Reklama

Przed czym broni się burmistrz?

20/03/2015 00:00
Na pewno nie przed zleceniem przeprowadzenia audytu w Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej - zapewniał Piotr Wojtiuk. Tego właśnie domaga się część radnych

Sprawnie przebiegająca ubiegłotygodniowa sesja Rady Miejskiej w Jastrowiu nieoczekiwanie nabrała tempa niemal w samym finale. Wzburzoną dyskusję wywołał dokument skonstruowany przez Michała Kruszyńskiego, Adama Dzbuka, Ryszarda Króla oraz Bogdana Osińskiego, w którym zawarto wniosek o przeprowadzenie audytu zewnętrznego w jastrowskim Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej. ""Audyt powinien sprawdzić prawidłowość wyboru oferentów przy zamówieniach w trybie ofertowym, przestrzeganie procedury ofertowej w latach 2010-2014 oraz zgodność działalności z przepisami prawa i procedurami wewnętrznymi. Prosimy również o sprawdzenie wydatkowanych przez ZGM środków w latach 2010-2014 pod kątem gospodarności i zasadności wydatkowania oraz zbadanie struktury zatrudnienia i efektywności pracy"" - to postulaty wspomnianej czwórki radnych. Ich źródło, jak zapisano w dokumencie, tkwi w społecznych oczekiwaniach. To po pierwsze. Po drugie – planuje się Zakład, będący jednostką organizacyjną gminy, przekształcić w spółkę, w związku z czym co do jego dotychczasowego działania nie powinno być żadnych wątpliwości. Jeszcze jedna ważna rzecz – panowie Kruszyński, Dzbuk, Król i Osiński, w trosce o bezstronność audytu, poprosili o to, by zlecając to zadanie nie brać pod uwagę firm audytorskich mających siedzibę w Jastrowiu.

Na jakiej podstawie?

Na pismo kolegów radnych jako pierwszy zareagował Janusz Siwak, który chciał wiedzieć, czy rada miejska może wystąpić do burmistrza z wnioskiem o zlecenie audytu – Piotr Kurzyna udzielił odpowiedzi twierdzącej. Następnie głos zabrał Piotr Wojtiuk. - Czy mogę poznać podstawę prawną tego wniosku? - zapytał, po czym upewnił się, do kogo kierowane jest pismo (do rady miejskiej). W dyskusję włączył się radny Michał Kruszyński. - Być może dla burmistrza nasz wniosek wydaje się być jakimś niewiarygodnym boomem, ponieważ do tej pory takich audytów przeprowadzanych z woli burmistrza czy innych osób pracujących w samorządzie nie było, a przynajmniej ich sobie nie przypominam – zauważył kąśliwie. - Wiemy, że ZGM dąży do tego, by przekształcić się w spółkę. Tym samym pewne rozdziały zamykamy i myślę, że należałoby je sprawdzić – przedstawił swoje stanowisko. - Gmina jest taką, nie ukrywajmy, firmą. Firmy nie bez powodu przeprowadzają audyty w swoich jednostkach czy działach. One są potrzebne. Wykazują braki, ale i stawiają dyrektorów, kierowników w pozytywnym świetle – powiedział Michał Kruszyński, po czym zaznaczył, że jego zdaniem dobrych managerów powinno się nagradzać, a złych karać. - Pan radny Kruszyński chyba nie za bardzo rozumie, co sam mówi, bo mówi ""biznes"", ""samorząd""... Proszę Pana, samorząd to nie jest biznes, to są dwie różne rzeczy – Piotr Wojtiuk zwrócił się do przedmówcy. Zwrócił też uwagę, że odczytany wniosek po pierwsze nie ma żadnej podstawy prawnej, po drugie – powinien zostać skierowany do organu wykonawczego, czyli do burmistrza, a nie do rady miejskiej, bo to szef gminy decyduje o tym, czy zlecić zewnętrzną kontrolę, czy nie. - Sprecyzujcie państwo, o co wam chodzi, a ja się wtedy do tego odniosę – zakończył. Temat jednak nie znalazł się na finiszu.

Kto tu się podnieca?

Głos zabrał Piotr Kurzyna. - Jeśli pojawił się pomysł, by sprywatyzować ZGM, to audyt będzie bardziej przydatny niż szkodliwy, dlatego nie rozumiem, czemu pan burmistrz tak bardzo się przed nim broni – zwrócił się do Piotra Wojtiuka. Ten zareagował natychmiast. - Panie przewodniczący, nie bronię się, tylko mówię, że wniosek jest nieprecyzyjny i pozbawiony podstawy prawnej – odpowiedział Piotr Wojtiuk. Burmistrz zwrócił też uwagę, że zapis ograniczający wybór audytora do firmy spoza Jastrowia narusza prawo. - Jeśli ogłosimy zapytanie ofertowe z takim ograniczeniem to od razu łamiemy ustawę – poinformował, po czym dodał, że trzeba określić zakres audytu i sprecyzować uprawnienia, jakie powinna posiadać firma audytorska. - Rozumiem, że chęci są, pozostaje kwestia sprecyzowania wniosku? - upewnił się Piotr Kurzyna. - Już bardziej sprecyzować się go nie da – uznał Michał Kruszyński, po czym dodał, że jego wcześniejsze porównanie samorządu do biznesu burmistrz potraktował zbyt dosłownie. Wyjaśnił też, że wniosek dlatego został skierowany do rady miejskiej, ponieważ wraz z kolegami radnymi chciał poznać opinię pozostałych członków rady na ten temat. - Proszę się nie martwić, taki wniosek na pewno do Pana trafi – zapewnił Piotra Wojtiuka. Poparł go Ryszard Król. - Jak usłyszymy wolę radnych, to zdecydujemy, czy przedstawić taki wniosek burmistrzowi, czy nie, a Pan się tu podnieca i denerwuje... Spokojnie – poradził burmistrzowi.

Bądźmy poważni

O powagę poprosił Piotr Wojtiuk. Burmistrz zaznaczył też, że ZGM dysponuje m.in. pieniędzmi wspólnot i nie wiadomo, czy ich przedstawiciele życzą sobie, by audyt ich dotyczył. - Myślę, że Pan się zagalopował – zwrócił mu uwagę Piotr Kurzyna. - Proszę pamiętać, że klientami naszego zakładu są prywatne wspólnoty – odparł burmistrz, wciąż domagając się doprecyzowania wniosku. - Nie mówię ""nie"". Mój niepokój nie wynika z tego, że mam jakiekolwiek obawy - zaznaczył w kontekście realizacji pomysłu radnych. I przypomniał, że ZGM, podobnie jak inne zakłady budżetowe, podlegają corocznej kontroli.- Jeżeli uważacie państwo, że zewnętrzna kontrola potwierdzi stan faktyczny, to proszę bardzo – podsumował Piotr Wojtiuk. Ostatecznie zadecydowano, że wniosek dotyczący audytu zostanie szczegółowo omówiony podczas najbliższych posiedzeń gminnych komisji stałych.

Patrycja Kajewska

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości