Największe zadania to zapowiadane od jakiegoś czasu inwestycje wodociągowe i drogowe na głównych ulicach Tarnówki: Niepodległości i Zwycięstwa. Inwestycje były zapowiadane, ale stały też pod dużym znakiem zapytania w kwestii finansowania, bo przetargowi oferenci wyceniali prace na znacznie większe pieniądze niż gmina planowała wydać zgodnie z kosztorysami. Najświeższe oferty są nadal wyższe niż zakładane koszty, ale wójt Jacek Mościcki mówi wprost, że dłużej z podpisaniem umów i realizacją nie ma co czekać, bo do połowy przyszłego roku zadania muszą być zrealizowane, żeby gmina nie utraciła możliwości dofinansowania. Poza tym prace muszą być powiązane z inwestycją wodociągową. Remont ulic Niepodległości i Zwycięstwa (droga powiatowa) będzie zrealizowany za około 2,6 mln zł, podczas gdy kosztorys zakładał niewiele ponad 2,1 mln zł.
Rozważamy obecnie sposób na sfinansowanie tych około 470 tys. zł różnicy. Może będzie to zwiększenie zadłużenia
Reklama
– mówi wójt. Wciąż liczy na ruch ze strony starostwa powiatowego, które od dłuższego czasu miało deklarować, że będzie współfinansować zadanie, skoro Zwycięstwa to powiatowa droga.
Ostatecznego stanowiska ze strony powiatu spodziewamy się na początku roku
– przyznaje Jacek Mościcki. Podkreśla, że dłużej nie można było czekać z decyzją o rozpoczęciu prac. Ostatni rozstrzygnięty przetarg był już… piątym! Najdroższe oferty opiewały na ponad
3 mln zł.
Umowę z wykonawcą chciałbym podpisać jeszcze w tym roku
Reklama
– zapowiada Jacek Mościcki.
Nowa nawierzchnia będzie wylana na odcinku od ośrodka zdrowia do urzędu gminy, gdzie zgodnie z wcześniejszymi założeniami skrzyżowanie będzie przebudowane na ruch okrężny. W ten sposób Niepodległości będzie połączona z ulicą Zwycięstwa, na której nowa nawierzchnia będzie wylana na odcinku około 1,5 km, aż do połączenia z wyremontowaną w tym roku ulicą Fabryczną.
Zarówno zadania drogowe jak i wodociągowe będą dofinansowane z Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu.
Na drogi i na wodociągi w Tarnówce mamy 63% dofinansowania z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich
Reklama
– wyjaśnia wójt. Wodociągowa inwestycja, czyli przede wszystkim wymiana sieci wzdłuż głównych ulic Tarnówki szacowana była przez gminę na ponad 730 tys. zł. Także tutaj przetargowe oferty były znacznie wyższe, po trzech przetargach stanęło na wykonawstwie za 1,23 mln zł (najdroższe, jakie napływały, wynosiły 1,5 mln zł).
Nie wyobrażam sobie, żeby zrobić nową drogę, a za jakiś czas wracać do problemu wodociągu. Musimy połączyć te zadania, jeżeli przez lata wodociąg ma bezawaryjnie funkcjonować. Nie możemy dłużej trwać w obecnej sytuacji, kiedy awarie występują regularnie
Reklama
– wójt przyznaje, że w tym roku było ich kilkanaście.
Istotnym i ważnym zadaniem będzie też wymiana sieci wodociągowej w Bartoszkowie. Tam mieszkańcy również wielokrotnie zgłaszali brak wody czy problemy z przepływem. Dlatego mamy tam projekt na wymianę sieci wodociągowej, ale też częściowo kanalizacyjnej
– wójt dodaje, że obecnie jest już ogłoszony pierwszy przetarg na to zadanie, rozstrzygnięcie ma nastąpić 19 grudnia.
To zadanie również musi być zrealizowane do maja. Planujemy przeznaczyć na nie około 230 tys. zł.
Reklama
Kolejne planowane na przyszły rok wydatki dotyczą budowy około sześćdziesięciu przydomowych oczyszczalni ścieków. Największy zakres przewidywany jest w Płytnicy (320 tys. zł), w Tarnowcu (niecałe 200 tys. zł), a najmniejszy w Sokolnej (około 75 tys. zł). Inwestycje te mają być realizowane bez wkładu mieszkańców, również tutaj 63% będzie pochodziło z PROW, pozostałą część sfinansować ma gmina. W jednym przypadku (Tarnowiec) chodzi o zbiorczą przydomową oczyszczalnię ścieków dla tutejszego bloku, w pozostałych przypadkach będą to inwestycje przy indywidualnych gospodarstwach.
Jak zareagują ci mieszkańcy, którzy dotychczas korzystali z gminnego programu dofinansowania takich inwestycji, ale sami ponosili wkład własny?
W tym kontekście może to trochę źle wygląda, ale chcieliśmy jednak w miarę kompleksowo rozwiązać problem gospodarstw, gdzie budowa sieci kanalizacyjnej nigdy nie będzie opłacalna. Jednocześnie próbujemy też spełnić warunki stawiane gminie przez ochronę środowiska
– argumentuje Jacek Mościcki. Podkreśla też, że przez kilka lat funkcjonowania programu na dofinansowania skorzystało z niego maksymalnie kilkanaście osób.
Na przyszły rok gmina planuje także kilka innych drogowych zadań. Około 350 tys. zł samorząd ma wnieść na remont drogi Tarnówka – Plecemin (ma być wylana asfaltowa nawierzchnia), który będzie realizowany przez Nadleśnictwo Złotów – jeśli nadleśnictwu uda się zdobyć dofinansowanie do tej inwestycji. Zakładany jest także remont drogi do Tarnowskiego Młyna.
Deklarowałem w tym roku, że będziemy chcieli się z tym zmierzyć, być może uda się w przyszłym roku
– wójt mówi o odcinku długości około 3,5 km. To zadanie miałoby być połączone z wykonaniem wodociągu do tej miejscowości. Wyremontowana ma być też droga w Piecewie. Około 200 tys. zł będzie też przeznaczone na przyszłoroczny fundusz sołecki.
Łączne szacunki zakładają wydanie na przyszłoroczne inwestycje około 5 mln zł. Na pytanie do wójta, czy to najwyższy budżet inwestycyjny w ostatnich latach, Mościcki odpowiada: – skarbnik twierdzi, że takiego jeszcze nie było. Będzie się on oczywiście wiązał ze zwiększeniem zadłużenia samorządu. Jak szacuje wójt, o około milion złotych.
Drogowe i wodociągowe inwestycje w Tarnówce będą realizowane w pierwszym półroczu co oznacza, że miejscowość będzie solidnie rozkopana.
Inwestycje będą realizowane etapami, wykonawcy będą musieli się porozumieć, oczywiście rozsądnie ustalimy harmonogram prac. Jeśli aura pozwoli prace, najpierw wodociągowe, powinny ruszyć jeszcze zimą. Będę prosił mieszkańców gminy, zwłaszcza Tarnówki, o cierpliwość przez najbliższe miesiące
– zapowiada Jacek Mościcki.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co z rondem na wjeździe od strony Złotowa? Tam Tir ledwie co wykręca a i mieszkańcom chodzi się fatalnie i niebezpiecznie do sklepu DINO! Czy musi dojść do jakiegoś wypadku lub potrącenia by powstało rondo z chodnikami?
Szkoda że nie pomyśleli aby za jednym razem pociągnąć linię gazową na tych ulicach
A co z rondem na wjeździe od strony Złotowa? Tam Tir ledwie co wykręca a i mieszkańcom chodzi się fatalnie i niebezpiecznie do sklepu DINO! Czy musi dojść do jakiegoś wypadku lub potrącenia by powstało rondo z chodnikami?
Szkoda że nie pomyśleli aby za jednym razem pociągnąć linię gazową na tych ulicach