Nowe lampy miały ułatwić życie mieszkańcom. Problem w tym, że droga się przesunęła!
Kilka dni temu w połowie drogi łączącej Stare Dzierżążno i Starą Wiśniewkę, dokładnie w miejscu zwanym „bażanciarnią”, zakończył się montaż sześciu, bardzo estetycznych lamp. Problem w tym, że trzy słupy oświetleniowe postawione zostały niemalże na środku drogi - jedna pięć metrów od prywatnej posesji, następna - cztery, a kolejna trzy metry. – Mamy teraz prywatne rondo, dzięki lampie, która umiejscowiona jest centralnie na środku – komentuje mieszkaniec tego terenu. To droga dojazdowa do trzech domów jednorodzinnych. Samochodem osobowym da się przejechać, ale nie ma szans na to, aby przecisnął się tamtędy ciągnik czy samochód dostawczy. – Okoliczni rolnicy nie wjadą tutaj traktorami, a i dojazd do lasu jest niemożliwy – dodaje.
[[reklama]]
Ruchoma droga
Problemem jest umiejscowienie drogi. Nie jest ona utwardzona, a kolejne równania sprawiły, że przesunęła się w lewo względem punktów geodezyjnych. Lampy ustawiono zgodnie z planem. – Właśnie w taki sposób powstała głupota – zauważa mieszkaniec starego wybudowania.
Władze gminy Złotów, odpowiedzialne za powstanie tej absurdalnej sytuacji, obiecują, że problem rozwiążą. – W najbliższych dniach wyślemy tam równiarkę, która przywróci drodze pierwotny przebieg. Przebudowa sprawi, że dojazd będzie możliwy nawet dla pojazdów z przyczepami – deklaruje wójt Piotr Lach.
Karolina Rolbiecka
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze