Czy wiesz co to jest centryfuga, kołowrotek, tara czy kijanki? A widziałeś kiedyś, jak się robi rzeczy z wikliny albo podkowy? Wszystko to mogłeś zobaczyć na Majówce w Krajence
Nie potrzeba wielkich pieniędzy, ogromnego placu czy „gwiazd”, aby zrobić ciekawą imprezę. Na Rynku w Krajence Lokalna Grupa Działania „Krajna nad Notecią” wraz z Krajeńskim Ośrodkiem Kultury zorganizowały dosyć nietypową majówkę. Zamiast tradycyjnego grilla i stoisk z ciastami czy napojami można było na chwilę przenieść się w czasy, wydawałoby się bardzo odległe, jak się jednak okazało, dla niektórych wciąż pozostające w pamięci.
W piątek krajeński rynek na kilka godzin zamienił się w ludowy jarmark. Można było zobaczyć, jak się oddziela tłuszcz od mleka za pomocą centryfugi. Jest to urządzenie - prototyp dzisiejszych wirówek zainstalowanych m.in. w pralkach. Wszystko to, co było związane z praniem kilkadziesiąt lat temu, było wystawione na innym stoisku. Tara, kijanki, balie i wiele innych rzeczy, które trudno było powiązać z tą, tak dzisiaj za pomocą automatów prostą, czynnością. Niektórzy zwiedzający przyznawali, że pamiętają jeszcze jak za pomocą tary w latach pięćdziesiątych się prało.
[[reklama]] Zainteresowanie wzbudzała również starsza pani, która przędła na kołowrotku, podobnie jak kowal wykuwający podkowy, rzeźbiarze na poczekaniu dłubiący w drewnie, wikliniarze demonstrujący, jak w prosty sposób zrobić koszyk, czy też garncarz, który robił cudeńka z gliny. Były także koronczarki, szewc i przedstawiciele wielu zanikających dziś zawodów.
Jak jarmark to musi być też stosowna muzyka, a tej dostarczyły zespoły Mysomtacy i No To Cyk. W nieco bardziej współczesne klimaty przeniósł widzów zespół hip hopowy z Krzywej Wsi.
Organizatorzy byli z zainteresowania jarmarkiem zadowoleni, mieszkańcy Krajenki również. To dobry prognostyk na to, że będzie to cykliczna, majowa impreza w mieście.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze