- Nie przyjmuję do wiadomości tłumaczenia "nie robimy, bo się inni odezwą" - Michała Kruszyńskiego zirytowała wypowiedź Mirosława Jaskólskiego. Radny chciał wiedzieć, ile kosztuje malowanie linii na jezdni
Radni, którzy nierzadko przez kilka sesji sygnalizowali burmistrzowi różne problemy drogowe, mogli wreszcie zrezygnować z pośrednictwa i pytać u źródła, w czwartkowej sesji jastrowskiej rady miejskiej uczestniczył bowiem dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Mirosław Jaskólski.
Jego obecność wykorzystał zastępca przewodniczącego. Wojciech Sakowicz zwrócił uwagę gościa na niebezpieczne, jego zdaniem, odcinki dróg – zarówno te, które stanowią zagrożenie dla użytkowników z powodu fatalnej nawierzchni, braku pobocza czy znacznego zakrzaczenia, jak i te, którymi, zwłaszcza podczas mgły, trudno jest się poruszać ze względu na brak oznakowania poziomego.
[[reklama]]
W. Sakowicz wymienił drogi prowadzące m.in. z Brzeźnicy do Trzebieszek przez Budy, z Brzeźnicy Kolonii aż do wyjazdu na Sypniewo i Szwecję, a także z Jastrowia do Brzeźnicy i dalej – do Sypniewa i Nadarzyc.
M. Jaskólski na bieżąco udzielał odpowiedzi – na nową nawierzchnię z Brzeźnicy przez Sypniewo do Nadarzyc, póki nie pojawią się środki zewnętrzne, nie ma co liczyć (przypomnijmy, odcinek z Jastrowia do Brzeźnicy kosztował 11 mln zł). Co do reszty dróg, poza kosmetyką dyrektor PZD nic nie obiecywał, nie zadeklarował też, że... To tylko fragment artykułu Patrycji Koplin z AL 10/2014, s. 21
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze