Informacja z poprzedniego numeru „Aktualności Lokalnych” o nagrodach, jakie w 2016 i 2017 roku przyznano w Starostwie Powiatowym, nie pozostała bez komentarza. W trakcie ostatniej sesji Rady Powiatu Złotowskiego mówił o tym Tomasz Fidler. Radny stwierdził, że nie ma nic przeciwko nagradzaniu, jednak kiedy swego czasu rozmawiano o uposażeniach, brano pod uwagę wzrost wynagrodzeń dla pracowników starostwa, a nie nagrody. Fidler nie krył zaskoczenia faktem wypłacenia takich pieniędzy, a przede wszystkim wysokością apanaży, jakie otrzymali pracownicy starostwa zajmujący kierownicze funkcje. Ocenił, że nagrody, które wynoszą 20 tys. zł w stosunku rocznym (skarbnik Grzegorz Piękoś otrzymał blisko 23,5 tys. zł w 2016 i ponad 19 tys. zł w 2017 roku) w porównaniu do pracowników starostwa, którzy zarabiają ponad dwa tysiące złotych, brzmią karygodnie. Radny nawiązał przede wszystkim do G. Piękosia.
O wpadkach skarbnika pod koniec ubiegłego i na początku tego roku nawet nie chcę wspominać
Reklama
– Fidler stwierdził, że nie chce być złośliwy, ale nijak wypłacenie nagród ma się do wszystkich pism z Regionalnej Izby Obrachunkowej, która w tym okresie niejednokrotnie miała uwagi do budżetu powiatu.
Powodem do dłuższej dyskusji była uchwała o zmianach w budżecie. Fidler pytał, dlaczego o ponad 100 tys. zł mają być zmniejszone pieniądze w pozycji opisanej jako licea ogólnokształcące. Nawiązał do niedawnej sesji, kiedy rada także uchwalała zmiany w budżecie, będące konsekwencją zmniejszonej powiatowi o około 800 tys. zł subwencji oświatowej.
Trzeba było gdzieś te problemy niższej dotacji dla szkół schować
– tak ocenił fakt, że tym razem znowu pomniejsza się pieniądze o kolejną znaczącą pulę. Fidler pytał, czy ma to rozumieć jako próbę likwidacji jakiegoś oddziału w liceum ogólnokształcącym.
Z czego wynika zmniejszenie subwencji? Który oddział klasowy został zlikwidowany?
– pytał. Przy okazji dopytywał o wcześniejszą sesję i powód dlaczego subwencja dla powiatu została zmniejszona o tak duże pieniądze. Zakpił z wyjaśnień wicestarosty, o tym, że zmieniła się liczba uczniów i sposób naliczania wysokości subwencji dla powiatu.
Projekt budżetu był zakłamany czy źle była przygotowana informacja oświatowa?
– pytał.
Krótkie odpowiedzi udzielone przez Daniela Sztycha nie usatysfakcjonowały Fidlera.
Idąc pana tokiem myślenia, 30 września potwierdzono w SIO [system informacji oświatowej – red.], że jest 60 uczniów, a później skorygowano to o 30 uczniów. Tak nie wolno, to jest niedopuszczalne, to jest fałszowanie dokumentów – skomentował.
Prowadząca obrady przewodnicząca Rady Powiatu Złotowskiego Jadwiga Harbuzińska–Turek odniosła się w taki sposób:
Panie radny, z całym szacunkiem, myślę, że to wymaga szczegółowego przygotowania odpowiedzi. Zaprotokołujemy to pytanie i dostanie pan odpowiedź szczegółową
– przewodnicząca uznała, że pod nieobecność na sesji starosty Ryszarda Goławskiego trudno będzie o wyjaśnienia. Zapewniła jednak, że wydział oświaty przygotuje szczegółową informację dotyczącą zarówno sesji, na której wprowadzono do budżetu zmiany dotyczące około 800 tys. zł z tytułu zmniejszonej subwencji i 100 tys. zł, które rada miała uchwalić na tej sesji.
To ma ogromne znaczenie dla materiałów, które teraz głosujemy w zmianie budżetowej. Chcę wiedzieć, skąd to wynika
– Fidler konsekwentnie dochodził przyczyny pomniejszenia wydatków w oświacie o ponad 100 tys. zł.
Ja rozumiem, że pan dyrektor wydziału oświaty (Mirosław Mincewicz – przyp. red,) nie ma pojęcia, o co chodzi, a nie ma skarbnika [radny podkreślił, że nie było go również na komisji – red.], ale ja muszę to wiedzieć w momencie głosowania.
Inny członek zarządu powiatu Andrzej Pietrzak odniósł się do obu zmian w budżecie, zarówno sprzed kilku tygodni, dotyczących 800 tys. zł i tej o 100 tys. zł.
Ponieważ zmniejszyła się subwencja oświatowa skarbnik jak gdyby dostosował budżety poszczególnych placówek do tej subwencji, którą otrzymaliśmy. Dyrektorzy jednostek muszą z tym sobie poradzić
– stwierdził.
Trochę w tej administracji pracuję
– Tomasz Fidler zasugerował, że ktoś próbuje wciskać mu kit. Zaczął wertować treść uchwały dotyczącej zmian w budżecie i powołał się na stosowny dział, w którym na głównych pozycjach dotyczących wydatków w oświacie po stronie zwiększenia widnieje kwota 188.433,00 zł, a po stronie zmniejszenia 188.393,00 zł.
To jest łącznie zmniejszenie w oświacie? Nie. Jest tzw. wyrównana kwota
– radny zauważył jednak, że już po przejściu do pozycji dotyczącej liceów jest o blisko 102 tys. zł mniej.
To nie są żarty. Zmieniamy budżet powiatu
– ponownie apelował do pozostałych radnych. Podkreślił, że chce tylko wiedzieć, z jakiego powodu nastąpiło to zmniejszenie, które w poszczególnych pozycjach dotyczy m.in.: wynagrodzeń osobowych pracowników, zakupu energii, składek na ubezpieczenia społeczne, wynagrodzeń bezosobowych, nagród i wydatków osobowych niezaliczonych do wynagrodzeń czy składek na fundusz pracy.

Były wicestarosta i były burmistrz Złotowa wstrzymali się od głosu
W zadawaniu pytań radnego Fidlera poparł Stanisław Wełniak.
Ja też tutaj czegoś nie rozumiem. Zmieniliśmy budżet oświaty na poprzedniej sesji
– były burmistrz miasta dodał, że skarbnik powiatu już wtedy zapewniał, iż zmniejszenia były proporcjonalne w poszczególnych szkołach.
Ale teraz, co mówi kolega Fidler, proponuje się dodatkowe zmiany… Nie wiem, z jakich powodów.
Przewodnicząca rady zamknęła dyskusję, stwierdzając jedynie, że radni Fidler i Wełniak pozostają przy swoich wątpliwościach. Obaj wstrzymali się od głosu, reszta rady poparła zmiany w budżecie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Idą wybory może w końcu też zabiorą się za ZCAS, tam potrzeba nowego dyrektora i trochę świeżości!
Całe towarzystwo trzeba w końcu wymienić. Amen.
Tomek, wielki "reformator oświaty". Miał okazję się wykazać. Gadać potrafi i nic poza tym.
ponoc tak, wszystko ma zwiazek z deweloperka jak nasz wspanialy starosta byl na urlopie. Wszystko opisali na pzl24.pl bo aktualnosci / zlotowskie.pl widocznie maja wsparcie finansowe od deweloperow zlotowskich dlatego milcza w tej sprawie
Nie wiecie o co chodzi chodzi o zwolnienia pracowników czyli nauczycieli to jest proste dlatego się zmniejsza wydatki nikt nie potrafi tego powiedzieć w prost!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem pracownikiem starostwa - to był jedyny facet, który wiedział o co chodzi. Oczywiście przyklejono mu łatkę - czy zasłużył - nie wiem. Teraz szyją buty Danielowi. Grzesiu knuje każdego ranka.
To prawda , że Sztysiu jest out ?
Nikt nie miał wątpliwości z innych radnych? Przecież to powinni wrócić na komisję.
Panie Tomku... Pan już się swoje narządził, też można byłoby się wielu ciekawych spraw doszukać.
Układy układziki!! Szok
Idą wybory może w końcu też zabiorą się za ZCAS, tam potrzeba nowego dyrektora i trochę świeżości!
Całe towarzystwo trzeba w końcu wymienić. Amen.
Tomek, wielki "reformator oświaty". Miał okazję się wykazać. Gadać potrafi i nic poza tym.