Reklama

Przewoźnikom na ratunek. Czyli jak zachować ulgowe bilety.

30/01/2016 18:30
Rok 2017 może być końcem refundacji biletów ulgowych. Stracić mogą gminy i lokalni przewoźnicy. Eksperci twierdzą, że 70% firm zniknie z rynku. - Musimy zadbać o lokalnych przedsiębiorców – mówi wicestarosta

1 stycznia 2017 roku wejdzie w życie nowa ustawa o transporcie publicznym. Plan transportowy muszą opracować gminy mające co najmniej 50 tys. mieszkańców, powiaty liczące co najmniej 80 tys. mieszkańców oraz województwa. Żadna z gmin powiatu złotowskiego ani sam powiat nie muszą opracowywać planu, ale lepiej, żeby to zrobiły. - Jego brak lub nie ujęcie linii w dokumencie może skutkować brakiem refundacji – przestrzegał Marcin Gromadzki z firmy Public Transport Consulting, który prowadził spotkanie z przewoźnikami z terenu naszego powiatu. Odbyło się ono 15 stycznia w Starostwie Powiatowym w Złotowie. Wynikało z niego, że bez planu przewoźnicy mogą stracić rekompensaty za straty poniesione w wyniku udzielenia ustawowych ulg na przejazd. W przypadku gmin mówimy o 49% kosztów dowozu dzieci do szkół.

Komunikacja miejska na wsi

W myśl nowych przepisów rekompensata nie dotyczy komunikacji miejskiej, a za taką uważany będzie transport np. w Jastrowiu, Krajence czy Okonku, czyli gminach miejsko-wiejskich. - W gminie wiejskiej refundacja przysługuje tylko wtedy, gdy linia komunikacji zawiera się tylko w granicach gminy – M. Gromadzki wyjaśniał wójtom i burmistrzom zawiłości ustawy. - Czyli przedsiębiorca jeżdżący po terenie wiejskim nie może wjechać do miasta? - upewniał się zastępca wójta gminy Złotów Ryszard Wiński. - Jeżeli chce wjechać do miasta, musi podpisać porozumienie z burmistrzem – odpowiedział przedstawiciel PTC.

Reklama

Jedynym rozsądnym wyjściem z sytuacji wydaje się organizacja transportu na poziomie powiatowym. Linie komunikacji autobusowej powinny przekraczać granice gmin, a organizatorem transportu powinien być powiat. Wówczas to samorząd powiatu wyłaniałby operatora (przewoźnika korzystającego z pieniędzy publicznych), który woziłby pasażerów na danej trasie. Tyle że wówczas to starosta, a nie jak dotąd przewoźnik, musiałby występować do marszałka o rekompensatę za bilety ulgowe. Samorząd musiałby też podjąć uchwałę taryfową z maksymalnymi cenami. Na tej podstawie operator przygotuje ofertę cenową.

Uchronić lokalne firmy

Przygotowanie planu jest tak ważne, bo przychody przewoźników z rekompensat na liniach komunikacji zwykłej sięgają 1/3 ich przychodów w ogóle. - Nowe przepisy wprowadzają tendencję monopolizowania rynku, a nam chodzi o zostawienie rodzimych przewoźników przy życiu – zauważył Marcin Gromadzki. Chodzi też o to, by na zmianach nie straciły gminy. - Gdyby gminy zostały same sobie, płaciłyby dwa razy więcej za bilety szkolne – zauważył pracownik Public Transport Consulting.

Reklama

Dlatego powiat zdecydował się opracować plan transportu publicznego, choć nie ma takiego obowiązku. - Chcemy ten plan zrobić własnymi siłami – zapowiedziała dyrektor Wydziału Komunikacji w Starostwie Powiatowym w Złotowie Danuta Boguniewicz–Kwaśniewska. - Sieć powinna opierać się na istniejącej bazie. Nie chcemy robić rewolucji. Zrobimy natomiast wszystko, by żadna gmina nie straciła dopłat – urzędniczka poprosiła wójtów i burmistrzów o podpowiedzi i pomysły dotyczące planu transportu publicznego. - Gdy pokazały się wytyczne, uznaliśmy, że aby wyjść z ludzką twarzą, sprawa wymaga koordynacji powiatu – dodał wicestarosta Daniel Sztych.

Czas nagli

Pierwsze zgrzyty już są. Marszałek województwa nie ujął powiatu złotowskiego w swoim planie transportowym. Ani jednej linii. Z kolei powiat złotowski nie zgodził się na to, by uczniów z gminy Okonek woziła firma powiatu szczecineckiego. - Pozbawilibyśmy pracy naszego przewoźnika – D. Boguniewicz-Kwaśniewska broniła tej decyzji. Tyle że przewoźnik z Okonka dowozi do nas 30 dzieci z terenu powiatu szczecineckiego. Na wszystkie gmina otrzymuje subwencję, a dzieci te korzystają z biletów ulgowych. Co teraz? - dopytywali przedstawiciele gminy. - Marszałek tej linii nie ujął w swoim planie. Pozostaje porozumienie między powiatami – proponował M. Gromadzki. Tylko jakie, skoro powiat odrzucił już propozycję Szczecinka?

Reklama

Nad tym i innymi problemami związanymi z nową ustawą pochyli się zespół, który tworzyć mają pracownicy poszczególnych urzędów gmin powiatu. Na jego czele stanie Danuta Boguniewicz-Kwaśniewska. Co w tym czasie mają robić przewoźnicy? - Musicie państwo zawiązać konsorcjum, bo inaczej się nie da – zwrócił się do nich zastępca burmistrza gminy i miasta Jastrowie Jerzy Klimczak.

Zmianę przepisów w zakresie transportu publicznego wymusiła na Polsce Unia Europejska. Zrobiła to w 2004 roku, co znaczy, że dostosowanie przepisów zajmie Polsce co najmniej 13 lat.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości