Wszystko zaczęło się w 2009 roku, dość spontanicznie. - Od kilkunastu już lat Norwegowie współpracują z bydgoskim Caritasem, gdzie trafiają przywożone przez nich dary. Główną grupą, objętą taką opieką, są mieszkańcy leżących nad Bałtykiem krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Nasz kontakt z nimi został nawiązany dzięki życzliwości Iwony Wiśniewskiej, nauczycielki Szkoły Podstawowej w Łobżenicy. Wtedy nie sądziliśmy, że może być to coś więcej niż jednorazowa akcja pomocy – mówi Barbara Kopczyńska, szefująca gminnemu oddziałowi Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, która obecnie koordynuje zagraniczną współpracę. W jej pierwszym roku do 29 najuboższych uczniów SP w Łobżenicy trafiły prezenty w postaci nowych szkolnych przyborów, ubrań, kosmetyków i zabawek. Sytuacja powtórzyła się w roku 2010, a 2011 12-osobowa delegacja przedstawicieli misji Saltrod po raz pierwszy przyjechała do Łobżenicy. - Z tym wiąże się zabawna sytuacja, bo chcieliśmy ich przyjąć tak jak nakazuje staropolska gościnność: został przygotowany obiad, mieliśmy na sobie wizytowe stroje. Tymczasem okazało się, że przyjechała do nas grupa bardzo skromnych ludzi, w jeansach i t-shirtach, których nasze zachowanie nieco zaskoczyło. Na szczęście tłumaczka wyjaśniła im, jak w Polsce podejmuje się ważnych gości – wspomina Barbara Kopczyńska. Pierwsze spotkanie, oprócz darów dla uczniów, przyniosło też propozycję ze strony Norwegów, którzy chcieli finansowym wsparciem objąć którąś z rodzin. - Wytypowaliśmy samotną matkę z trójką dzieci. Mieszkali oni w fatalnych warunkach, m.in. bez ciepłej wody. Dzięki finansom z misji możliwy był remont, wykonany przez pracowników ZGKiM w Łobżenicy – mówi B. Kopczyńska. Pomoc rozszerzyła się też o koło zrzeszające dzieci niepełnosprawne z terenu gminy Łobżenica. Przesłane z Norwegii fundusze pozwoliły na zorganizowanie dla nich wigilii Bożego Narodzenia i prezentów świątecznych.

W ramach podziękowania za współpracę program artystyczny przedstawili uczniowie z SP w Łobżenicy
Rok 2011 to ponownie paczki kierowane z misji. Trafiły one wówczas do 32 najuboższych uczniów i 35 dzieci niepełnosprawnych. Rok później pomoc wzrosła: dary otrzymało 70 uczniów i 35 dzieci niepełnosprawnych. Zorganizowano też Wigilie. W roku 2013 Norwegowie podobnie odwiedzili Polskę. Tym razem dziesięcioosobowa delegacja, prowadzona przez tłumaczkę Anne Berit Halvorsen, przyjechała do ośrodka wczasowego „Malwa” w Luchowie. - Wyglądało to już zupełnie inaczej niż za pierwszym razem. Także postawiliśmy na luźniejszą formę tych odwiedzin. Nie tylko dla gości, ale też dla dzieci niepełnosprawnych przygotowane zostało ognisko i stoły piknikowe. Norwegom bardzo posmakowała drożdżówka, którą upiekła Halina Kowalska – mówi Barbara Kopczyńska.

Koordynacją zagranicznej współpracy od kilku już lat zajmuje się Barbara Kopczyńska, prezes łobżenickiego koła TPD
Po kolejnym, piątym roku współpracy nadszedł rok 2015 i ponowna zapowiedź wizyty. Norwegowie gościli w Łobżenicy, a mówiąc dokładniej w Górce Klasztornej, w sobotę 5 września. - Ponownie postanowiliśmy, że ma być to rodzinny piknik na świeżym powietrzu, w którym znów wezmą udział dzieci niepełnosprawne i ich rodzice – mówi prezes koła TPD w Łobżenicy. W spotkaniu wzięło udział ponad osiemdziesiąt osób. W góreckich ogrodach zapłonęły grille, pojawiła się też słynna już drożdżówka. - Ponieważ chcemy wyrazić naszą wdzięczność, dla gości z misji zawsze przygotowywane są podziękowania kierowane od podopiecznych – mówi B. Kopczyńska. Plan sobotniej imprezy ujął też występ artystyczny uczniów z SP w Łobżenicy. - Trudno powiedzieć, jak długo ta współpraca będzie trwała, czy nie skończy się za rok, dwa. Dopóki jednak i z naszej, i z ich strony będą osoby zaangażowane w działanie na rzecz ubogich dzieci, ubogich rodzin czy dzieci niepełnosprawnych, będziemy ten kontakt utrzymywać – stwierdza Barbara Kopczyńska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze