Opozycja ponownie starła się z wójtem. Tym razem dyskusja dotyczyła remontu dachu przedszkola w Tarnówce
Na ostatniej przed wakacjami sesji radni uchwalili zmiany w tegorocznym budżecie. Dzięki niedawnej sprzedaży gminnych gruntów rolnych (szerzej na ten temat w kolejnym numerze „AL”) część pozyskanych z tego tytułu dochodów ma być przeznaczona na remont dachu przedszkola w Tarnówce. Na tym tle, zarówno podczas sesji jak i wcześniejszego posiedzenia komisji stałych rady, doszło do dyskusji między radnymi opozycji a wójtem.
Od dawna było wiadomo
Poszło o to, dlaczego inwestycja nie będzie realizowana przy wykorzystaniu środków zewnętrznych. Inna sprawa, że radni opozycji byli w przedszkolu i w ich ocenie remont nie musi dotyczyć całej powierzchni dachu, a prace powinny się sprowadzić tylko do najistotniejszych kwestii. A’propos tejże wizyty radnych w przedszkolu wójt wypunktował rajców, że aby dokonać takiej wizji lokalnej należy zgłosić stosowny wniosek, powołać komisję, ustalić termin. Ponieważ tego nie zrobiono, z ust Ireneusza Barana padły słowa o infantylizmie niektórych radnych, działaniu niezgodnym z prawem, a nawet o popełnieniu przestępstwa. Radni opozycji wyjaśnili, że w przedszkolu byli prywatnie i mają prawo rozmawiać z dyrekcją placówki o kwestiach dotyczących spraw publicznych.
Jak mówił Jacek Mościcki, właśnie z rozmowy z dyrektor Grażyną Dubiec radni dowiedzieli się, że kierownictwo placówki od lat monitowało o potrzebie przeprowadzenia prac remontowych. I w tym kontekście wypominali wójtowi, że przez lata należało zabiegać o pozyskanie zewnętrznych funduszy i przy ich wykorzystaniu zrealizować taki remont. – Petycje kierownictwa przedszkola nigdy nie znalazły potwierdzenia – podsumował J. Mościcki, uznając, że efektem takiego stanu jest to, że teraz remont ma być przeprowadzony wyłącznie przy udziale własnych środków.
Pomimo tej dyskusji radni uchwalili zmiany w budżecie, dzięki czemu remont będzie możliwy.
Nieobecni
Przy okazji dyskusji o braku zaangażowania w remont zewnętrznych środków, radni opozycji po raz kolejny w tej kadencji zarzucili wójtowi bezczynność w pozyskiwaniu unijnych środków. Jacek Mościcki wypomniał nawet wójtowi ostatnią kampanię wyborczą, gdzie Ireneusz Baran miał określać się euroentuzjastą, tymczasem w ocenie radnego taka postawa w ogóle nie cechuje pracy wójta. J. Mościcki nawiązał przede wszystkim do kwestii nieobecności gminy w żadnej z lokalnych grup działania. Dla porównania podał dane dotyczące sąsiednich samorządów gminy Złotów i Krajenki, które są członkami Lokalnej Grupy Działania „Krajna nad Notecią”. – Te samorządy pozyskały w latach 2007–2013 prawie 2 mln zł – porównywał Mościcki, po czym rozdał uczestnikom sesji stosowne tabele. Z danych tam zawartych wynika, że gmina Złotów zdobyła z LGD „Krajna nad Notecią” ponad 890 tys. zł, a gmina Krajenka prawie 1,1 mln złotych (przy składkach członkowskich dla tych samorządów wynoszących za te lata kolejno 13 tys. zł oraz 12,5 tys. zł).
[[reklama]]
Przeginacie
W odpowiedzi, jeszcze na komisji wspólnej, gdzie także dyskutowano o kwestii pozyskiwania przez gminę zewnętrznych funduszy wójt wyjaśniał, że wszystko sprowadza się do pieniędzy. Bo żeby pozyskiwać środki, trzeba mieć swoje na wkład własny, a pod tym względem Tarnówka nie jest w stanie równać się z sąsiednimi samorządami. Poza tym w wielu gminach kwestiami pozyskiwania takich środków zajmują się osoby zatrudnione w takim celu, lub takie, których zakres obowiązków w sporej części dotyczy takich właśnie zadań. W urzędzie w Tarnówce takiej osoby nie ma.
W tym kontekście, odnosząc się do remontu dachu przedszkola, wójt przyznał, że rzeczywiście od lat wiadomo jest o potrzebie remontu poszycia, jednak w międzyczasie realizowane były też inne zadania. – Był czas kanalizacji, budowy obiektu sportowego – wyliczał Ireneusz Baran, po raz kolejny podkreślając, że wypominanie mu braku pozyskiwania zewnętrznych środków na budowę hali to zwykłe przegięcie ze strony opozycji. – Staraliśmy się o takie pieniądze i procedura została wyczerpana – przypomniał wójt, wyjaśniając, że w takiej sytuacji były dwa wyjścia: albo budować za swoje, albo w ogóle nie budować hali. – Wybraliśmy pierwsze – podsumował.
Formalne potwierdzenie
Należy odnotować, że mimo zbliżającego się końca kadencji radni opozycji formalnie potwierdzili swoją klubową przynależność. Przypomnijmy, że na początku kadencji obok klubu radnych wójta w radzie były dwie inne grupy. Jedną tworzyli: Jacek Mościcki, Sylwia Orłowska i śp. Ryszard Aszyk, drugą: Kazimierz Cybulski, Jerzy Sławski i Bartłomiej Grzybek. Po pewnym czasie radny Grzybek opuścił dotychczasowe grono, przez co klub się rozpadł (musi mieć przynajmniej trzech członków). Podobnie, z chwilą śmierci radnego Aszyka, stało się z drugą grupą. Teraz radni Mościcki, Sławski, Cybulski i radna Orłowska zawiązali na koniec kadencji nowy klub – Niezależni II. – Formalnie potwierdzamy to, że jesteśmy razem – powstanie klubu argumentuje Jacek Mościcki.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze