to w taki sposób, że to burmistrz typował, kto ma wziąć udział w programie, co zresztą część radnych odebrała bardzo negatywnie. I m.in. to właśnie miało wzburzyć część rajców i sprawić, że temat wydawania pieniędzy przez miasto na takie cele również pojawił się w trakcie jednej z poprzedzających sesję komisji. Burmistrz zaznaczył podczas sesji, że w pierwszym odcinku uczestniczył radny–przedstawiciel klubu, do którego należy Agnieszka Jęsiek–Barabasz (był nim przewodniczący rady Stanisław Wojtuń).

A. Pulit odniósł się również do wspomnianej bezpłatnej publikacji, na którą miasto przeznacza z budżetu.

Reklama

– Informujemy o sprawach miasta, a nie o promocji burmistrza – zapewnił, że ocena radnej jest błędna.

– Jeśli rada miałaby ochotę sformułować jakiś materiał, to bardzo proszę – stwierdził. Dodał też, że można rozważyć utworzenie profilu facebookowego Rady Miejskiej Złotowa.

Umowa miasta z TV ASTA opiewa na ponad 21 tys. zł brutto, a na wkładkę i jej dystrybucję w bezpłatnej prasie na terenie Złotowa raz w miesiącu na ponad 15 tys. zł brutto.

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-07-17 21:56:18

    Burmistrza za pomocą "pierdół" dla miasta. Czym huczniej, tym lepiej a i tak nikt o nas nie slyszal a taki program typu Poznaj Swój Kraj to już na każdą wioskę zajeżdza aż obskoczy na końcu wszystkie polskie wiochy. Nie tędy droga...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-07-17 22:49:24

    temat zastępczy,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-07-17 23:22:07

    Pani Jęsiek Barabasz ma rację. To z czym mamy do czynienia to nie promocja miasta tylko autopromocja własnego Ja. Dowodem na to niech będzie obecny wizualny stan miasta. To że powstają piaskownice, mini pola golfowe czy park w powijakach na obrzeżach to nie jest to co czyni ze Złotowa atrakcyjne i dobrze zarządzane miasto. To prawda, mieszkańcy wogóle nie są informowani o bieżących planach inwestycyjnych w mieście nie mówiąc o zmianach w planach przestrzennego i zagospodarowania go przez deweloperów. O wszystkim dowiadujemy się po fakcie a ważne dla nas sprawy dotyczące zmian w naszym otoczeniu załatwiane są tylko w porozumieniu z potencjalnymi inwestorami. To z czym mamy do czynienia jota w jotę przypomina innowacyjne ustawki w Gdańsku i Warszawie, tylko czy nam to jest potrzebne. Myślę że takie same odczucia jak pani radna ma wielu mieszkańców miasta.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama