Reklama

Radni stanęli okoniem

09/04/2015 00:00
Radni zmusili Adama Pulita do wprowadzenia zmian w projekcie budżetu. Sprzeciw rajców burmistrz nazwał ''świętem demokracji''

Spór między radnymi (głównie z klubu ""Zadbajmy o Złotów"") z burmistrzem, jego zastępczynią i skarbnikiem miejskim dotyczył zmian w budżecie Złotowa na 2015 rok. Radni z klubu ZoZ nie godzili się na trzy rozwiązania. - Mamy zastrzeżenia do spłaty zadłużenia w dodatkowej kwocie 3 mln zł, zmiany lokalizacji siłowni na powietrzu i wyjazdu przy basenie – podczas sesji rady zwołanej na 30 marca mówiła Alicja Andrzejewska. - Wcześniej z komisją bezpieczeństwa publicznego byliśmy za, ale planowany przejazd przez chodnik mógłby stworzyć zagrożenie – przewodnicząca klubu ZoZ skomentowała ten ostatni pomysł (więcej o nim piszemy na str. 8 tego wydania AL). Z kolei radny Krzysztof Koronkiewicz nie godził się na wpłatę 58 tys. zł na konto Związku Gmin Krajny. - Kontrowersyjne jest to, że mieszkańcy mają pokryć długi Zakładu Usług Wodnych Krajna – grzmiał rajca z klubu ""Dla dobra złotowian"". Przez te punkty radni nie chcieli zagłosować za zmianą budżetu i Wieloletniej Prognozy Finansowej. - Trzy punkty w uchwale budżetowej są konieczne do uchwalenia do końca marca – przekonywała radnych skarbnik Jadwiga Skórcz. Mówiła o zmianach w oświacie (przeznaczenie pieniędzy na dzieci niepełnosprawne), przelewie na konto ZGK (do 31 marca musiał on zapłacić 70 tys. zł VAT-u za ZUW Krajna) i przeniesienie linii napowietrznej na wysypisku śmieci. Ponadto rajcy nie zgodzili się na wprowadzenie w mieście opłaty adiacenckiej (pisaliśmy o niej przed tygodniem), co także proponował Adam Pulit.

Godzina do namysłu

Podczas sesji nastąpił pat. Propozycja Jerzego Kołodziejczyka, by uchwały o prognozie i budżecie odłożyć na dzień następny nie znalazła zwolenników. Kolejna już tak: - Burmistrz może wprowadzić autopoprawki i to proponuję. Obrady przerwano na piętnaście minut. Dyskusja w gabinecie burmistrza w której wziął udział A. Pulit i radni trwała jednak blisko godzinę. Po jej zakończeniu burmistrz wniósł dwie zmiany do projektu budżetu: wycofał się z pomysłu budowy wyjazdu spod pływalni w aleję Piasta, oraz z przeniesienia planowanej siłowni zewnętrznej z terenu między ulicami M. Hubego i Promykową nad Jezioro Burmistrzowskie. Za zmianą Wieloletniej Prognozy Finansowej zagłosowało sześciu radnych, od głosu wstrzymało się siedmiu (klub ""Zadbajmy o Złotów""). Uchwała została podjęta. Za zmianami w budżecie opowiedziało się dwanaście osób, przeciw był Krzysztof Koronkiewicz. Oprócz wpłaty do ZGK sprzeciwił się on odstąpieniu od zlokalizowania siłowni w jego okręgu wyborczym.

Niemożliwe stało się możliwe

Zamieszanie ze zmianami w budżecie rodzi pytanie, czy autopoprawek nie można było wnieść wcześniej. Pierwsze posiedzenie komisji przed tą sesją odbyło się 20 marca. Już wówczas były sygnały, że radni nie zagłosują za uchwałą proponowaną przez burmistrza. Kolejne, które odbywały się w tygodniu poprzedzającym obrady rady potwierdzały tę obawę. - To było wiadomo od zeszłego poniedziałku. Głosy na komisjach były jednoznaczne – zauważył podczas sesji przewodniczący Krzysztof Żelichowski. Skarbnik Jadwiga Skórcz broniła się, mówiąc, że gdyby miała poprawiać budżet po komisjach, to musiałaby to robić codziennie. - Tak nie możemy pracować - protestowała. Jej zdanie podzielał Stanisław Wojtuń. - Nie szanujemy pracy pani skarbnik. Trzeba było na komisji zgłosić wniosek o zmiany – radny spierał się ze Stanisławem Pikulikiem, który twierdził, że o potrzebie zmian w projekcie uchwały mówił podczas posiedzeń komisji. Mimo tych sugestii burmistrz i jego podwładni nie widzieli możliwości wprowadzenia zmian. - Zastanawialiśmy się, czy nie usunąć pewnych elementów z konstrukcji budżetu, ale to niemożliwe, bo jest to powiązane – tłumaczyła zastępczyni burmistrza Małgorzata Chołodowska. Okazało się jednak, że można.

Taka moja rada

Poniedziałkowa sesja pokazała poważną rysę na relacjach burmistrza z radnymi z klubu ""Zadbajmy o Złotów"". Stwierdził to wprost Stanisław Pikulik: - Burmistrz mówił o konsultacjach, a z radą nie ma żadnych. Wskazane byłoby, abyśmy zaczęli współpracować dla dobra miasta. To taka moja rada z dobrego serca. Do tej pory odbyło się jedno spotkanie Adama Pulita z radnymi z ZoZ. Zorganizowane z inicjatywy radnych. Kolejne miał przygotować burmistrz, ale do tej pory tego nie zrobił. St. Pikulik proponował, by A. Pulit uzgadniał tematy na sesję z przewodniczącym rady i przewodniczącymi klubów radnych.  - Będziemy odpowiednio wcześniej informować państwa, nad jakimi informacjami będziemy pracowali, by na komisjach nie było tego typu problemu – zapowiedziała M. Chołodowska. A jak na wydarzenia podczas sesji zareagował burmistrz Złotowa? - To bardzo dobra sesja, bo osiągnęliśmy kompromis – stwierdził Adam Pulit. - To co się dzisiaj działo było świętem demokracji i dziękuję za to.

Łukasz Opłatek

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama