Grzegorz Ciosański nie przedłużył dzierżaw na sporą część zbiorników, którymi dotychczas zarządzał. Mieszkańcy oczekują, że samorząd przystąpi do przetargu, wygra go i weźmie jeziora pod swoje skrzydła
Od lat przedsiębiorca ze Złotowa dzierżawił sporą część zbiorników znajdujących się na terenie okolicznych gmin, także gmin Lipka i Zakrzewo. Kilka tygodni temu był moment ewentualnego przedłużenia umów dzierżawy, ale spośród zbiorników, jakimi do tej pory zarządzał Grzegorz Ciosański, tylko w przypadku kilku przedłużył dzierżawę.
W związku z tym wśród mieszkańców gmin Lipka i Zakrzewo słychać opinie, że samorządy powinny wykorzystać moment i przejąć zarząd nad zbiornikami. Jeziora, względem których Ciosański nie przedłużył dzierżaw, stanowią obecnie mienie skarbu państwa w zarządzie Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Do czasu przetargu, który wyłoni nowych zarządców.
[[reklama]]
Blady strach
Wójt gminy Zakrzewo przekonuje, że akurat w jego gminie nie ma takich oczekiwań ze strony społeczeństwa. Jak to możliwe? Henryk Dobrosielski wyjaśnia, że jest tak dlatego, iż spośród nielicznych jezior, względem których G. Ciosański przedłużył dzierżawę, są akurat m.in. jeziora gminy Zakrzewo. I to jedne z tych najbardziej atrakcyjnych jezior, jak Borowno w Kujanie, zbiornik w Głomksu czy w Wersku.
Nie jest to dla wójta problemem, bo, jak przekonuje, przejęcie zarządu przez zainteresowane grupy czy nawet samorząd byłoby nie lada wyzwaniem. – To nie jest takie proste. Wystarczy przeczytać ustawę, żeby przekonać się, jakie trzeba spełnić warunki, żeby przystąpić w ogóle do przetargu i ile to wszystko kosztuje – wyjaśnia. Wójt przyznaje, że...
To tylko fragment artykułu Piotra Steffena z AL 16/2014, s. 22
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze