Reklama

Referendum będzie sukcesem

16/02/2016 17:15
O kulisach inicjatywy odwołania burmistrza Krajenki Stefana Kiteli mówią jej przewodzący Arkadiusz Leszek Michalski oraz Grzegorz Maniak

Dlaczego zaistniała potrzeba referendum? Przeciwni temu pomysłowi wskazują, że to próba wykorzystania zamieszania i niezadowolenia, które powstało przy okazji propozycji dotyczących przyszłości gminnej oświaty, by przejąć władzę.

Arkadiusz Leszek Michalski - Niezadowolenie mieszkańców gminy z pewnością przyczyniło się do tego, że pojawiła się ta inicjatywa, ale nie jest ono bezpośrednią przyczyną. Przy okazji przyglądania się tematom oświatowym pod lupę wzięliśmy sposób działania burmistrza Stefana Kiteli. W wielu przypadkach jest to polityka nieudolna i niebezpieczna. Odnosimy wrażenie, że burmistrz działa bardziej pod dyktando starostwa niż w interesie mieszkańców gminy. Realizuje ich pomysły naszym kosztem. Niepokoi nas też stan budżetu, który ma być w tym roku obciążany kolejnymi zobowiązaniami. Inwestycje w postaci remontu pałacu na potrzeby władzy finansuje się z wyprzedaży majątku gminnego, który kiedyś się skończy. Jakie będziemy mieli wówczas zabezpieczenie finansów jako samorząd? Wiemy, że wielu boi się otwarcie mówić, a ci, którzy nie boją się krytykować działań władzy, mogą mieć problemy. Postanowiliśmy, że nie będziemy się temu bezczynnie przyglądać, że będziemy działać, by to powstrzymać.

Grzegorz Maniak - Nie jesteśmy komitetem wyborczym. Nie zastanawialiśmy się nawet nad jego stworzeniem. Nie reprezentujemy też poprzedniej władzy, o czym też się w Krajence dyskutuje. Występujemy w imieniu mieszkańców, bo mamy do tego demokratyczne prawo. Doprowadzenie do referendum będzie naszym sukcesem i na tym nasza rola się kończy. Ludzie sami ocenią, czy mieliśmy rację, czy też nie. My już czujemy się wygrani.

Reklama

Uda się Wam zebrać wymaganą ilość podpisów?

Arkadiusz Leszek Michalski – Uważam, że tak. Po dwóch tygodniach już mamy na listach ponad dwieście osób tylko z miasta, a zostało jeszcze bardzo dużo czasu i pozostała część gminy. Nie sądzę jednak, żebyśmy potrzebowali aż pięćdziesięciu dni, by zebrać 596 podpisów. Ważną informacją dla wspierających nas jest to, że pan burmistrz nie zobaczy tych list, gwarantuje nam to Ustawa o ochronie danych osobowych. Trafią one bezpośrednio do Komisarza Wyborczego w Pile.

Na naszych łamach burmistrz Stefan Kitela odniósł się do Waszego uzasadnienia referendum. Według Was myli się w swoich odpowiedziach?

Arkadiusz Leszek Michalski - W nawiązaniu do pierwszego z punktów, mówiącego o nieudolności w zarządzaniu oświatą. Poza ostatnimi propozycjami przenosin uważamy, że burmistrz, choć nie jest to szkoła gminna, powinien bronić istnienia w Krajence szkoły średniej. Powinien zabiegać o jej rozwój, a nie, przyklaskując starostwu, przyczyniać się do jej powolnej agonii i, wbrew woli znacznej części mieszkańców, starać się, by była tam szkoła podstawowa. Z czym się to wiąże? Spadkiem prestiżu miasta, likwidacją miejsc pracy oraz zamknięciem drogi dla tych, którzy w szkole średniej chcieliby uczyć się na miejscu. Uważamy też, że z pomysłu przenosin szkół wycofał się tylko dlatego, że skłoniła go do tego wizja utraty władzy. Jeżeli chodzi o niegospodarną politykę finansową - burmistrz stosuje niebezpieczną zasadę spłacania zobowiązań poprzez emisję obligacji. To nie jest normalna sytuacja.

Reklama

Grzegorz Maniak - Przykładem niegospodarności może być też ul. Stanisława Polańskiego przy której mieszkam. Gdy powstała, nasz włodarz fotografował się na jej tle, przecinał wstęgę. Tę ulicę wybudowano bez sieci kanalizacyjnej - nadal mamy tam szamba. Co więcej, nie ma tam ani jednej lampy, jest zbyt wąska - mijające się autobusy skutecznie rozjeżdżają chodnik, który został zmasakrowany. To przykład nieprzemyślanej inwestycji. To przykład skrajnej niegospodarności. Rzecz jasna nie jedyny. Większe rzeczy będziemy publikować w internecie, na stronie http://referendum-krajenka.blog.pl, w miarę zbliżania się terminu referendum.

Arkadiusz Leszek Michalski . - Brak dialogu - tu nie chodzi o to, że burmistrz nie spotyka się z mieszkańcami, tylko że nie odpowiada na ich pytania. Mówi swoje. Nie przekazuje pełnej informacji. Na spotkaniach zamkniętych z gronem pedagogicznym mówi, a właściwie obwieszcza jedno, na tych otwartych - gdzie są rodzice, przedstawia zupełnie co innego.

Reklama

A koszty referendum? Nie odbędzie się ono za darmo.

Grzegorz Maniak - Są one niewspółmiernie małe do tego, ile możemy stracić przez dalszą niegospodarność burmistrza. Poza tym nie robimy tego dla siebie, nie występujemy jako pięć osób, ale znacznie większa grupa ludzi. Nawet jeśli referendum okaże się nieważne, dla władzy jest to sygnał, że są ludzie, którzy się nie boją, którzy będą patrzeć na ręce i reagować. Nasi dziadkowie, ojcowie ginęli za demokrację. My walczymy o dobrą przyszłość dla naszej małej ojczyzny.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Madga - niezalogowany 2016-02-22 11:47:42

    Pieski radnego już ze smyczy spuszczone i warczą, i warczą.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tekila - niezalogowany 2016-02-18 21:46:56

    podaj przykłady jeżeli możesz bo ja nie bardzo wiem co masz na myśli

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zeb - niezalogowany 2016-02-18 18:49:58

    widzę że wojsko burmistrza czuwa propaganda jak za prl

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości