Spółka, o której mowa to przedsiębiorstwo rolnicze, które zajmuje się uprawą warzyw. Udziały w niej ma m.in. skarbnik powiatu Grzegorz Piękoś. Firma zatrudnia m.in. pracowników z Ukrainy, Gruzji, Białorusi, Łotwy. Na ludzi ze Wschodu postawiła m.in. przez 500 plus. Po wprowadzeniu rządowego programu miejscowi lawinowo porzucali pracę w pieczarkarni. Stąd wniosek do urzędu pracy o zgodę na zatrudnienie obcokrajowców.
Jak podaje Marek Buława z Powiatowego Urzędu Pracy w Złotowie, w tym roku firmy złożyły 116 wniosków na pracę sezonową i 109 oświadczeń o powierzeniu pracy obcokrajowcom (dane na koniec marca). Część z nich trafiła do spółki, w której udziały ma powiatowy „minister finansów”, jak G. Piękosia nazywa Ryszard Goławski. I zamieszkała w internacie dawnego „Rolniczaka”.
O potwierdzenie informacji uzyskanej od jednej z osób związanych ze spółką poprosiliśmy Andrzeja Hencla, dyrektora Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Złotowie.
„Osoby z zewnątrz, w tym czterech obcokrajowców, wynajmują lokale w innej części budynku, w którym znajduje się internat (ale nie w internacie), na podstawie pisemnej umowy (…) na komercyjnych zasadach”
– czytamy w piśmie, które otrzymaliśmy 19 kwietnia. Pytanie to jednak wystosowaliśmy 5 kwietnia, a w tym czasie sporo mogło się zmienić...
Gdy w dniu otrzymania odpowiedzi rozpytywaliśmy mieszkające w internacie osoby, te stwierdziły, że jakieś dwa tygodnie wcześniej pracownicy ze Wschodu przenieśli się z internatu zlokalizowanego na piętrze do pomieszczeń na parterze.
Tu rodzi się pytanie, dlaczego starostwo, przez które musiały przejść odpowiedzi dyrektora Hencla, zwlekało z ich przesłaniem do naszej redakcji. Tym bardziej, że sam szef CKZiU deklarował, że na nasze zapytania odpowiedział już 6 kwietnia. Smaczku sytuacji dodaje telefon od jednej z osób zatrudnionych w Starostwie Powiatowym w Złotowie. Poinformowała nas ona, zastrzegając sobie anonimowość, że odpowiedzi dostaniemy po upływie dwóch tygodni. Jej słowa się sprawdziły. Dodała także: tak, mieszkają tam pracownicy G. Piękosia.
Bardziej niż zakulisowe rozgrywki w powiecie interesujące jest to, czy urzędnik ze starostwa powinien wykorzystywać mienie powiatu do prowadzenia prywatnych interesów. A tak traktować można mieszkanie w internacie „Rolniczaka” ludzi zatrudnianych w spółce, w której wspólnikiem jest skarbnik powiatu. Sam Grzegorz Piękoś odmówił nam komentarza w tej sprawie.
Za to jego szef, starosta, nie widzi w tym niczego złego.
Jeżeli stoją pustostany, to niech szkoła je wydzierżawia i zarabia
– uważa Ryszard Goławski. Pytanie: za ile. Tę kwestię jednak dyrektor Hencel i powiat pozostawili bez odpowiedzi. Dyrektor podał jedynie, że dzierżawcami pomieszczeń w tym budynku są: Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Wielkopolska Izba Rolnicza, Wielkopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, Hipomedical – Ośrodek Rehabilitacji Dzieci Zabajka 2, Polski Związek Hodowców Gołębi Pocztowych, osoba prywatna, bydgoska agencja reklamowa, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, Powiatowe Ognisko Pracy Pozaszkolnej oraz złotowskie przedsiębiorstwo.
„Za okres od września do końca kwietnia przychody z tego tytułu łącznie osiągną poziom przekraczający 160.000,00 zł brutto”
– czytamy w odpowiedzi. Ile za najem lokali dla pracowników ze Wschodu płaci „złotowskie przedsiębiorstwo”? Tego nadal nie wiemy.
Wiemy natomiast, że w przyszłym roku szkolnym internat CKZiU przy ul. 8 Marca będzie nieczynny. Od razu pojawiły się głosy, że powiat zamierza obiekt zamknąć i tym samym zrobić miejsce dla pracowników. Bo to, że firmy ściągające do pracy obcokrajowców mają problem ze znalezieniem dla nich mieszkań, jest faktem. Potwierdza to osoba związana ze wspomnianą spółką. Mówi o przyjęciu w maju tego roku około 30 osób z Indii i Nepalu. Już zachodzi w głowę, gdzie je położy.
Raczej jednak nie będzie to internat.
Internat jest przeznaczony do zamieszkiwania przez uczącą się młodzież i tej funkcji nie planujemy zmienić. To priorytet naszej działalności statutowej. Prawdą natomiast jest to, że w roku szkolnym 2018/2019 internat będzie nieczynny z uwagi na brak chętnej młodzieży do zamieszkania w nim
– informuje Andrzej Hencel.
W maju liczba uczniów CKZiU, którzy będą mieszkać w internacie, wyniesie mniej niż 10, gdyż odejdą maturzyści. Natomiast w roku 2019/2020, gdy do szkół ponadgimnazjalnych trafią ostatni absolwenci gimnazjów i pierwsi absolwenci szkół podstawowych, i gdy powstanie grupa wychowawcza, z całą pewnością internat będzie czynny. Internat jest przygotowany do przyjęcia 35–osobowej grupy wychowawczej w każdej chwili oraz posiada potencjał adaptacyjny na grupę drugą
Reklama
– zapewnia. Rolę budynku jako bazy dla uczniów podkreśla także starosta Goławski:
Jeżeli internat będzie zagospodarowany przez młodzież, to nikt tego nie wydzierżawi. Priorytetem są uczniowie.
Chyba że chętnych będzie rzeczywiście zbyt mało, a płacenie za opiekę nad nimi ośmiu opiekunom (niektórzy mają w internacie po kilka godzin) okaże się nieopłacalne. Wówczas priorytety mogą się zmienić.
***
Internat „Rolniczaka” otwarto w 1969 lub 1970 roku (z przerwą od 1.09.2013 r. do 31.08.2017 r.). W szczytowym okresie mieszkało w nim około 220 osób.
W tej chwili internat oferuje 13 pokojów + trzypokojowe niezależne mieszkanie, w którym może zamieszkać ok. 8 wychowanków. 6 pokojów zamieszkuje młodzież, 1 pokój przeznaczony jest na pokój wychowawców, 1 pokój na stołówkę, 1 na świetlicę, 4 pokoje, niezamieszkałe przez wychowanków, przeznaczone są do gruntownego remontu.
Uczniowie za pobyt w internacie nie wnoszą żadnych opłat; ponoszą tylko koszt zakupu produktów żywnościowych, które w trzech posiłkach (śniadanie, obiad i kolacja) konsumują. Obecnie koszt ten skalkulowany jest na 12,00 zł. Koszty przygotowania tych posiłków ponosi CKZiU.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jezeli ktoś chce rzucić prace bo dostał 500+ to nie widzę w tym nic złego. Kiedyś kobiety siedziały w domu i wychowywały dzieci a mężczyzna zarabiał. PO - wcy by chcieli żeby te kobiety charowały za najniższą krajową i wtedy będą budować gospodarkę na garbach obywateli. Niech PO - paprancy sami się wezmą za taką robotę.
Dawno mówiłem, że skarbnika trzeba zmienić. Teraz już wiadomo dlaczego? Starosta i dyrektor też o tym przecież wiedzieli.
I jeszcze kasę za to bierze
A jak Konieczny wali prywate na państwowym, szpitalnym sprzęcie to tez dobrze? Nikt sie za niego nie weźmie....
Oj oj Piękoś, cóż powiedzieć : prawda się obroni
Racja, tam za tą samą pracę dostaną tyle samo tylko ze w EURO.
Co za bzdurna propaganda prawdopodobnie PO-tworków że przez 500 plus ludzie lawinowo porzucaja pracę. Ha ha ha... Większość tych ludzi pojechała za granicę tam za ta samą pracę dostaną o wiele większe pieniądze poza tym tutaj dostaje się grosze za pracę. Ludzie rzucili prace bo dostali 500 zł miesięcznie to ile oni zarabiali wcześniej ze im się to opłaciło. To znaczy ze za 500 zł można pociągnąć od pierwszego do pierwszego mając dziecko.
Czy powiatowy „minister finansów” ma coś za uszami?
Takie sprawy sprawy powinne być przejrzyste ,nie budzące wątpliwości. Byłoby nie tylko dziwne, ale i podejrzane , gdyby umowy zawierane byłyby jednoosobowo tylko przez Dyrektora placówki !
Kiedy słyszę słowo KOMERCJA w wydaniu Urzędników różnych szczebli, a w szczególności samorządowych wyczuwam jakiś dziwny smród !
Słyszał ja, że w Zakrzewie na Wafera jest embargo. Bo jak coś napisze, to rzadko prawdę. He, he. Teraz powiat, albo już dawno powiat.
Przestańcie kłamać dosyć tego.
Coś mi tu śmierdzi...
Pewno powiat dostawał grosze a obcokrajowcom obcinano pół wynagrodzenia. PS - Hencel robił w przeszłości różne ,,ciekawe"" biznesy
A ile płacili ? Jakie stawki ? I kto płacił - pracownicy czy spółka ?
To akurat już bicie piany... Jeśli płacili za nocleg, a internat był pusty, to dobrze, niech szkoła zarabia. Lepsze to, niż wyciąganie kasy o pieniądze do urzędów.
Jezeli ktoś chce rzucić prace bo dostał 500+ to nie widzę w tym nic złego. Kiedyś kobiety siedziały w domu i wychowywały dzieci a mężczyzna zarabiał. PO - wcy by chcieli żeby te kobiety charowały za najniższą krajową i wtedy będą budować gospodarkę na garbach obywateli. Niech PO - paprancy sami się wezmą za taką robotę.
Dawno mówiłem, że skarbnika trzeba zmienić. Teraz już wiadomo dlaczego? Starosta i dyrektor też o tym przecież wiedzieli.
I jeszcze kasę za to bierze