Reklama

Przelecieli z internetem przez wieś i tyle. Mieszkańcy o dostępie mogą jedynie pomarzyć

26/03/2015 08:12
Mieszkańcy Borucina i leżącej w pobliżu Rydzynki liczyli na to, że wreszcie będą mieli szybki internet. Mają, ale nie wszyscy. Zadecydował rachunek ekonomiczny

Stefan Kempski z Borucina jako jeden z pierwszych wyraził chęć przyłączenia się do sieci światłowodowej biegnącej przez wieś. Firma Asta Net z Piły zbierała zamówienia od chętnych, którzy wyrażą taką wolę. Jakież było jego zdziwienie, kiedy prace zostały zakończone, a jego domu nie podłączono do sieci. Ponieważ interwencje w firmie Asta Net, jego zdaniem, nie odnosiły rezultatu, zwrócił się do Departamentu Wdrażania Programu Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego o wyjaśnienie. W swoim piśmie zaznaczył, że mieszka około 150 metrów od trasy światłowodu, podobnie jak sąsiad, który również zadeklarował chęć podłączenia się do sieci. ""Asta zrobiła plany przekopów i uzyskała od nas zgodę na prace na naszych działkach i na tym się skończyło"" – pisze. Odpowiedź, jaka nadeszła z Departamentu Urzędu Marszałkowskiego, nieco go zdziwiła. Dowiedział się bowiem, że Asta Net nie realizuje na terenie miejscowości Borucino projektu, który wymienił w swoim piśmie.

Nie ten numerek

Dlatego wysłał kolejne pismo, w którym uzasadnia, że takie informacje uzyskał ze strony internetowej firmy Asta Net. ""Nie jest chyba istotne, czy to działanie 2.8, czy inny numerek, chodzi o numery, jakie robi sobie ta firma za pieniądze podatników"" – napisał i złożył kolejną skargę, tym razem aż do Warszawy, do Władzy Wdrażającej Programy Europejskie. W odpowiedzi usłyszał, że owszem, Asta Net otrzymała dofinansowanie, ale WWPE nie ma kompetencji do wskazywania, z kim inwestor ma podpisywać umowy na podłączenie. ""Decyzja o wyborze użytkowników pozostaje wyłącznie w kompetencji firmy ""Asta Net"" Asta Group Sp.z o.o."" – przeczytał w otrzymanym 5 lutego tego roku piśmie.

Zadecydowała ekonomia

Na podłączenie do internetu liczył również mieszkaniec Rydzynki, miejscowości leżącej pomiędzy Borucinem a Okonkiem. – Przelecieli ze światłowodem przez wieś i tyle. Nikt nie miał szans na podłączenie – mówi rozgoryczony Kazimierz Czajka.

[[reklama]]

Na nasze pytania dotyczące sytuacji m.in. Stefana Kempskiego i Kazimierza Czajki Joanna Winiarska z Asta Net w Pile odpisała, że budowa światłowodu musiała się mieścić w ramach formalnych przewidzianych w dokumentacji unijnej, jak i rachunku ekonomicznym, zarówno po stronie współfinansującego jak i wykonawcy. Dlatego też nawet jeżeli trasa światłowodu przebiega przez daną miejscowość nie musi to oznaczać, że będą od niego odprowadzone przyłącza telekomunikacyjne do wszystkich zainteresowanych. Przyjmowanie zamówień w sferze projektowania trasy od poszczególnych osób miało na celu zorientowanie się w skali zainteresowania mieszkańców Borucina podłączeniem do sieci. Tylko względy ekonomiczne zadecydowały o tym, że do budynku Stefana Kępskiego, który leży 150 od trasy, światłowodu nie poprowadzono. Natomiast jeśli chodzi o Rydzynkę, która leży na trasie Okonek – Borucino, to miejscowość ta w planach Asta Net w ogóle nie była brana pod uwagę.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości