Na pewno nie przed zleceniem przeprowadzenia audytu w Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej - zapewniał Piotr Wojtiuk. Tego właśnie domaga się część radnych
Sprawnie przebiegająca ubiegłotygodniowa sesja Rady Miejskiej w Jastrowiu nieoczekiwanie nabrała tempa niemal w samym finale. Wzburzoną dyskusję wywołał dokument skonstruowany przez Michała Kruszyńskiego, Adama Dzbuka, Ryszarda Króla oraz Bogdana Osińskiego, w którym zawarto wniosek o przeprowadzenie audytu zewnętrznego w jastrowskim Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej. ""Audyt powinien sprawdzić prawidłowość wyboru oferentów przy zamówieniach w trybie ofertowym, przestrzeganie procedury ofertowej w latach 2010-2014 oraz zgodność działalności z przepisami prawa i procedurami wewnętrznymi. Prosimy również o sprawdzenie wydatkowanych przez ZGM środków w latach 2010-2014 pod kątem gospodarności i zasadności wydatkowania oraz zbadanie struktury zatrudnienia i efektywności pracy"" - to postulaty wspomnianej czwórki radnych. Ich źródło, jak zapisano w dokumencie, tkwi w społecznych oczekiwaniach. To po pierwsze. Po drugie – planuje się Zakład, będący jednostką organizacyjną gminy, przekształcić w spółkę, w związku z czym co do jego dotychczasowego działania nie powinno być żadnych wątpliwości. Jeszcze jedna ważna rzecz – panowie Kruszyński, Dzbuk, Król i Osiński, w trosce o bezstronność audytu, poprosili o to, by zlecając to zadanie nie brać pod uwagę firm audytorskich mających siedzibę w Jastrowiu.
Na jakiej podstawie?
Na pismo kolegów radnych jako pierwszy zareagował Janusz Siwak, który chciał wiedzieć, czy rada miejska może wystąpić do burmistrza z wnioskiem o zlecenie audytu – Piotr Kurzyna udzielił odpowiedzi twierdzącej. Następnie głos zabrał Piotr Wojtiuk. - Czy mogę poznać podstawę prawną tego wniosku? - zapytał, po czym upewnił się, do kogo kierowane jest pismo (do rady miejskiej). W dyskusję włączył się radny Michał Kruszyński. - Być może dla burmistrza nasz wniosek wydaje się być jakimś niewiarygodnym boomem, ponieważ do tej pory takich audytów przeprowadzanych z woli burmistrza czy innych osób pracujących w samorządzie nie było, a przynajmniej ich sobie nie przypominam – zauważył kąśliwie. - Wiemy, że ZGM dąży do tego, by przekształcić się w spółkę. Tym samym pewne rozdziały zamykamy i myślę, że należałoby je sprawdzić – przedstawił swoje stanowisko. - Gmina jest taką, nie ukrywajmy, firmą. Firmy nie bez powodu przeprowadzają audyty w swoich jednostkach czy działach. One są potrzebne. Wykazują braki, ale i stawiają dyrektorów, kierowników w pozytywnym świetle – powiedział Michał Kruszyński, po czym zaznaczył, że jego zdaniem dobrych managerów powinno się nagradzać, a złych karać. - Pan radny Kruszyński chyba nie za bardzo rozumie, co sam mówi, bo mówi ""biznes"", ""samorząd""... Proszę Pana, samorząd to nie jest biznes, to są dwie różne rzeczy – Piotr Wojtiuk zwrócił się do przedmówcy. Zwrócił też uwagę, że odczytany wniosek po pierwsze nie ma żadnej podstawy prawnej, po drugie – powinien zostać skierowany do organu wykonawczego, czyli do burmistrza, a nie do rady miejskiej, bo to szef gminy decyduje o tym, czy zlecić zewnętrzną kontrolę, czy nie. - Sprecyzujcie państwo, o co wam chodzi, a ja się wtedy do tego odniosę – zakończył. Temat jednak nie znalazł się na finiszu.
Kto tu się podnieca?
Głos zabrał Piotr Kurzyna. - Jeśli pojawił się pomysł, by sprywatyzować ZGM, to audyt będzie bardziej przydatny niż szkodliwy, dlatego nie rozumiem, czemu pan burmistrz tak bardzo się przed nim broni – zwrócił się do Piotra Wojtiuka. Ten zareagował natychmiast. - Panie przewodniczący, nie bronię się, tylko mówię, że wniosek jest nieprecyzyjny i pozbawiony podstawy prawnej – odpowiedział Piotr Wojtiuk. Burmistrz zwrócił też uwagę, że zapis ograniczający wybór audytora do firmy spoza Jastrowia narusza prawo. - Jeśli ogłosimy zapytanie ofertowe z takim ograniczeniem to od razu łamiemy ustawę – poinformował, po czym dodał, że trzeba określić zakres audytu i sprecyzować uprawnienia, jakie powinna posiadać firma audytorska. - Rozumiem, że chęci są, pozostaje kwestia sprecyzowania wniosku? - upewnił się Piotr Kurzyna. - Już bardziej sprecyzować się go nie da – uznał Michał Kruszyński, po czym dodał, że jego wcześniejsze porównanie samorządu do biznesu burmistrz potraktował zbyt dosłownie. Wyjaśnił też, że wniosek dlatego został skierowany do rady miejskiej, ponieważ wraz z kolegami radnymi chciał poznać opinię pozostałych członków rady na ten temat. - Proszę się nie martwić, taki wniosek na pewno do Pana trafi – zapewnił Piotra Wojtiuka. Poparł go Ryszard Król. - Jak usłyszymy wolę radnych, to zdecydujemy, czy przedstawić taki wniosek burmistrzowi, czy nie, a Pan się tu podnieca i denerwuje... Spokojnie – poradził burmistrzowi.
Bądźmy poważni
O powagę poprosił Piotr Wojtiuk. Burmistrz zaznaczył też, że ZGM dysponuje m.in. pieniędzmi wspólnot i nie wiadomo, czy ich przedstawiciele życzą sobie, by audyt ich dotyczył. - Myślę, że Pan się zagalopował – zwrócił mu uwagę Piotr Kurzyna. - Proszę pamiętać, że klientami naszego zakładu są prywatne wspólnoty – odparł burmistrz, wciąż domagając się doprecyzowania wniosku. - Nie mówię ""nie"". Mój niepokój nie wynika z tego, że mam jakiekolwiek obawy - zaznaczył w kontekście realizacji pomysłu radnych. I przypomniał, że ZGM, podobnie jak inne zakłady budżetowe, podlegają corocznej kontroli.- Jeżeli uważacie państwo, że zewnętrzna kontrola potwierdzi stan faktyczny, to proszę bardzo – podsumował Piotr Wojtiuk. Ostatecznie zadecydowano, że wniosek dotyczący audytu zostanie szczegółowo omówiony podczas najbliższych posiedzeń gminnych komisji stałych.
Patrycja Kajewska
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze