Krajeńscy strażacy organizują rajd rowerowy, by uczcić swojego wieloletniego naczelnika.
- Lubię jeździć sam. Bez słuchawek w uszach, napawać się przyrodą, jej dźwiękami, zapachami, kolorami. Oprócz walorów zdrowotnych ma to też aspekt szkoleniowy. Jeżdżę bocznymi drogami, więc znam wiele skrótów, dojazdów i objazdów w okolicy. To się przydaje na akcjach – w ostatnim wywiadzie dla naszej gazety mówił śp. Piotr Baranowski. Dziennie lubił pokonywać po drogach gminnych i powiatowych nawet 60 km. Gdy miał dyżur jako kierowca w straży, „kręcił” kilometry po ulicach Krajenki, wesoło pozdrawiając „piątką” znajomych, a więc prawie wszystkich.
Od dwunastego roku życia był związany z Ochotniczą Strażą Pożarną im. Jana Waldowskiego w Krajence, jako członek Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. W 1977 r. został członkiem zarządu jednostki, rok później kierowcą wozów bojowych. Od 1985 r. piastował funkcję naczelnika. Pełnił ją nieprzerwanie przez kolejne 33 lata, do końca swoich dni. Udzielając się społecznie przez całe życie, kontynuował dzieło swego wuja Jana Waldowskiego.
Od 1975 r. przez kolejne 43 lata brał udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych. Tylko od czasu wprowadzenia oficjalnego rejestru wyjazdów OSP, tj. od 1 stycznia 1994 r. do swego ostatniego wyjazdu brał udział w 1611 na 2109 wyjazdów OSP Krajenka. Przez te wszystkie lata działał razem z trzema kolejnymi pokoleniami strażaków ochotników. Odznaczony Brązowym, Srebrnym i Złotym Medalem Za Zasługi Dla Pożarnictwa oraz najwyższym wyróżnieniem w strukturach OSP - Złotym Znakiem Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej. W 2018 roku został Strażakiem Roku. Za swój honor uważał, aby straż w Krajence nigdy nie zawiodła w potrzebie i jak do tej pory przez dziesiątki lat zawsze odpowiadała na wezwanie. Prywatnie bardzo serdeczny, w każdym widział człowieka, nigdy nikomu niczego nie odmówił.
Pomysł uczczenia śp. Piotra Baranowskiego pojawił się bardzo szybko po jego odejściu. Nikt nie miał wątpliwości, że rajd rowerowy to najbardziej trafiona forma. Jego pierwsza edycja jest zaplanowana na sobotę 29 czerwca. I Strażacko-Rodzinny Rajd Rowerowy im. Piotra Baranowskiego wystartuje o godzinie 16:00 na placu jednostki OSP w Krajence. Tam przewidziano także metę. Do pokonania będą dwa, zróżnicowane dystanse. Dla tych, którzy rower traktują hobbystycznie, wytyczono trzykilometrowy odcinek biegnący w stronę Wąsoszek. Bardziej zaprawieni w rowerowych bojach będą mogli zmierzyć się z trasą o długości 15 kilometrów. Zapisy na rajd przyjmuje Wojciech Baranowski - tel. 728 895 344. Wpisowe za osoby dorosłe, biorące udział w rajdzie, w wysokości 10 zł można wpłacić w sklepie Jantar na krajeńskim rynku.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszystko rozumiem.. Ale chyba trochę przeginka. Ile ludzi jest tak samo lub bardziej zasłużonych a o nich cisza? Czym się różnią? Widać mocne ciśnienie na to nazwisko
Urzekł mnie twój komentarz na ten temat.
Widać mocny ból d**y u internetowego trolla. Rusz się, zacznij coś robić, a nie siejesz defetyzm w internecie. Może za 20 lat o Tobie też napiszą.
Gość byl ok to ok zaraz biegi rajdy itp piwiem tak brak zajecia to jest dla tych co to wymyslaja
Oooo.. Widać że rodzina broni..
To teraz po każdym kto umrze trzeba robić rajdy :-D
Co to za sklep Jantar? Bo nie kojarzę.
Tak.
Wasze komentarze to żenada. To był człowiek o złotym sercu, to co robił robił z pasją i byłtej pracy oddany. Zawsze wesoły i uśmiechnięty człowiek z pasją. O takich ludziach zawsze warto mówić. A co do rajdu nie ważne czy na jego cześć czy z innej okazji ważne żeby coś robić a nie siedzieć i narzekać. A ci co piszą te komentarze niech wezmą rowery, rolki czy kijki i coś zrobią pożytecznego w swoim życiu. Pozdrawiam inicjatorów tej akcji i nie przejmujcie się róbcie swoje. PS nie jestem z rodziny pana Piotra znałam tylko z widzenia ale gdzie kolwiek spotkaliśmy sie zawsze mówiliśmy sobie dzień dobry
witam tak zacne grono jesli komus sie cos nie podoba prosze przyjasc powiedziec napewno liczy sie zdanie kazdego ale no wlasnie pewnie brak odwagi tylko tutaj mocni ludzie .... czlowiek narazal zycie kilka set razy ratowal inne zycie i mienie nalezy sie pamietac a to ze nazywal sie tak czy to ma jakies znaczenie? moze Rajd nazwac( Radj ku pamieci Piotra ktory pomagal) bedzie lepiej? pozdrawiam i pijcie wode bo upaly :)
Fantastyczny człowiek. Świetny pomysł!
"Wszystko rozumiem.. Ale chyba trochę przeginka. Ile ludzi jest tak samo lub bardziej zasłużonych a o nich cisza? Czym się różnią? Widać mocne ciśnienie na to nazwisko" Trollowanie – antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje. Jego celem jest wywołanie gniewu lub skupienie na sobie uwagi użytkowników sieci. Osoby uprawiające trolling nazywane są trollami. Wikipedia Uważam, że powyższy wpis posiada cechy trollingu, więc nie powinniśmy z takimi wpisami polemizować, bo autor osiągnie swój cel. Wierzę jednak z natury w dobrą wolę ludzi, zakładam, że autor jest miłym człowiekiem lecz w błędzie. Zatem: Jeśli pomysł imprezy jest "przeginką" na Rajd nie powinno być chętnych. Tymczasem w trzy dni po ogłoszeniu zapisów liczba chętnych przekroczyła limit zakładany przez organizatorów. Zgadzam się, że jest wiele osób równie zasłużonych lub bardziej, gdybym był złośliwy powiedziałbym abyś opuścił nieświeżą norę trolla i zorganizował imprezę dla którejś z tych osób. Chętnie się zapiszę. Rozwiń temat "Widać mocne ciśnienie na to nazwisko" ponieważ ja również je noszę, a fraza ta jest niezrozumiała, dwuznaczna i zdaje się ocierać o obrazę. Nie wiem kim jesteś i skąd bo się nie przedstawiłeś ale gdybyś znał Mojego Tatę uwierz mi, darzył byś go sympatią. Jeśli go nie znałeś prawdopodobnie stracę czas tłumacząc ci, że zasłużył sobie na szacunek czynami, nie nazwiskiem. Pozdrawiam Wojciech Baranowski
BRAWO Wojtek M.Barnowski pozdrawiam
Ci co piszą te głupoty niech mają odwagę i się podpiszą z imienia i nazwiska. Pan Piotr był super człowiekiem i taki rajd to oddanie mu hołu
Super pomysł. Pan Baranowski to był cudowny człowiek, zawsze uśmiechnięty i zasłużony. Nie chcę się wierzyć, że już go nie ma.
Bo Piotr świetnym naczelnikiem był ! I pojadę na ten rajd. A jak komuś się nie podoba, niech siedzi w domku. Pozdrawiam serdecznie.
Brawo Wojtek....
Nikt nikogo nie zmusza do wzięcia udziału, a ci co wezmą udział cenili go i będą zawsze pamiętać go i jego radość z życia, zawsze miły i uprzejmy. Nie róbcie czegoś czego kiedyś możecie żałować. Ja żałuję, ale tego że nie mogę wziąć udziału.
Zasłużonych jest dużo więcej, każdy strażak na w sukcesie swój udział nie jednostka. Zresztą za to co robił miał zapłacone z podatków mieszkańców, przecież nikt nie robi za darmo. Pierwsze co mu kapło to mieszkanie i to dalej zobowiązało go do pracy. Chyba zapomniano że trafił na rentę po zawale serca naście lat temu i nie powinien prowadzić tak ciężkie auta.Mimo to narażał na niebezpieczeństwo, i nie rozważnie z jego strony i urzędników państwowych. A gdyby to co się stało na rowerze a byłby to wóz strażacki i co byśmy to obchodzili.Zostawmy to jak jest oczywiście ze pamiętać,ale bez przesady.
Wszystko rozumiem.. Ale chyba trochę przeginka. Ile ludzi jest tak samo lub bardziej zasłużonych a o nich cisza? Czym się różnią? Widać mocne ciśnienie na to nazwisko
Urzekł mnie twój komentarz na ten temat.
Widać mocny ból d**y u internetowego trolla. Rusz się, zacznij coś robić, a nie siejesz defetyzm w internecie. Może za 20 lat o Tobie też napiszą.