Reklama

Proszą o szansę przeżycia - do coraz większej ilości osób trafiają pudełka życia

24/06/2018 18:00
Przy wzrastającej liczbie przypadków, gdy w mieszkaniach znajdowano ciała zmarłych, niektórzy sami o nie proszą – świadomi, że zawarte w lodówce informacje mogą uratować życie

Przed dwoma laty w mieście zainicjowano akcję Złotowskie Pudełko Życia. Pielęgniarka rodzinna Anna Rogut, radna Rady Miejskiej Złotowa, przyznała podczas jednej z niedawnych komisji rady, że pacjenci sami zaczynają zgłaszać prośby ich posiadania. To m.in. pokłosie sytuacji, do jakich kilkakrotnie doszło w mieście w ostatnich miesiącach. W złotowskich mieszkaniach znajdowano ciała osób, które odchodziły w samotności – w ciągu kilkunastu dni informowaliśmy o trzech takich śmiertelnych przypadkach. Anna Rogut przyznaje, że jedna z osób, z którą rozmawiała o tym w ostatnim czasie, prosiła o pudełka dla siebie i czterech innych osób. Motywowała wprost, że to efekt lęku, jaki pojawił się w kontekście śmiertelnych zdarzeń z ostatnich miesięcy.

Statystyki wyraźnie rosną

Bardzo często tymi, którzy interweniują w takich sytuacjach, są strażacy. Nie tylko pomagają dostać się do mieszkań, gdy ich zmarli lokatorzy w skrajnych sytuacjach nawet przez kilka dni nie odpowiadają i nie otwierają drzwi. Strażacy często są też tymi, którzy pierwsi udzielają pomocy żyjącym, do których uda się dotrzeć w porę. Kazimierz Wiebskowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie przyznaje, że liczba takich interwencji strażaków wyraźnie rośnie w ostatnich latach. Znaczące różnice widać już nawet na przestrzeni tego i minionego roku...

Reklama

Pozostało jeszcze 76% tekstu
Zaloguj się i zostań stałym Czytelnikiem

[[pay]]

W ubiegłym roku mieliśmy około dwudziestu pięciu takich zdarzeń, a w tym roku, tylko w pierwszym kwartale, już było ich siedemnaście

– strażak przyznaje, że najwięcej interwencji jest na złotowskich blokowiskach. Na szczęście nie zawsze takie zdarzenia mają śmiertelny skutek.

Zasłabnięcia, wylewy, udary, nagłe zatrzymanie krążenia, brak kontaktu i dostępu do tych osób, które nie zawsze są w stanie same otworzyć drzwi

– strażak opisuje charakterystykę interwencji, gdy z prośbą o pomoc zgłaszają się bliscy samotnych, starszych lokatorów bądź ich sąsiedzi, którzy informują o niebezpieczeństwie zaniepokojeni faktem, że przez kilka dni nie widzieli danej osoby. Gdy dochodzi do tragedii i na pomoc jest już za późno, o jej zaistnieniu informuje wydobywający się zza drzwi nieprzyjemny zapach. Kazimierzowi Wiebskowskiemu trudno określić, ile starszych, samotnych osób ma w Złotowie pudełka życia.

Reklama

Coraz więcej potencjalnie narażonych

Jako pielęgniarka rodzinna Anna Rogut ma pod swoją opieką blisko trzy tysiące pacjentów. Część z nich to właśnie osoby starsze, samotne, schorowane.

Takich osób jest niestety coraz więcej

– mówi nie tylko o Złotowie, ale także o okolicznych miejscowościach, gdzie również ma pacjentów. Dotychczas Anna Rogut założyła pudełka życia około dwustu swoim podopiecznym, których częstokroć sama do tego namawia. Nie kryje zaskoczenia faktem, że wśród swoich pacjentów ma aż tylu samotnych.

Te dwieście to może nie jest dużo w porównaniu z coraz większą ilością pacjentów, którzy powinni mieć założone pudełka życia, ale to też jest dość czasochłonna procedura

Reklama

– wyjaśnia, że pudełka zakłada przede wszystkim samotnym, starszym, przewlekle chorym, leżącym.

Trzeba to zrobić bardzo rzetelnie, należy dotrzeć do wszystkich informacji, a to zajmuje trochę czasu

– wyjaśnia. Pielęgniarka przyznaje, że nawet gdy osoba nie jest samotna, a dzieje się coś złego, w praktyce okazuje się, że rodziny wielu rzeczy o sobie nie wiedzą, nie pamiętają, podczas gdy czasami szybka informacja rzeczywiście może uratować życie.

Sytuacje są różne. Niekiedy w stresie, nerwach, zapominamy takich informacji i nie jesteśmy w stanie ich przekazać, gdy dopytuje lekarz. W tej karcie zawarte jest wszystko, co najważniejsze.

Reklama

Informacja życia warta

Bo właśnie karta z zapisanymi na niej informacjami jest sednem pudełek życia.

Dane osobowe, informacje do wypełnienia przez lekarza bądź pielęgniarkę, m.in. o chorobach, na które leczy się pacjent, wykaz najważniejszych chorób, przebytych operacji, informacje dotyczące wszczepionych urządzeń, jak rozruszniki czy stenty, uczuleń, a do tego dane kontaktowe lekarza prowadzącego i pielęgniarki

– Anna Rogut wylicza informacje, które są na niej wypisane. – Dopisuję do tego również informację o aktualnie przyjmowanych lekach, a także numery telefonów na opiekę nocną i świąteczną, żeby po godzinie 18.00 i w święta pacjenci wiedzieli, gdzie mogą zadzwonić po pomoc, oczywiście jeśli są w stanie sami wykonać taki telefon – Anna Rogut przyznaje, że wśród leżących pacjentów ma starszą panią, która samotnie mieszka.

Reklama

Taka kompleksowa informacja może uratować życie w chwili zagrożenia. Samotna osoba, która źle się czuje, niejednokrotnie nie jest w stanie powiedzieć niczego o stanie swojego zdrowia

– przyznaje Anna Rogut, która co pół roku aktualizuje dane zawarte w kartach pacjentów.

Uniwersalna lodówka

W jej ocenie statystyki zdarzeń, gdzie niezbędna będzie pomoc innych osób samotnym seniorom będą niestety wzrastać. – Z prostej przyczyny: tych osób będzie coraz więcej. Schorowanych, zapomnianych, takich, którzy często mają problem nawet z wyjściem z domu.

Reklama

Gdzie powinno się przechowywać pudełko życia?

W tym względzie niezmiennie uznaje się, że najlepsze są do tego lodówki, które dodatkowo z zewnątrz powinny być opatrzone również stosowną informacją, że w środku można znaleźć pudełko życia. To o tyle uniwersalne urządzenie, że mają je niemal wszyscy. Wiadomo, że lekarz czy inna osoba ratująca poszkodowanego nie ma czasu na szukanie takich informacji po szafach

– mówi Anna Rogut.

W ostatnich miesiącach na łamach „Aktualności Lokalnych” kilkakrotnie poruszaliśmy tematykę związaną z seniorami. W sytuacji, gdy w Złotowie jest procentowo coraz więcej osób z grupy wiekowej 60+, nie może dziwić, że takie programy jak Złotowskie Pudełko Życia cieszą się coraz większym zainteresowaniem.

Reklama

Nigdy wcześniej o tym nie myślałam, ale faktycznie, warto mieć w domu informację, która może pomóc mnie uratować, gdyby coś mi się stało

– przyznaje seniorka zamieszkująca jeden z bloków na Westerplatte.

[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości