Reklama

Radni czekali, starosta i dyrektor nie przybyli

06/10/2020 12:29

Miejscy radni chcieli rozmawiać z R. Goławskim i J. Harbuzińską–Turek o sytuacji w złotowskim szpitalu. – To arogancja! – mówili o ich nieobecności. Są też informacje o rezygnacji ordynatora K. Budzyńskiego i o tym, że oddziałem wewnętrznym ma kierować A. Rosiński

Spotkanie zwołał przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa Publicznego, Ochrony Środowiska, Zdrowia i Opieki Społecznej Rady Miejskiej w Złotowie Krzysztof Koronkiewicz. Oprócz niego w sali sesyjnej ratusza obecni byli Krzysztof Kulasek, Agnieszka Jęsiek–Barabasz, Stanisław Wełniak i przewodniczący rady miejskiej Jakub Pieniążkowski. 7 września, jako przewodniczący komisji, K. Koronkiewicz wystosował zaproszenia do starosty i dyrektor szpitala. Spotkanie zaplanowano na 10 września. „Przedmiotem posiedzenia komisji będzie sytuacja związana z pojawiającymi się informacjami związanymi z Oddziałem Chorób Wewnętrznych” – Koronkiewicz podkreślił w zaproszeniach, że mieszkańcy Złotowa są zaniepokojeni tymi informacjami, stąd radni proszą o przedstawienie obecnej sytuacji szpitala i udzielenie informacji na temat zabezpieczenia ciągłości pracy wspomnianego oddziału. Radni czekali na starostę i dyrektor dwadzieścia minut.

Pilne obowiązki

W tym czasie padło z ich ust kilka słów refleksji i komentarzy. Radni poczuli się zignorowani przez zaproszonych.
– To jest zwykła arogancja! – mówił o postępowaniu dyrektor i starosty Stanisław Wełniak.

Reklama

– Dyrektor odpowiada za całokształt funkcjonowania szpitala. Nie ma żadnego tłumaczenia, że nie przyjdzie na takie spotkanie – ocenił. Pozostali uznali, że jeśli osobiście nie mogła uczestniczyć w spotkaniu, przynajmniej powinna była kogoś oddelegować. Joanna Harbuzińska–Turek odpisała na zaproszenie Koronkiewicza. Nieobecność wyjaśniła niezaplanowanym, pilnym wyjazdem poza granice Złotowa. Jednocześnie w przesłanej korespondencji stwierdziła: „mając na względzie przedstawiony temat posiedzenia, informuję, że odejście z pracy dwójki internistów nie stanowi przesłanki do likwidacji Oddziału Wewnętrznego. Poczynione przeze mnie działania w celu pozyskania nowego zespołu lekarzy są w fazie finalnej. Zabezpieczona jest również ciągłość udzielania świadczeń w Poradni Nefrologicznej i Pulmonologicznej”.

„Z uwagi na aktualny kalendarz spotkań i wcześniej podjęte zobowiązania” – w taki z kolei sposób swoją nieobecność wyjaśnił starosta Goławski. Poinformował jednocześnie, że we wrześniu odbędzie się posiedzenie rady społecznej przy Szpitalu Powiatowym w Złotowie, w której miasto ma swojego przedstawiciela.

Reklama

Będą prosić o pomoc

Jest nim radna Agnieszka Jęsiek–Barabasz. Ona także nie kryła irytacji tym, że starosta i dyrektor nie stawili się na spotkaniu. Radni zauważyli, że kierownictwo szpitala i władze powiatu pamiętają o radzie miejskiej wtedy, kiedy potrzebne są dofinansowania dla szpitala, kiedy placówka czy powiat zwracają się o finansową pomoc. W ostatnich latach miasto, podobnie zresztą jak inne gminy powiatu, niejednokrotnie znacząco wspierało finansowo szpital – przede wszystkim w zakupach sprzętu medycznego.

– Szczerze mówiąc, o tym także chciałam przy okazji porozmawiać, zapytać o potrzeby szpitala, ale po tym, jaką postawę przyjęli wobec nas starosta i dyrektor, szczerze mówiąc mam wątpliwości, czy im w ogóle zależy na naszym wsparciu dla szpitala – mówi radna Jęsiek–Barabasz.

Reklama

– Taka potrzeba bardzo szybko się narodzi. Wtedy oczywiście będą chcieli wsparcia, ale kiedy my chcemy rozmawiać o sytuacji szpitala, jakoś trudno poświęcić nam choćby piętnaście minut. Co to za traktowanie? Jeśli tak, my również przyjmiemy odpowiednią postawę, gdy powiat czy szpital zwrócą się do miasta o finansową pomoc, a już mówi się o tym, że niedługo może pojawić się kolejny taki wniosek – wtóruje Koronkiewicz. W czasie, gdy radni czekali na zaproszonych i coraz bardziej jasnym stawało się, że nie przybędą do ratusza, Koronkiewicz nie krył też słów krytyki pod kątem Ryszarda Goławskiego.

– Problemy, jakie chcieliśmy poruszyć, dotyczą mieszkańców–wyborców. Starosta przypomni sobie o nich za jakieś 2,5 roku, gdy trzeba będzie zabiegać o głosy – skomentował radny.

Reklama

Piotr Steffen


W ostatnich tygodniach kilkakrotnie pisaliśmy o sytuacji w szpitalu. Najpierw zamieściliśmy wywiad z jego dyrektor, na co w oświadczeniach odpowiedzieli lekarze oddziału wewnętrznego Paweł Gałązka i Małgorzata Teusz-Chmielecka, którzy zrezygnowali z pracy na oddziale. Później opublikowaliśmy rozmowy z kierującym oddziałem wewnętrznym Krzysztofem Budzyńskim, a także z pracującymi w szpitalu pielęgniarkami. Informowaliśmy również o tym, że rezygnację z pracy złożył trzeci z lekarzy oddziału wewnętrznego, rezydent Mateusz Mielewczyk.

Reklama

Pod koniec ubiegłego tygodnia otrzymaliśmy nieoficjalną informację, że w ostatnim czasie rezygnację z pracy w złotowskim szpitalu złożył także ordynator Budzyński.

Jednocześnie, także nieoficjalnie, pojawiają się informacje, że na oddziale wewnętrznym pracować ma dwoje-czworo nowych lekarzy, a oddziałem ma kierować Andrzej Rosiński (w rozmowie tuż przed zamknięciem gazety lekarz nie chciał komentować tej sprawy). Te zatrudnienia mają zapewnić dalsze funkcjonowanie szpitala.


Dyskusja była kontynuowana podczas obrad Rady Społecznej Szpitala Powiatowego w Złotowie, którą relacjonujemy w tym tekście:

Zobacz także:

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-10-06 20:36:41

    Z tej relacji spotkania w tak ważnej dla mieszkańców Złotowa sprawie, wynika jedno; - Dziwne jest to miasto i jego zarządzanie. Burmistrz nadal się uczy, Starosta obrażony, radni bezradni a mieszkańcy w ciągłym stresie zaniepokojeni sytuacją dotyczącą szpitala. Czy tak być musi? Czy my musimy mieć małą Warszawę? Czym sobie na nią zasłużyliśmy? Panowie i Panie, Koronawirus przed drzwiami a wy o sobie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kama - niezalogowany 2020-11-04 22:21:01

    Jak dlugo traktorzysta bedzie rzadzil tak bedzie jak jest czyli oby Polska nie zginela.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama