Stowarzyszenie Gminna Rada Kobiet działające na terenie gminy Łobżenica nie zaprzestało swojej działalności.
Zaplanowane na marzec zebranie wspólne przesunięto w czasie.
– Wskazanie kolejnego, dogodnego dla wszystkich terminu okazało się trudne z wielu różnych względów – mówi Grażyna Łosoś, przewodnicząca GRK. Przeszkodziły głównie inne obowiązki, w tym także prace polowe. Mimo to, w GRK przez ten czas sporo się działo.
– Powstało dość liczne i aktywne koło w stolicy gminy, które ma już na koncie wydarzenie, które współorganizowało. Ponadto trochę
zmieniliśmy formułę, jeżeli chodzi o nasz roczny kalendarz wydarzeń. Chcemy, by koła miały więcej swobody w działaniu, by mogły realizować także własne pomysły, projekty, bez wskazywania im wszystkiego przez zarząd gminny. Na wsiach dzieje się wiele, jest ku takiej działalności okazja – wyjaśnia Grażyna Łosoś. Dodaje także, że odwołane kilka miesięcy temu zebranie niedługo się odbędzie.

Przed rokiem, jesienią panie z GRK odwiedziły Podhale. To z pewnością zintegrowało stowarzyszenie, które nadal zamierza podejmować różne inicjatywy
– Nie precyzujemy jeszcze dokładnie daty, natomiast chcemy takie zebranie zorganizować jesienią, po okresie żniwnym – wyjaśnia przewodnicząca GRK. Ma być to także okazja do integracji pań z miasta, z pozostałymi, należącymi do GRK kobietami.
– Nie rozróżniamy: miasto, czy wieś. Cieszymy się, że panie chcą podejmować różne inicjatywy, być aktywne w swoich środowiskach – dodaje G. Łosoś.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy bez piwa nie da rady się żyć?
To nie pielgrzymka moherów na Jasną Górę. Zresztą, oni chleją też ostro.
Ale to nie piwo, tylko barszcz.
Czy bez piwa nie da rady się żyć?
To nie pielgrzymka moherów na Jasną Górę. Zresztą, oni chleją też ostro.
Ale to nie piwo, tylko barszcz.