Pożar, do którego doszło w Łąkie, pozbawił dachu nad głową kilka osób. Starsza kobieta, mieszkająca w jednej części domu, zamieszkała z synem w innej miejscowości. Pogorzelcy z sąsiedniego mieszkania, Leokadia i Roman Tereszczuk oraz mieszkający z nimi syn zamieszkali u rodziny. Chcieliby jednak wrócić na swoje – obojętnie, czy będzie możliwość odbudowy domu, czy postawienia nowych, małych czterech kątów.
Wraz z dziećmi państwo Tereszczuk proszą o pomoc w (od)budowie domu, w którym będą mogli kontynuować jesień życia. Seniorzy są tym bardziej załamani pożarem, że zaledwie kilka miesięcy temu remontowali zniszczone mieszkanie. Obecnie wciąż nie wiadomo, czy stary dom będzie się nadawał do odbudowy. Pogorzelcy czekają na opinię rzeczoznawcy w tym zakresie (właściciel drugiej części domu zadeklarował w rozmowie z nami wolę odbudowy budynku). Cokolwiek nastąpi, będzie zapewne możliwe nie wcześniej jak na wiosnę. Stąd bliscy pogorzelców i oni sami chcą maksymalnie wykorzystać czas na zorganizowanie pomocy. Każda forma wsparcia ma dla nich wielkie znaczenie. Zarówno finansowa, jak i materialna.
– Doraźnie my również możemy pomóc, ale na więcej nas nie stać – mówią zgodnie mieszkająca na Śląsku córka oraz drugi z synów starszego małżeństwa. Zapytani o możliwość zamieszkania u dzieci państwo Tereszczuk przyznają, że nie chcą wyjeżdżać z Łąkie. – Starych drzew się nie przesadza – odnoszą się do życiowej maksymy. – Niskie emerytury, ewentualne niewielkie odszkodowanie i skromne oszczędności nie wystarczą – bliscy pogorzelców wskazują na fakt, że nawet przy wsparciu dzieci seniorzy nie są w stanie dźwignąć się po pożarze.
Wójt zapewnia, że samorząd, w miarę możliwości, udzielił i dalej udzieli wsparcia państwu Tereszczuk. Oprócz wypłaconych zasiłków i pomocy przy transporcie w bezpieczne miejsce ocalałego mienia, pogorzelcy mogą też liczyć na zabezpieczenie miejsca pożaru, jego uporządkowanie i umorzenie podatku. Samorząd zadeklarował również pomoc psychologa oraz, w razie konieczności (choć póki co państwo Tereszczuk nie skorzystali z tej formy wsparcia) – zapewnienie lokalu komunalnego.
Na stronie internetowej gminy Lipka od jakiegoś czasu jest informacja o tym, w jaki sposób można wesprzeć pogorzelców. Jest tam podany m.in. numer konta, na który chętne do pomocy osoby mogą wpłacać pieniądze na rzecz pogorzelców z Łąkie. Ci, którzy chcieliby wesprzeć małżeństwo Tereszczuk, mogą to uczynić również poprzez fundację Złotowianka, której mieszkańcy Łąkie zostali podopiecznymi (Spółdzielczy Bank Ludowy Zakrzewo nr konta: 25 8944 0003 0002 7430 2000 0010 z dopiskiem: Darowizna dla L. i R. Tereszczuk T/11). Kontakt z pogorzelcami i ich bliskimi jest możliwy również poprzez redakcję „Aktualności Lokalnych”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze