Za rok wybory samorządowe, można się więc było spodziewać, że prace nad przyszłorocznym budżetem będą pełne emocji, gdyż tak burmistrz jak i radni będą chcieli się dobrze zaprezentować przed swoimi wyborcami. Do gorącej dyskusji i ostrej wymiany słów doszło już na zeszłotygodniowym wspólnym posiedzeniu komisji rady.
Głównym punktem spotkania była prezentacja projektu budżetu na przyszły rok. Główne jego założenia przedstawiła skarbnik Teresa Czyżewska. Zanim jednak doszło do omawiania planów na przyszły rok, ze strony radnych padły pytania odnośnie tegorocznego budżetu. Przewodniczący rady dopytywał o to, jaki będzie przewidywany deficyt na koniec roku. Zaplanowano bowiem 4 mln kredytu, ale póki co gmina nie zaciągała jeszcze pożyczki. Choć wcześniej skarbnik tłumaczyła, że być może będzie to ostatecznie 1,5 mln zł, to jednak burmistrz nie chciał podawać konkretnych liczb, uparcie wyjaśniając, że dopiero w marcu będzie można mówić o wyniku tegorocznego budżetu.
Pewność jest jedna: ten deficyt będzie mniejszy
– mówił Piotr Wojtiuk. Piotr Kurzyna obawiał się jednak, aby nie poszło to w drugą stronę, gdyż nadwyżka budżetowa też może być formą niegospodarności. Zdziwiony, że burmistrz nie chce podać nawet przewidywań podobnie jak przewodniczący rady był Adam Dzbuk, ale jemu także nie udało się uzyskać żadnej konkretnej informacji.
W każdym budżecie tym, co najbardziej interesuje radnych i mieszkańców są wydatki inwestycyjne. Na 2018 r. zaplanowano na ten cel nieco ponad 7 mln zł, co stanowi 14% ogólnej kwoty budżetu. Burmistrz jednak już na wstępie zaznaczył, że w tym są zadania wpisane do Wieloletniej Prognozy Finansowej, jak np. budowa budynku komunalnego, w którym ma być 18 mieszkań. Inwestycja rozpoczęła się już w tym roku i w następnym będzie trzeba na nią wyłożyć 2,4 mln. Przewodniczący rady prosił więc burmistrza o omówienie poszczególnych zadań i wyjaśnienie, dlaczego znalazły się w projekcie.
Dzisiaj tej rozmowy nie będzie. Jest procedura uchwały i proszę tej procedury się trzymać
– Piotr Wojtiuk nie chciał się tłumaczyć ze swojego projektu. Wobec tego Piotr Kurzyna zwracał uwagę, że budżet tworzony jest w oparciu o wnioski radnych, oni go opiniują i potem uchwalają, więc jeśli mają pracować nad jego przyjęciem, to należą im się wyjaśnienia.
Panie burmistrzu, przedstawi pan projekt budżetu, który pan przygotował dla radnych
– stanowczość przewodniczącego w końcu przekonała P. Wojtiuka do omówienia zadań inwestycyjnych, które zaplanował na 2018 r.

Przewodniczący rady wyjątkowo ostro występował przeciwko burmistrzowi
Spośród zawartych w projekcie inwestycji duże zdumienie radnych wywołało zapisanie 800 tys. na przebudowę ul. Mickiewicza. Jako pierwszy zwrócił na to uwagę Michał Kruszyński, ale potem, tak oficjalnie jak i w kuluarach, wielu radnych przyznawało, że są zaskoczeni, iż zostało to tak szybko wprowadzone do budżetu. Burmistrz tłumaczył, że na tej ulicy są problemy z zapchaną kanalizacją deszczową, zapadającymi się miejscami drogą i chodnikiem oraz brakiem miejsc parkingowych. Przypomniał zresztą radnym, że sami zwracali mu uwagę na brak parkingów w mieście.
Panie burmistrzu, chciałbym pana przywołać do porządku, żeby nie brał pan słów z kontekstu
– Piotr Kurzyna wyjaśniał, że mówił o braku parkingów ogólnie, a nie w kontekście ul. Mickiewicza. Wypominał, że ten projekt nie był omawiany z radnymi.
To była rzecz, którą na początku tego roku zarzuciliśmy, że jest ta ulica zła. I nikt tego nie neguje. Każdy uważa, że Mickiewicza pozostawia wiele do życzenia, ale tutaj pan Kruszyński nie pyta o to, po co robimy tę ulicę, tylko dlaczego w tej kolejności
– po raz kolejny na tym posiedzeniu domagał się od burmistrza konkretnej odpowiedzi. Ten z kolei wyjaśniał dalej, że zależy mu na tym, aby doprowadzić do porządku centrum miasta, a poza tym ul. Mickiewicza to w jego opinii ruchliwa droga, którą wiele osób dojeżdża do ogródków działkowych, a może być wykorzystywana także jako objazd w przypadku zakorkowania głównego skrzyżowania na drodze krajowej.
Dlaczego ulica Mickiewicza? Ano dlatego, że naprawdę jest mi wstyd za nasze centrum miasta
– mówił. Dlatego w tym roku, zresztą za zgodą radnych, przygotował projekt i następnie ujął tę ulicę w projekcie budżetu na 2018 r. Radny Ryszard Król zauważył jednak, że projektów jest więcej i większość z nich czeka dłużej na realizację. P. Wojtiuk, domyślając się, że chodzi o ul. Boczną poinformował, że zaplanował 250 tys. na jej przebudowę.
Panie burmistrzu, chciałbym panu przypomnieć, że na początku kadencji wspominałem o tym, żeby zrobić harmonogram prac, które będą wykonywane. Temat umilkł. Nie byłoby wówczas takich konfliktowych sytuacji i nie musiałby się pan tak denerwować jak teraz
Reklama
– P. Kurzyna nie odpuszczał burmistrzowi. Z kolei M. Kruszyński zauważył, że te same argumenty, które zostały przedstawione za ul. Mickiewicza przemawiają także za ul. Grunwaldzką. Radny przedstawił także bolączki mieszkańców ul. Świętojańskiej, którzy od 2008 r. piszą do gminy o remont chodnika.
Tłumaczę radnym, żeby wiedzieli, jak będę wnioskować o zmiany w inwestycjach, żeby mieli na uwadze determinację tych mieszkańców, ile lat oni już walczą i są tak traktowani, że na ich pisma nie otrzymują odpowiedzi, a tu mają przykład tak szybkiego tempa
Reklama
– po upomnieniach burmistrza radny jednak odnalazł wśród pism odpowiedzi ze strony gminy. Dwukrotnie zostali oni zapewnieni, że ich wniosek zostanie uwzględniony przy planowaniu budżetu: na 2015 r., a potem na 2018 r.
Ja tworzę projekt. Burmistrz tworzy projekt. Mam się tłumaczyć, dlaczego w projekcie umieściłem pewne rzeczy? To jest mój projekt autorski
– P. Wojtiuk wyraźnie nie miał ochoty na dalsze wyjaśnienia.
Przepraszam, ale nie mamy autokracji
– upominał go P. Kurzyna. Później pretensje o ujęcie w budżecie ul. Mickiewicza zgłaszał jeszcze Bogdan Osiński, który ubolewał, że są projekty na ul. Poniatowskiego i aleję Wolności z jego okręgu, a nie ma ich w projekcie. Burmistrz tłumaczył więc, że w ich przypadku dokumentacja nie jest jeszcze w pełni kompletna.
Potrzeby w Jastrowiu są ogromne. 20–30 mln rocznie i może w ciągu 5 lat byśmy zrobili wszystko
– zwracał uwagę, że pewnie każdy z radnych może wskazać w swoim okręgu takie ulice, które wymagają poprawy.
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Teraz powiedzą, że nie zrobią bo ciężarówki do DINO zniszczą. Za mały elekrorat
Nic mi nie dopiekł, bo nie miał możliwości. Przedstawiam tylko jaki jest fakt i wielu moich znajomych ma podobne spostrzeżenia. Ale masz rację, mocno się temu także nie dziwie. Ten typ tak ma, Trudno, taki mamy tutaj klimat.
Słuszność, Obiecano zrobienie drogi jak powstanie Dino, a teraz władza robi z gęby cholewkę. Kto tu rządzi w tym małym Państwie?
Najgorze jest to że nikt normalny na poziomie, nie chce startować i to cała zagadka tej gminy.
Beata przestań udawać lekarza, bo na medycynie się w ogóle nie znasz. Za rok wrócisz myć kufle, a twój Piotr do skupu złomu.
rysiu ,,szczerze zaprzeczę
To tylko zbysiu po tabletkach także spokojnie
Już pary menagerom wybił skutecznie wybory z głowy. Następni do golenia będą ?
Jakie to błędy? Mickiewicza zamiast Bocznej ? Znasz inne ?
Rozumiem że, u ciebie każdy ma szansę, byle tylko nie obecny. Musiał ci nieźle dopiec. Bardzo bolało ?
Za długo wczoraj oglądałeś TVN
W projekcie znajduje się także droga osiedlowa na Roosevelta, czy aż tak potrzebna?? Chyba wjazdy mają już dobre po poprzedniej kadencji a "Jastrobet" no tak tam się nie opłaca, za mało ludzi... chyba w mieście są większe potrzeby niż kosmetyka na osiedlu z prywatnymi mieszkaniami
Kurzyna, to największa zagadka tego samorządu. Pojawił się nagle, z rozmów z ludźmi wychodzi na to, że zbiera duże poparcie w Jastrowiu. Wytyka błędy obecnemu burmistrzowi (co mi się akurat podoba) będąc czasami jego wrzodem na dupie. Ale znając działania łojtuka, to zaraz go wplącze w jakiś syf i tyle będziemy słyszeli o tym Panu.
Dokładnie tak. Przekupił Pawłowską wrzucając ulicę Mickiewicza, aby pozbawić Antoniewicza elektoratu i zabrać mu ludzi. Panie Piotrze W. wspaniały z Pana polityk, ale my tu w Jastrowiu potrzebujemy samorządowców i managerów. Weź się Pan do roboty , a nie do polityki, albo startuj na posła i będzie tutaj większy spokój.
Dlatego kolejna kasa na Jedności Robotniczej. Ludzie potrafią się ustawić. Nikt nie da tobie tyle, co Burmistrz naobiecuje. Czyli władza publicznymi pieniędzmi załatwia sobie przyszłe wybory. Czy to kupczenie?
Ha Ha, Zrobią i Boczną, bo Liszyka już przecież wyasfaltowana :-)
Myślę, że miałby szanse w starciu, gdyby wystartował . Ja mam dosyć chamstwa. Nie wiem jak Ty?
A dlaczego Mickiewicza? Dlaczego Konopnicka? Dlaczego Boczna? Niech radni przejadą się wszystkimi ulicami miasta co mają być remontowane i zadecydują, gdzie przekazać kase. Drodzy Radni, klaszczecie jak wam zagra jastrowski Lord Sith
Czytając tekst artykułu od razu wiadomo kto komentuje :-) Plotki mówią, że startujesz w najbliższych wyborach z komitetu Piotrka Wojtiuka. Zaprzeczysz?
Pan Krol dba tylko o tą ulice. Innnych ulic nie widzi ,ze swojego okregu wyboczego
Konopnicka jak najbardziej. Racja.
Przecież wiadomo dlaczego niektórzy walczą o Boczną. Interesy i biznesy. A zwykli mieszkańcy nawet nie wiedzą o co chodzi.
Aleja Wolnosci i Konopnicka czeka
A z jakiej okazji mają zrobić tą Boczna, niech król i przewodniczacy zajma się prawdziwymi problemami i ulicami takimi jak Mickiewicza. Sztuczna szopka
Dziwi mnie ta "aktywność" Pana Kurzyny rok przed wyborami. Ciekawe jaki ma szanse w starciu z obecnym burmistrzem?
kurzynka mieszka na bocznej .... jasne juz
W co gra Kurzyna?
Najbardziej zdziwiony to król z kurzyną że nie robią ul Bocznej
Wsiok robi sobie juz kampanie wyborczą. Bedzie biegał i opowiadał, że to wszystko dla swoich wyborców.
A w jakiej to miejscowości jest ta ulica ? W Wąchocku może?
Teraz powiedzą, że nie zrobią bo ciężarówki do DINO zniszczą. Za mały elekrorat
Nic mi nie dopiekł, bo nie miał możliwości. Przedstawiam tylko jaki jest fakt i wielu moich znajomych ma podobne spostrzeżenia. Ale masz rację, mocno się temu także nie dziwie. Ten typ tak ma, Trudno, taki mamy tutaj klimat.
Słuszność, Obiecano zrobienie drogi jak powstanie Dino, a teraz władza robi z gęby cholewkę. Kto tu rządzi w tym małym Państwie?