Tak opowiadają ci, którzy od kilkunastu dni przewożą uchodźców. Relacjonują dramaty, jakie przechodzą uciekający przed wojną. – Wtedy nie wytrzymałem. Pękłem – przyznaje wzruszony Krzysztof Mojsa. Każdy z nich ma w pamięci obrazy, które pozostaną z nimi już na zawsze
Krzysztof Mojsa, Piotr Król, Damian Peszek i Tomasz Kopinke to jedni z wielu mieszkańców powiatu, którzy włączyli się w niesienie pomocy zaatakowanej przez Rosjan Ukrainie. Nie tylko zawożą na wschód dary, ale przede wszystkim przewożą stamtąd uchodźców. Dzięki nim znaleźli schronienie w polskich miastach i domach, między innymi w Złotowie i okolicy.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 98% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!