We wtorek, około godziny 15:00 do zakładu fryzjerskiego przy ul. Wojska Polskiego została wezwana karetka pogotowia. Ulica niemal natychmiast zakorkowała się. Kierowca ambulansu uznał, że jest taka potrzeba i zaparkował na jednej z najruchliwszych ulic w mieście. Miał rację, gdyż już po kilku minutach wiadomo było, że sytuacja w zakładzie jest bardzo dramatyczna. Akcja ratownicza trwała niemal godzinę.
Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu „Aktualności Lokalnych”.

Ambulans na czas akcji ratowniczej zablokował główną ulicę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szczególne gratulacje dla autora tak zaprojektowanej ulicy.Wystarczy śmieciarka + awaria wodociągu + karetka i paraliż starego miasta jak znalazł. Dlatego nie jeżdżę tą ulicą.
Życie ludzkie jest ważniejsze od jakiejś zakorkowanej ulicy . Dlatego uważam że kierowca karetki dobrze zrobił . A jak ktoś takich rzeczy nie pojmuje to zabrać prawko bo to nie kierowca.
usunięty
Szczególne gratulacje dla autora tak zaprojektowanej ulicy.Wystarczy śmieciarka + awaria wodociągu + karetka i paraliż starego miasta jak znalazł. Dlatego nie jeżdżę tą ulicą.
Życie ludzkie jest ważniejsze od jakiejś zakorkowanej ulicy . Dlatego uważam że kierowca karetki dobrze zrobił . A jak ktoś takich rzeczy nie pojmuje to zabrać prawko bo to nie kierowca.
usunięty