Reklama

Reklama dźwignią Złotowa

30/01/2014 09:20
"Wszystko po 5 złotych" - takie hasła nie są wynalazkiem naszych czasów. Przedwojenni sklepikarze, ci to potrafili się reklamować?

„Lokal z miłą, niemiecką obsługą i centralnym ogrzewaniem zaprasza”, „Cukiernia Zimmermanna z muzyką rozrywkową” jako ciekawostkę oferuje kolorowe miśki, czyli miseczki z cukierkami własnej produkcji, „Futra do jeżdżenia, do chodzenia, sportowe bądź na miarę” oferował przy Placu Paderewskiego Hermann Schneider. To przykład reklam, jakie w przedwojennej prasie zamieszczali lokalni przedsiębiorcy. Swoje usługi promowali szewcy, melioranci, budowlańcy, piwowarzy, stolarze i sklepikarze. W Złotowie nabyć można było niemal wszystko, łącznie z owocami egzotycznymi, ekskluzywnymi alkoholami i słodyczami będącymi w asortymencie sklepu kolonialnego.
Ciekawie reklamował się sklep obuwniczy: „Nie samym chlebem człowiek żyje, ale też tanimi butami” (w oryginale, czyli po niemiecku, hasło to się rymowało). Na zdjęciu przy tekście pokazano zdjęcia produktów, np. eleganckich męskich półbutów za 5,90 marki.
Wystawę na temat reklam w przedwojennym Złotowie przygotowuje Muzeum Ziemi Złotowskiej.
- Chcemy pokazać, że reklama to nie jest nowy wynalazek. A w tamtejszej prasie było dużo pięknych ogłoszeń – mówi dyrektor MZZ Zofia Korpusik-Jelonkowa.

[[reklama]]

Ale to już było
Wystawa składać ma się nie tylko z reklam zamieszczanych w gazetach, ale również z eksponatów pokazujących choćby warsztat pracy balwierza. Balwierz (cyrulik) zajmował się między innymi goleniem, kąpaniem, rwaniem zębów czyszczeniem uszu, puszczaniem krwi, a także nieskomplikowanymi operacjami i leczeniem lekkich chorób. - Chcemy pokazać jego warsztat, ustawiając w muzeum fotel dentystyczny z tamtych czasów oraz fotel fryzjerski z akcesoriami. Ten ostatni obiecali nam panowie Szopieraj – Monika Nowicka z MZZ mówi o fryzjerach mających zakład przy Placu Paderewskiego.
W skład wystawy wejdą także pocztówki pokazujące miejsca handlu i produkcji w dawnym Złotowie. - Będzie co oglądać, bo samych punktów gastronomicznych było tutaj około czterdziestu – zauważa Z. Korpusik-Jelonkowa. Nie zabraknie także informacji o dawnych zawodach: koronkarstwie, sukiennictwie czy kopaniu torfu na opał.
Wystawa otwarta ma zostać w drugiej połowie lutego, zaraz po zakończeniu ferii zimowych. Pracownicy muzeum zapraszają na nią już dziś: - Dowiemy się, że te sklepy, które dziś oferują towar za 5 zł, wcale nie są nowoczesnym wynalazkiem. Przed wojną były już punkty, które oferowały rzeczy za symboliczną markę – mówi dyrektor Korpusik-Jalonkowa, a M. Nowicka dodaje: - Nie jesteśmy jakoś specjalnie odkrywczy, bo wiele z dziś używanych patentów reklamowych już kiedyś stosowano.
Jakie konkretnie, przekonacie się Państwo podczas zwiedzania wystawy.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości