Reklama

Pytaliśmy, dlaczego nie macie nic ze sobą? Bo dzieci są ciężkie!

16/03/2022 16:00

Złotowianie relacjonują, to co widzą na granicy z Ukrainą

– Choćby jako harcerz, jako osoba prowadząca swoją drużynę i skarbnik złotowskiego hufca nie mogłem nie włączyć się w pomoc Ukrainie – mówi Artur Natoniewski.

Zobowiązanie poczuł nie tylko za sprawą munduru. W wir pomocy wciągnęła go również akcja, o której dowiedział się w pracy. Artur jest pracownikiem pilskiej firmy turystycznej (należącej zresztą do osoby pochodzącej ze Złotowa), która także włączyła się w pomoc naszym wschodnim sąsiadom, pod hasłem „Turystyka dla Ukrainy”.

– Gdy tylko pojawiła się propozycja, że mogę pojechać autokarem, który na granicę zawiezie najpotrzebniejsze rzeczy, a z powrotem przewiezie uchodźców, nie zastanawiałem się ani chwili – przyznaje.

Reklama

– W zapełnionym towarami dla Ukrainy autobusie jechały cztery osoby: kierowca, właścicielka firmy, tłumacz i ja – wspomina pierwszy spośród trzech wyjazdów, w jakich uczestniczył.

...

Płatny dostęp do treści

Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku

Pozostało 93% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama