28 grudnia odbyła się ostatnia w 2017 roku sesja Rady Miejskiej. Głównym celem obrad było przyjęcie uchwały budżetowej na 2018 r. Dyskusje podczas wcześniejszych komisji pokazały, że projekt przedstawiony przez burmistrza nie wszystkim radnym się podoba. Stąd jeszcze na sesji głosowano nad wprowadzeniem do niego poprawki.
Zaskoczenie, a w konsekwencji także obiekcje ze strony części radnych wywołało ujęcie w projekcie budżetu przebudowy części ul. Mickiewicza aż za 800 tys. zł. Wprawdzie wszyscy podkreślali, że nie kwestionują zasadności takiej inwestycji, ale pomysłowi wytykano m.in. to, że został on przyjęty do realizacji zbyt szybko, bez szerszych konsultacji, że odbędzie się to kosztem innych ulic, których przebudowa jest pilniejsza oraz że należy opracować szerszą koncepcję rewitalizacji tej ulicy i być może uzyskać na to dofinansowanie. Z kolei burmistrz przekonywał, że zależy mu na wizerunku centrum miasta, podkreślał znaczenie tej ulicy jako ewentualnego objazdu do drogi krajowej z pominięciem głównego skrzyżowania czy też jako dojazdu do ogrodów działkowych oraz przekonywał, że w ramach programu rewitalizacji ta droga nie ma szans na uzyskanie dofinansowania. Żadna ze stron jednak nie potrafiła przekonać drugiej, a w dyskusję wciągnięto także mieszkańców.

Piotr Kurzyna i Grzegorz Hundt najpierw byli za zmianami w budżecie, a gdy nie udało się ich wprowadzić wstrzymali się od głosowania za jego przyjęciem
Na poprzednim posiedzeniu rady pojawiły się liczne delegacje osób z ul. Bocznej oraz Jedności Robotniczej, a później także radna Zofia Pawłowska przedstawiła podpisy mieszkańców opowiadających się za przebudową ul. Mickiewicza. Dlatego gdy poszczególne komisje opiniowały projekt budżetu, to na każdej z nich pojawił się wniosek o zdjęcie części pieniędzy z ul. Mickiewicza i przekazanie ich na ul. Boczną bądź też rozdzielenie jeszcze na ul. Jedności Robotniczej lub w ogóle wycofanie tego zadania z budżetu. Jednakże tylko w komisji rolnictwa wniosek o przeniesienie 400 tys. zł z Mickiewicza na Boczną zyskał aprobatę wymaganej większości. Gdy jednak trafił do komisji budżetowej to także został odrzucony przez radnych popierających projekt burmistrza. Niemniej podczas sesji powrócił. Stojący na czele komisji rolnictwa Adam Dzbuk zaapelował do pozostałych radnych, aby jeszcze raz zastanowili się nad tą propozycją. Tak z jego strony jak i przewodniczącego Piotra Kurzyny oraz burmistrza jeszcze raz padły argumenty za i przeciw. Piotr Wojtiuk powtórzył m.in. deklarację, że w ciągu dwóch lat przebuduje ul. Boczną. Głosowanie nie było zaskoczeniem: żaden z radnych stojących do tej pory po stronie burmistrza nie dał się przekonać i wniosek stosunkiem głosów 8:6 przepadł. Za jego przyjęciem byli: Piotr Kurzyna, Grzegorz Hundt, Ryszard Król, Krzysztof Nagórski, Adam Dzbuk i Bogdan Osiński.
Później radni głosowali nad budżetem w kształcie zaproponowanym przez burmistrza. Zakłada on dochody w wysokości 46 mln zł i wydatki na poziomie ponad 50 mln. Oznacza to ok. 4 mln deficytu, a więc kwotę zbliżoną do tej zaplanowanej na 2017 rok. Na wydatki inwestycyjne zaplanowano nieco ponad 7 mln zł, z czego 2,3 mln to zadania drogowe: os. Roosevelta (200 tys.), ul. Boczna (250 tys.), ul. Jedności Robotniczej (od ul. Jodłowej do Krótkiej – 350 tys.), Leśna (300 tys.), Mickiewicza (800 tys.) oraz przebudowa drogi gminnej wraz z mostem w Nadarzycach (100 tys.). Z większych inwestycji gmina zamierza także budować kanalizację na nowych osiedlach w mieście, 2,4 mln wyda na budowę mieszkań socjalnych oraz 400 tys. na budowę świetlicy dla OSP Sypniewo. Ponadto 0,5 mln przewidziano na wniesienie wkładu do ZECiUK, m.in. dla wsparcia rozbudowy kanalizacji na terenie wiejskim gminy. W trakcie sesji burmistrz tłumaczył także, że dodatkowe pieniądze pojawią się zapewne w marcu. Będzie można wówczas pomyśleć o przebudowie części ul. Konopnickiej oraz dofinansowaniu ul. Bocznej. Piotr Wojtiuk wskazał także te zadania, których na pewno nie uda się zrobić w 2018 r.
Wiemy, że w przyszłym roku nie zrealizujemy ani bulwaru nad Młynówką, ani pomostu na plaży
Reklama
– przeszkodą mają być przede wszystkim komplikacje z uzyskaniem pozwoleń wodno–prawnych, spowodowane zmianami w prawie i związanym z tym zamieszaniem, a także badania geologiczne, wskazujące, że poziom wód gruntowych na terenach nad Młynówką na ten czas jest zbyt wysoki, aby myśleć o budowaniu stabilnej i trwałej promenady.
Na dzisiaj proszę o przyjęcie takiego projektu
– burmistrz zwracał się do radnych przed głosowaniem nad uchwałą budżetową. Nie uzyskał jednak poparcia wszystkich.

Burmistrz mógł liczyć na poparcie większości radnych
Przeszkodą do jednogłośnego wyniku były trzy głosy wstrzymujące się. Na taką manifestację zdecydowali się Krzysztof Nagórski, Grzegorz Hundt oraz przewodniczący rady Piotr Kurzyna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jedyna przewaga obecnego nad innymi jest taka że nikt z poważnych osób nie łasi sie na ten wakat.
Czyje notowania lecą w dół ? Chyba niektórych radnych. Wybory wszystko pokażą, przede wszystkim jacy ujawnią się kontrkandydaci. Póki co ich brak.......?
Podoba mi się to, że nie ma jednomyślności. Burmistrz w końcu zaczyna się liczyć z radą, bo za rok może zabraknie mu szabelek. Notowania mocno lecą mu w dół.
ale za to jaki swieto.ebliwy
A kto obecnego rozpoznawał kilkanaście lat temu ? Chyba tylko klienci baru w Nadarzycach i handlarze złomem.
Serio ? Czy to żart ? Jak będzie truł jak kilka lat temu na naukach przedmałżeńskich to masakra.
W tej chwili to jedyny kandydat poważny dla burmistrza, chociaż szanse ma minimalne.
Eeee tam Kurzyna, Nagórski w zielonym mundurku ten to jest dobry kandydat !
Widzi, że w wyborach na burmistrza nie ma szans ( słaba rozpoznawalność, małe zaangażowanie, i brak doświadczenia) a Król i inni namawiają go bo "kogoś trzeba wystawić".
Przewodniczący Kurzyna wycofał się z głosowania, bo widzi światełko w tunelu do objęcia fotelu wiceburmistrza
To są złote myśli ? Czy kwintesencja głębokich przemyśleń w delirium ?
Jeżeli ktoś coś nie potrafi i nie ma kompetencji to zawsze może robić rzeczy łatwiejsze. Prawdziwy "Menadżer" się nie układa ale jeżeli ktoś jest nie udolny i brak mu kompetencji to musi się układać jak każda "polityczna prostytutka".
Nie musisz korzystać z plaży w Jastrowiu. Morze tak blisko.....
Straż Miejską zlikwidować - będą pieniądze na nowy pomost na plaży miejskiej czy na zagospodarowanie terenów nad młynówką !!!
A co Kolejową?????
Typowe myślenie laika i pieniacza. Nic dodać , nic ująć.
Droga dojazdowa do posesji musi być , a Ty chyba w lesie to jesteś chowany ,tylko zwierzęta są inteligentniejsze w swoim rozumowaniu od Ciebie
Taktyka zarządzania ? O czym ty klepiesz ? Zawisza brzózki to las w ewidencji - trudno w lesie budować. Trzeba najpierw mieć pojęcie o czy się pisze i jakie są realia. Temat był przedstawiony na Radzie Miejskiej.
Jak burmistrz czegoś nie umie lub nie chce zrobić, to tłumaczy się "zmianami w prawie" lub "obiekt zabytkowy". Wniosek- zmienić burmistrza.
A o ulicy Zawiszy (w brzozach) zapomniano, jak zwykle ,rozgrzebane -nie skończone I pozostawione dziury .Takich mamy gospodarzy tylko płakać nad taktyką zarządzania.
A o ulicy Zawiszy (w brzozach) zapomniano, jak zwykle ,rozgrzebane -nie skończone I pozostawione dziury .Takich mamy gospodarzy tylko płakać nad taktyką zarządzania.
A o ulicy Zawiszy (w brzozach) zapomniano, jak zwykle ,rozgrzebane -nie skończone I pozostawione dziury .Takich mamy gospodarzy tylko płakać nad taktyką zarządzania.
A o ulicy Zawiszy (w brzozach) zapomniano, jak zwykle ,rozgrzebane -nie skończone I pozostawione dziury .Takich mamy gospodarzy tylko płakać nad taktyką zarządzania.
przewodniczący nie zagłosował za budzetem bo mu ul.bocznej nie chcą zrobic ,niech se gumowce kupi wiedział gdzie sie buduje bara....
Pisałem w miastach.
"W innych miastach zrobione lub robią i jest ok."- patrz Złotów na wylocie zalany deptak. Jest ok ?
Będą na Mickiewicza, to teraz ulica reprezentacyjna
Taki pomost na kąpielisko to tragedia. Deski pognite nie odmalowany. Piasek na plaży nadaje się do dup.Młynówka już tyle razy miała być zrobiona nic dziwnego. Tłumaczenie zmianami w prawie i itp. W innych miastach zrobione lub robią i jest ok. A gdzie nowe chodniki w centrum.
Jedyna przewaga obecnego nad innymi jest taka że nikt z poważnych osób nie łasi sie na ten wakat.
Czyje notowania lecą w dół ? Chyba niektórych radnych. Wybory wszystko pokażą, przede wszystkim jacy ujawnią się kontrkandydaci. Póki co ich brak.......?
Podoba mi się to, że nie ma jednomyślności. Burmistrz w końcu zaczyna się liczyć z radą, bo za rok może zabraknie mu szabelek. Notowania mocno lecą mu w dół.