Mieszkańcy Borucina i leżącej w pobliżu Rydzynki liczyli na to, że wreszcie będą mieli szybki internet. Mają, ale nie wszyscy. Zadecydował rachunek ekonomiczny
Stefan Kempski z Borucina jako jeden z pierwszych wyraził chęć przyłączenia się do sieci światłowodowej biegnącej przez wieś. Firma Asta Net z Piły zbierała zamówienia od chętnych, którzy wyrażą taką wolę. Jakież było jego zdziwienie, kiedy prace zostały zakończone, a jego domu nie podłączono do sieci. Ponieważ interwencje w firmie Asta Net, jego zdaniem, nie odnosiły rezultatu, zwrócił się do Departamentu Wdrażania Programu Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego o wyjaśnienie. W swoim piśmie zaznaczył, że mieszka około 150 metrów od trasy światłowodu, podobnie jak sąsiad, który również zadeklarował chęć podłączenia się do sieci. ""Asta zrobiła plany przekopów i uzyskała od nas zgodę na prace na naszych działkach i na tym się skończyło"" – pisze. Odpowiedź, jaka nadeszła z Departamentu Urzędu Marszałkowskiego, nieco go zdziwiła. Dowiedział się bowiem, że Asta Net nie realizuje na terenie miejscowości Borucino projektu, który wymienił w swoim piśmie.
Nie ten numerek
Dlatego wysłał kolejne pismo, w którym uzasadnia, że takie informacje uzyskał ze strony internetowej firmy Asta Net. ""Nie jest chyba istotne, czy to działanie 2.8, czy inny numerek, chodzi o numery, jakie robi sobie ta firma za pieniądze podatników"" – napisał i złożył kolejną skargę, tym razem aż do Warszawy, do Władzy Wdrażającej Programy Europejskie. W odpowiedzi usłyszał, że owszem, Asta Net otrzymała dofinansowanie, ale WWPE nie ma kompetencji do wskazywania, z kim inwestor ma podpisywać umowy na podłączenie. ""Decyzja o wyborze użytkowników pozostaje wyłącznie w kompetencji firmy ""Asta Net"" Asta Group Sp.z o.o."" – przeczytał w otrzymanym 5 lutego tego roku piśmie.
Zadecydowała ekonomia
Na podłączenie do internetu liczył również mieszkaniec Rydzynki, miejscowości leżącej pomiędzy Borucinem a Okonkiem. – Przelecieli ze światłowodem przez wieś i tyle. Nikt nie miał szans na podłączenie – mówi rozgoryczony Kazimierz Czajka.
[[reklama]]
Na nasze pytania dotyczące sytuacji m.in. Stefana Kempskiego i Kazimierza Czajki Joanna Winiarska z Asta Net w Pile odpisała, że budowa światłowodu musiała się mieścić w ramach formalnych przewidzianych w dokumentacji unijnej, jak i rachunku ekonomicznym, zarówno po stronie współfinansującego jak i wykonawcy. Dlatego też nawet jeżeli trasa światłowodu przebiega przez daną miejscowość nie musi to oznaczać, że będą od niego odprowadzone przyłącza telekomunikacyjne do wszystkich zainteresowanych. Przyjmowanie zamówień w sferze projektowania trasy od poszczególnych osób miało na celu zorientowanie się w skali zainteresowania mieszkańców Borucina podłączeniem do sieci. Tylko względy ekonomiczne zadecydowały o tym, że do budynku Stefana Kępskiego, który leży 150 od trasy, światłowodu nie poprowadzono. Natomiast jeśli chodzi o Rydzynkę, która leży na trasie Okonek – Borucino, to miejscowość ta w planach Asta Net w ogóle nie była brana pod uwagę.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze