Reklama

Psu na budę

18/02/2016 17:10
Akcja pomocy na rzecz przytuliska w Wąsoszkach przyniosła zamierzony efekt. Zebrano karmę, brakujące niezbędne wyposażenie, zwierzęta trafiają do adopcji

Temat przytuliska pojawił się na listopadowej sesji Rady Miejskiej w Krajence. Potrzebę podjęcia działań w tym miejscu zgłaszał Jerzy Urban, który zaangażował się w pracę na rzecz psiego azylu. Niedługo później ruszyła akcja o nazwie „Psu na budę”, którą zainicjował Adam Klaryński, przewodniczący RM w Krajence. Została ona rozpropagowana na naszych łamach, portalu www.zlotowskie.pl oraz na facebooku i niemal od razu zaczęła przynosić efekt. Karmę, koce, miski oraz smycze dla psów zbierali m.in. uczniowie Szkoły Podstawowej w Krajence. Jeszcze w ostatnich dniach grudnia klasa IIIA wraz z wychowawcą Krystyną Adamczak zaniosła do przytuliska te artykuły. Tuż przed feriami kolejną partię karmy dla zwierząt z pomocą wychowawców i rodziców zawieźli uczniowie SP w Skórce. Ponadto pojawiały i pojawiają się inicjatywy indywidualne.

Reklama

Jerzy Urban zobowiązał się, że będzie starał się znaleźć dla wszystkich psów, które są w przytulisko nowy dom

Sprawa przytuliska powróciła podczas czwartkowych obrad krajeńskich rajców. Pojawiły się podziękowania za zorganizowanie pomocy oraz wolontariat. Dyskutowano też, że warunki zwierząt, które przebywają w Wąsoszkach, tj rozmiary i wyposażenie kojców, zabiegi weterynaryjne czy serwowana karma nie odbiegają znacznie od poziomu prawdziwego schroniska. Mniejsze, w porównaniu np. z Piłą są jednak szanse na adopcje psów. Powróciła więc dyskusja na temat potrzeby wygaszania przytuliska na obrzeżach Krajenki, gdy skończy się dzierżawa gruntu na którym jest ono położone. Umowa wygasa we wrześniu. Jerzy Urban zadeklarował, że dołoży wszelkich starań, aby jak największa ilość psów znalazła do tego czasu nowy dom. To o tyle istotne, że zgodnie z informacjami podanymi podczas sesji, roczny koszt utrzymania przez gminę psa w schronisku pod Piłą to około 3 tys. złotych.

Reklama

Przytulisko w Wąsoszkach wsparli też rodzice i uczniowie SP w Skórce

-Najlepszą formą pomocy zwierzętom z przytuliska jest ich adopcja. Żadne, nawet najlepsze schronisko czy przytulisko nie zastąpi im prawdziwego, kochającego domu. Jeśli są osoby zainteresowane przygarnięciem psa, zapraszamy do odwiedzenia przytuliska – mówi A. Klaryński. Zachęca też do pracy w charakterze wolontariusza. - Pracownicy schroniska nie mają tyle czasu, aby zająć się każdym zwierzęciem z osobna. Dlatego głównym zadaniem wolontariuszy jest m.in. wyjście na spacer i poświęcenie danemu zwierzęciu swojego czasu. Wolontariuszami w przytulisku mogą zostać zarówno osoby pełnoletnie jak i niepełnoletnie, które ukończyły 12 rok życia. Jeśli nie mają one 18 lat muszą uzyskać zgodę swoich rodziców lub opiekunów prawnych – wskazuje.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    krajenka - niezalogowany 2016-02-19 11:41:54

    Ogromny szacunek Panie Jerzy!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    złotowianin - niezalogowany 2016-02-18 19:06:36

    Jurek kolego chylę czoła.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wiola - niezalogowany 2016-02-18 18:07:52

    Dobrym pomysłem jest wstawianie zdjęć psów (w celach reklamy) na facebooka, co potwierdza Pilskie czy Bydgoskie schronisko dla zwierząt. Sama już przygarnęłabym pewną psinkę...gdy tylko ją zobaczyłam na stronie trafiło prosto w serce, niestety mnie ktoś ubiegł. Najważniejsze, że ten piesek ma dobry dom :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości