Reklama

Propozycji było ponad 60. Dlaczego burmistrz wybrał jedną?

13/12/2015 06:05
Kto z kim ma się prawo spotykać i jak do zamkniętej grupy zwolenników burmistrza można się dostać? Dyskusja na temat inwestycji zaplanowanych na 2016 rok zakończyła się dość nieoczekiwanym wątkiem

Podczas trwającego ponad pięć godzin wspólnego posiedzenia komisji stałych gminy Jastrowie Piotr Wojtiuk omówił inwestycje zaplanowane przez niego do realizacji w ramach przyszłorocznego budżetu. To właśnie one stały się przyczynkiem gorącej dyskusji – wywołał ją przewodniczący rady Piotr Kurzyna, który zauważył, że członkowie poszczególnych komisji napracowali się, przygotowując własne propozycje (wypracowano ich ponad 60), tymczasem burmistrz tylko jedną z nich wprowadził w wykaz planowanych inwestycji. Taki obrót spraw Piotr Wojtiuk tłumaczył koniecznością wyłuskania z gąszczu pomysłów tych dla gminy priorytetowych.

- Gdyby przed spotkaniami komisji powiedział pan, jakie są priorytety, to wszyscy zaoszczędzilibyśmy sobie czasu. Tymczasem napracowaliśmy się i nic z tego nie ma – zauważył Piotr Kurzyna. Przewodniczący poprosił też burmistrza, by na przyszłość wcześniej informował radnych o swoich wizjach wydatkowania pieniędzy, co pozwoli uniknąć sytuacji podobnych obecnej. Na koniec złożył wniosek, by włodarz Jastrowia przygotował swego rodzaju wykaz inwestycji zapisanych wedle kolejności planowanej realizacji.

Reklama

Najpierw priorytety

Piotr Wojtiuk przychylił się do tej prośby, zaznaczył przy tym jednak, że będzie to wykaz ramowy, ponieważ pewne wydatki są nie do przewidzenia. W kontekście wspomnianych ponad 60 propozycji zauważył też, że część z nich   w ogóle nie mieściła się w kategorii wydatków inwestycyjnych. - Składam to na karb tego, że w części jesteście państwo jeszcze niedoświadczonymi radymi - powiedział. Burmistrz dodał też, że fakt, że pomysły radnych nie zostały wpisane do projektu nie oznacza, że w ogóle nie zostaną zrealizowane. - Przyjąłem taką zasadę konstrukcji budżetu: najpierw priorytety. W przyszłym roku, do marca, rozliczymy rok 2015, poza tym część przetargów zostanie już do tego czasu rozstrzygnięta, będziemy więc wiedzieć, czy udało się poczynić jakieś oszczędności. Wtedy wybierzemy kolejne zadania – poinformował radnych. Nie uspokoił ich jednak. Piotr Kurzyna za złe miał burmistrzowi, że ten po ostatniej sesji spotkał się nie ze wszystkimi, a tylko z grupą radnych. Zauważył, że to nie w porządku, że jedni wiedzą więcej od drugich. - Co to za podziały? Spotyka się pan tylko z wybranymi osobami. Co trzeba zrobić, by do tej grupy się dostać? – pytał Piotr Kurzyna. - Nie ma żadnych podziałów – odpowiedział Piotr Wojtiuk. I zapytał: - Chyba mam prawo spotykać cię z radnymi z mojego komitetu, z tymi, którzy ze mną sympatyzują? Zareagowała Agnieszka Kazberuk, w wyborach startująca z komitetu Piotra Wojtiuka właśnie. - Ja również złożyłam do budżetu wnioski, których nie przyjęto. Jestem z tego niezadowolona, ale trudno. Wiem, że są priorytety – podsumowała.

Reklama

Front budynki

Prawy bok budynku

Lewy bok budynku

Tył budynku

Co w 2016?

Największą z inwestycji, mającą zostać wprowadzoną do budżetu, jest budowa obiektu komunalnego przeznaczonego na usługi społeczne, który powstać ma przy ul. Kolejowej – na realizację tego zadania samorządowcy mają zamiar zabezpieczyć milion złotych. Jak zaznaczał Piotr Wojtiuk, nie chciałby w budowę angażować wyłącznie samorządowych pieniędzy. Burmistrz liczy na to, że uda się gminie pozyskać te zewnętrzne. Na co dokładnie? Podczas posiedzenia radni mogli zobaczyć – Piotr Wojtiuk pokazał wizualizację obiektu. Parterowego, z poddaszem. W pierwszej kondygnacji (o powierzchni blisko 340 m²) usytuowano m.in. cztery pracownie, stolarnię, pokój psychologa, salę rehabilitacyjną, pokój kierownika, kuchnię i świetlicę z jadalnią, w poddaszu natomiast (około 325 m²) – m.in. dwa pomieszczenia archiwum i pomieszczenia gospodarcze.

Reklama

Z innych wydatków – 600 tysięcy złotych kosztować ma realizacja drugiego etapu budowy kompleksu sportowego przy szkole podstawowej w Jastrowiu. W przyszłym roku powstać przy niej ma mini stadion z boiskiem wielofunkcyjnym, bieżnią i trybunami, przyjdzie też pora na zagospodarowanie terenu wokół niego. I w tym wypadku burmistrz liczy na zewnętrzne pieniądze – do urzędu marszałkowskiego trafił już wniosek o wpisanie tego zadania do wojewódzkiego programu budowy obiektów sportowych na lata 2016-2020. - Maksymalnie możemy otrzymać 1/3 wartości inwestycji, co w naszym przypadku daje 200 tysięcy złotych – poinformował burmistrz.

Wśród propozycji przedstawionych przez Piotra Wojtiuka znalazły się również te drogowe. Dofinansowanie planowanej przez powiat inwestycji, tj. przebudowy drogi powiatowej z Brzeźnicy do Sypniewa (do której dojdzie, o ile powiatowi uda się uzyskać zewnętrzne dofinansowanie) kosztować będzie samorząd 150 tysięcy złotych. 250 tysięcy złotych – przebudowa drogi gminnej biegnącej od „krajówki” w kierunku Preconu (w projekcie zawrzeć się mają m.in. poszerzenie, utwardzenie drogi, budowa chodnika i oświetlenia) oraz wykonanie projektu lewo- i prawoskrętu na skrzyżowaniu przy ul. Roosevelta do powstającego centrum logistycznego Dino (ten element zadania doczeka się realizacji w 2017 roku).

Reklama

350 tysięcy złotych burmistrz zdecydował się zabezpieczyć na budowę kanalizacji deszczowej na osiedlu domków jednorodzinnych i ul. 2 lutego, 100 tysięcy złotych zaś wynieść ma rezerwa inwestycyjna. Do tej puli dojdą m.in. zadania, które w ramach funduszu sołeckiego wybrały do realizacji poszczególne wsie.

- Może w inwestycjach nie ma szału, ale proszę pamiętać, że mamy do zrealizowania dwa duże zadania – przypomniał Piotr Wojtiuk.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości