Wątpliwości w tej sprawie pojawiły się podczas ostatniej sesji Rady Gminy Złotów. W trakcie obrad jeden z radnych zgłaszał, że nie podobają mu się liczby zamieszczone w zestawieniu przedstawiającym prognozowaną liczbę uczniów w roku szkolnym 2016/2017, z których wynika, że klasę pierwszą, na wniosek rodzica lub wskutek nie uzyskania promocji do klasy drugiej, w pięciu szkołach podstawowych gminy Złotów łącznie powtarzać będzie dwudziestu sześciu uczniów. Najwięcej, to jest piętnaścioro – w Szkole Podstawowej w Radawnicy. W przypadku „podstawówki” w Kleszczynie wskazano pięciu uczniów, a w przypadku szkół w Sławianowie, Górznej i Świętej – po dwóch.
Radni do powyższych liczb zgłaszali wątpliwości.
Jak to możliwe, że już w lutym wiadomo, które dziecko nie zda do następnej klasy?
– z sali padł szereg pytań.
Czy przypadkiem nie jest to tak, że nauczyciele próbują załatwić swoje sprawy kosztem naszych dzieci?
– pojawiały się wątpliwości.
Ewentualne manipulowanie przy promocjach po to, by „napchać” klasy jest niedopuszczalne
– odpowiedział radnym wójt Piotr Lach, dodając, że nie uważa, by nauczyciele postępowali w ten sposób.
Sądzę, że decyzje, o których rozmawiamy spowodowały wyłącznie względy merytoryczne, wychowawcze
Reklama
– ocenił włodarz gminy, jednocześnie przyznając, że jeśli faktycznie nauczyciele już teraz obwieścili rodzicom, że ich pociechy nie otrzymają promocji, to coś tu – kolokwialnie mówiąc – nie gra. – Oczywiście może być tak, że któreś z dzieci pod wieloma względami widocznie odstaje od innych, ale...
Ale to przypadek jeden, może dwa na szkołę
– dokończył Jacek Januszewski.
Ostatecznie radni poprosili przewodniczącego rady Sławomira Czyżyka o zorganizowanie spotkania z dyrektorami szkół. To ma się odbyć w najbliższym czasie.
O komentarz w sprawie poprosiliśmy dyrektora Zespołu Szkół numer 1 w Radawnicy. Małgorzata Wojtkiewicz wyjaśniła dwie kwestie. Po pierwsze żaden ze wspomnianych piętnastu przypadków nie był podyktowany oceną nauczycieli (wszystkie stanowiły wolę rodziców), a po drugie – ten wynik jest już nieaktualny. Jak wyjaśnia dyrektor, ponad połowa rodziców, którzy początkowo deklarowali, że chcieliby powtórnie zapisać swoje pociechy do pierwszej klasy, zmieniła zdanie. Aktualnie wiadomo, że wcześniejsze oświadczenie podtrzymało sześcioro z nich.
Dzieci, które w kolejnym roku szkolnym powtórnie pójdą do pierwszej klasy to te urodzone w końcówce swojego rocznika, w listopadzie i grudniu
Reklama
– tłumaczy Małgorzata Wojtkiewicz, dodając, że ta sytuacja dotyczy czwórki pierwszoklasistów. Kolejnych dwoje napotyka spore trudności w realizacji materiału w tempie swoich kolegów. Prawidłowość wstępnej decyzji podjętej przez rodziców o nieposyłaniu tych maluchów do klasy drugiej potwierdziły rozmowy, które przeprowadził z dziećmi szkolny psycholog.
Wszystkie przypadki, o których mówimy bez wątpliwości mają swoje uzasadnienie
– zaznacza Małgorzata Wojtkiewicz, przypominając, że ostateczną liczbę uczniów, którzy – jak po raz kolejny podkreśla
z uwagi na decyzję rodziców nie pójdą do drugiej klasy poznamy na początku maja.
Wszyscy uczniowie, o których mowa, rozpoczęli naukę jako sześciolatki. Teraz, nie tylko w szkole w Radawnicy, ale – jak akcentuje Małgorzata Wojtkiewicz
w większości placówek w kraju dzieci w tym wieku jeszcze przez rok pozostaną w przedszkolu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze